Projekt Feniks (Akt 6): „Zjedz Sędziów” – komunikat Komórki RYO/FAI

1_304

Po raz kolejny spotykamy się w ogniu. Ze stary i nowymi towarzyszami, zdeterminowanymi do obalenia policyjnych szacunków, według których staliśmy się zamkniętym rozdziałem skończonej powieści. Konspiracyjne Komórki Ognia są niekończącą się historią, płonącym w naszym wnętrzu ogniem, nieustannie powstającym z popiołu Feniksem… To Ogień Odmowy i Nihilizmu, krzyczący „Nie mogę przestać, nie mogę spłonąć, nikt nie może mnie ugasić”.

Około miesiąc temu, aresztowano w Salonikach naszych braci – Andreasa i Spirosa. Oskarżono ich o wysłanie wybuchowej paczki do byłego dowódcy sił antyterrorystycznych. Nie potrzeba wielu słów. Bracia, pamiętajcie, słońce nadal będzie wschodziło dla nas. Dla wszystkich, których ojczyzną stała się Nowa Anarchia. Feniks, kpiący z milczenia tchórzy, ponownie powstał z popiołów, wręczając prometejski płomień wiecznym powstańcom.

Wysłanie wybuchowej paczki inkwizytorowi Mokkasowi, stało się naszą pierwszą minimalną i odwetową ripostą.To komunikat, mówiący, że jedyną drogą ucieczki pozostaje dla nas podpalanie pozycji defensywnego reformizmu i nasilanie ataku, polegającego na tym by uderzać jako pierwsi.

Damianos, Panagiotis, Theofilos, Christos, Haris, Giorgos.P, Giorgos, Michalis, Olga, Gerasimos – dziesięciu braci i sióstra z KKO, którym od czasu wtrącenia do niewoli (ponad 36 miesięcy temu) wytoczono 2-4 procesy. Prześladująca ich prokuratura przedstawiła im ostatnio nowy zarzut, podżegania do ataków w ramach Projektu Feniks.

Dimitris Mokkas jest specjalnym prokuratorem do spraw „terroryzmu” na terytorium Grecji. Wiąże go to bezpośrednio z naszą organizacją. Kariera tego obślizgłego obiektu, to kariera typowego urzędnika prawnego – tchórzliwego, małego człowieka, który podejmuje pracę w wymiarze „sprawiedliwości” w celu zaspokojenia swoich kompleksów. Jednak jeśli chodzi o całowanie dupy swoim przełożonym, to ten klaun zrobił nieco więcej niż inne kreatury z sądu apelacyjnego. Jego próżność w dążeniu do awansu została zaspokojona. Dziś, to on jest odpowiedzialny za wezwania, przesłuchania i zatrzymania, co zawsze robi z mściwym uśmiechem na ustach. Szczytem jego idiotyzmu i tchórzostwa było przedłużenie aresztu naszemu towarzyszowi z KKO – Gerasimosowi Tsakalasowi, na kilka godzin przed terminem jego zwolnienia. Zadecydował o tym nad jego łóżkiem, w czasie gdy od 23 dni prowadził strajk głodowy.

Za wszystko co uczynił, postanowiliśmy wysłać Mokkasowi nasz własny mściwy prezent. Oczywiście nie do szklanego wieżowca apelacyjnego, gdzie mieści się jego biuro w którym podpisuje gówniane dokumenty prawne przeciw naszym braciom i siostrom i gdzie kręci się pełno podwładnych mu kardynałów. Wysłaliśmy paczkę do jego osobistej rezydencji, w której czuł się dotąd bezpiecznie. Wiemy, że wszystkie ścierwa pokroju Mokkasa, po spełnieniu swojego świętego obowiązku niewolenia żyć dziesiątek ludzi, wracają do ciepła własnego domu, udając szanownych małżonków i rodziców. Tak więc podążając za celem, odnaleźliśmy jego dom, pod który zdecydowaliśmy się dostarczyć wybuchową paczkę. Tym sposobem wysłaliśmy mu naszą wiadomość w imieniu Konspiracyjnych Komórek Ognia.

Faktem jest, że w tym sektorze bezczelność panuje od wielu lat. Parodie procesów, skazujące bez dowodów dziesiątki ludzi na lata więzień. Wielokrotne pozbawianie wolności każdego, kogo gliniarze uznają za problem. I nie mówimy jedynie o uzbrojonych partyzantach. To taktyka opierająca się o antyterrorystyczne przepisy, które obecnie w sposób otwarty są wykorzystywane w dziesiątkach spraw. Za całą tę bezczelność odpowiedzialni są również wszyscy ci, którzy opuszczając więzienie zapominają o zemście, jaką poprzysięgli sędziom i prokuratorom. Więzienia są zatem pełne ludzi, którzy choć zdają sobie sprawę z krzywdy jaką im wyrządzono, nigdy nie przemieniają swojego niezadowolenia we wściekłość, a wściekłości w działania.

Niech ten atak stanie się zaproszeniem do podobnych aktów zemsty, jakie ślemy wszystkim przebywającym wewnątrz i na zewnątrz więziennych murów, którzy doświadczyli zgnilizny organów prawa. Nie jest wcale trudne. Mamy setki pracowników systemu prawnego. Nie chronią się i dlatego nie trudno ich znaleźć. Atakujcie ich wszelkimi sposobami do jakich jesteście zdolni. Od pobić i podpaleń, po bomby i egzekucje. Tylko w ten sposób zrozumieją, że toczy się wojna. A nawet jeśli nie zrozumieją, to i tak z pewnością poczujemy się lepiej, z samej zemsty na tych inkwizytorach sprawiedliwości. Co do tych, którzy przetrzymywani są wewnątrz murów, to jedyną przyzwoitą postawą jaką mogą przyjąć wobec tych szumowin jest kompromitacja ich farsy nazywanej procesem. Nie mówiąc już o pojmanych rewolucjonistach i wytaczanym im specjalnych terror-procesach.

Tym atakiem chcemy okazać naszą przyjaźń i szacunek dla naszych uwięzionych braci i sióstr z Ameryki Łacińskiej. Dla godnych towarzyszy – Freddy’ego Fuentivilla, Marcelo Villaroela i Juana Vegi, oskarżonych w „sprawie bezpieczeństwa”. To trzej towarzysze, którzy w latach 80-tych i 90-tych uczestniczyli w walce zbrojnej przeciw państwu Chile. Dziś przebywają w więzieniu oskarżeni o napady na banki i egzekucję gliniarza podczas strzelaniny.

Dedykujemy tę akcję również nieustępliwemu towarzyszowi, Jose Miguelowi Sanchezowi Jimenezowi. Partyzantowi miejskiemu, który kontynuował walkę po upadku chilijskiej junty, bo jak napisał, „nie wierzę w ich demokrację”.

To również gest w stronę anarchistycznego weganina, Braulio Arturo Durana Gonzaleza, którego zamknięto w meksykańskim więzieniu za ataki na bankomaty.

Do Hansa Niemeyera, którego oskarżono o działania wywrotowe i ataki na symbole władzy. Chilijskie państwo przeniosło go do aresztu domowego, z którego uciekł do podziemia. Niestety, kilka miesięcy temu ponownie go aresztowano i osadzono w więzieniu.

Do naszego brata, Henrego Zegarrundo, oskarżonego przez boliwijskie państwo o ostatnie ataki FAI-Boliwia. Przeniesiono go z więzienia, do aresztu domowego pod specjalnym nadzorem.

Oprócz tego, przesyłamy nasze najserdeczniejsze życzenia naszym niedawno uwolnionym braciom – Mario Lopezowi, Ivanowi i Carli. Wielki uścisk również dla ukrywającej się przed policją, naszej poszukiwanej przyjaciółki i towarzyszki Felicity Ann Ryder. Nakaz jej aresztowania wydały meksykańskie organy ścigania.

Czarna Międzynarodówka Anarchistów Praxis znana jako FAI-IRF, jest wszędzie. Uosabiają ją towarzysze, którzy są ścigani oraz ci anarchiści, którzy walczą dalej na ulicach.

Dlatego chcemy, by nasz głos i ogień dotarły na drugą stronę kuli ziemskiej, do dalekiej Indonezji. Pragniemy wesprzeć działania naszych braci i sióstr z tamtejszych komórek FAI. Ostatnio, oprócz ataków na system, przeprowadziły one kontri-nformacyjną kampanię, dotyczącą egzekucji czterech więźniów dokonanej przez specjalne siły policji. Ci czterej młodzi więźniowie oskarżeni zostali w związku ze starciem w barze, podczas którego zabili policjanta z sił specjalnych. Chwilę po ich uwięzieniu, do ich cel wtargnęła grupa napastników, którzy  rozstrzelali ich kałasznikowami.

Towarzysze z Indonezji nie są sami… Wszyscy razem, anarcho-indywidualiści, nihiliści, piewcy chaosu, spotykamy się tam, gdzie nowa anarchia staje się praktyką. Pragniemy spotykać się poprzez nasze akcje i eksperyment rozproszonej Nieformalnej Federacji Anarchistycznej (FAI). By drwić z policyjnych kontroli, stajemy się coraz niebezpieczniejsi, wspieramy międzynarodową anarchistyczną solidarność i atakujemy w jej ramach. Dlatego wspólnie przeżywamy radość na wieść o anarchistycznych atakach oraz ten sam smutek, gdy dowiadujemy się o zniewoleniu lub śmierci towarzysza. Nasz ogień jednoczy nas w ten sam sposób.

Podsumowując, chcielibyśmy poświęcić kilka słów tym, których echo ataku mobilizuje do podjęcia samodzielnych działań. W związku z tym, przesyłamy partyzancki sygnał ognia do towarzyszy z anarchistycznego skłotu Steki Nadir w Salonikach, który po raz kolejny stał się obiektem represji. Posyłamy go w stronę „ruchu”, który stara się przejąć nieustannie rozprzestrzeniająca się reformistyczna i komunistyczna plaga. Anarchistyczny Steki Nadir, mimo wszystkimi swoich sprzeczności, nieustannie i prowokująco przypomina, że „anarchia nie jest produktem na sprzedaż, z ideologicznych półek supermarketów „weteranów ruchu”, lecz insurekcyjną, uliczną przemocą…”

Wiemy, że nasi towarzysze z Indonezji kilka miesięcy temu przeżyli stratę. Ich i nasz brat Ryo, podczas starcia został pchnięty nożem. Ich strata jest naszą stratą. Dlatego by okazać cześć i pamięć poległemu towarzyszowi, postanowiliśmy nazwać naszą komórkę Konspiracji, komórką „Ryo”…

Konspiracyjne Komórki Ognia odradzają się z popiołów, wspierając Projekt Feniks. Nowe komórki Konspiracji gotowe są przystąpić do wojny nowej, anarchistycznej partyzantki miejskiej. Również do konfrontacji z reformistycznymi anarchistami przypominającymi lewicowych hippisów, obrzucającymi nas oszczerstwami w których porównują nasze metody do mafijnych…

TWÓRZMY WSZĘDZIE KOMÓRKI FAI-IRF

ZA ROZPROSZONĄ ANARCHISTYCZNĄ PARTYZANTKĘ MIEJSKĄ

SIŁA I SOLIDARNOŚĆ Z ANARCHISTYCZNYM STEKI NADIR

SIŁA I SOLIDARNOŚĆ Z NOWYMI NIHILISTAMI, ANARCHISTAMI PRAXIS, CHAOTYKAMI ODMOWY, ZBROJNĄ MNIEJSZOŚCIĄ ANARCHO-INDYWIDUALISTÓW

KONSPIRACYJNE KOMÓRKI OGNIA – FAI/IRF

Komórka RYO

actforfree.nostate.net

Dyskusja