Saloniki: Demonstracje podczas EXPO

Na sobotę 11 września w Salonikach związki zawodowe z całego kraju, organizacje radykalnej lewicy oraz anarchiści zwołali wiele spotkań, pokazów i demonstracji.

Na dzień przed planowanymi protestami, członkowie wielu związków zawodowych gromadzą się przed miejscem obrad rady ministrów w celu ich przerwania. Doniesienia mówią o 400 policjantach atakujących zebranych związkowców. Policja chce pokazać, że wobec demonstrantów stosowana będzie polityka „zero tolerancji”, około 4,5 tyś funkcjonariuszy strzeże miasta, które wygląda bardziej jak teren okupowany niż miejsce międzynarodowego kapitalistycznego wydarzenia. Później w mieście zjawiła się motocyklowa demonstracja pracowników OSE (Kolei). Członkowie PAME, związku kontrolowanego przez Partię Komunistyczną umieścili wielki banner na białej wieży (Lefkos Pyrgos), będącej jednym z najważniejszych symboli miasta. Na bannerze czytamy: „Wszyscy na ulicę. Ludzie nie powinni ponosić konsekwencji za kryzys”.

Przypominamy, że „Festyn Demokracji Bezpośredniej” (http://www.ablocfest.gr/?lang=en) odbywa się w mieście od 8 września i kończy demonstracją w sobotę. Zgromadzenie na placu Syntrivaniou.

Każdego września w Salonikach odbywają się międzynarodowe targi, podczas, których premier wygłasza przemówienie, w którym zapowiada m.innymi „politykę społeczną” rządu na przyszły rok. Wydarzenie, to jest co roku celem dla demonstrantów z każdego miasta w kraju. W tym roku protesty będą miały inny charakter, ze względu na ogólny klimat panujący w Greckim społeczeństwie.

Saloniki, drugie co do wielkości Greckie miasto, ma bogatą historię buntów ludności. Już od XIV wieku (Era Bizantyjska), kiedy Saloniki były drugim największym miastem Imperium (po Istambule) zbuntowana ludność dosłownie przejęła kontrole nad miastem na okres prawie 10 lat (1341/49). Powołano inny system, w którym to ludność wybierała zarządców oraz skonfiskowano cały majątek arystokracji, bogaczy i kościoła będącego najpotężniejszą siłą w Bizancjum. Kolejnym, równie znaczącym buntem był bunt robotniczy w maju 1936 roku. Oficjalne związki zawodowe kontrolowane przez stalinistów nie zwołały strajku generalnego mimo gotowości do buntu całej ludności. W końcu mieszkańcy Salonik spontanicznie wyszli na ulicę, pozostając w niektórych częściach miasta przez całe godziny, wzywając pracowników do przejęcia władzy. Ludzie demonstrowali przed budynkiem gubernatora (później budynek Ministerstwa Macedonii i Tracji). Podczas demonstracji na ulicy Egnatia i Arystotelesa, policja otworzyła ogień zabijając 9 osób. Późniejsze represje doprowadziły do śmierci 12 osób i ranienia 300.

O przebiegu wydarzeń w Salonikach będziemy informować.


Źródło: occupiedlondon.org/blog

Dyskusja