Rosja: Policja na celowniku anarchistów

Moskiewska policja stała się celem ataków. Przybierają one coraz bardziej skoordynowaną formę, o czym świadczy ostatnia fala zamachów bombowych i podpaleń skierowanych przeciwko policyjnym placówkom jak i funkcjonariuszom.

Ostatni atak miał miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek, kiedy urządzenie wybuchowe uszkodziło posterunek we wschodniej części Moskwy. W wyniku ataku nikt nie został ranny, ale pojawiają się obawy o dalsze tego typu działania wymierzone w siły porządkowe. Eksplozja pozbawiła budynek okien oraz uszkodziła kilka samochodów, rzekomo należących do funkcjonariuszy. Eksperci są w trakcie ustalania rodzaju użytego ładunku oraz motywów ataku.

Natomiast w piątek, 19 sierpnia, inny ładunek eksplodował nieopodal posterunku zlokalizowanego w północnej części miasta, wybijając szyby i powodując niewielkie uszkodzenia elewacji budynku. Bomba została rzucona przez przechodnia, któremu udało się zbiec z miejsca zdarzenia.

W mieście Chimki, nieznani sprawcy dokonali podpalenia kilku radiowozów zaparkowanych w pobliżu komendy głównej policji. Nikt nie został ranny.

Inny atak na policję odnotowano w czerwcu, kiedy zaatakowany został posterunek policji drogowej na obrzeżach Moskwy. Za atak odpowiedzialność wzięła grupa „Anarchistycznej Partyzantki”, umieszczając w internecie oświadczenie oraz nagranie video.

Kto stoi za atakami ?

Członkowie anarchistycznych grup już zwrócili na siebie uwagę w internecie, biorąc na celownik zaparkowane auta oraz przeprowadzając małe „akty terroru” skierowane przeciwko policyjnym komisariatom. Jak twierdzą, celem tych działań jest protest przeciwko brutalnym metodom policji, łamiącej prawo, używającej samochodów cywili jako „tarcz” podczas pościgów oraz kryjącej łamiących przepisy drogowe VIPów.

W swoich atakach, „partyzanci” używają domowej roboty materiałów wybuchowych o stosunkowo małej sile rażenia, które nie mają wywołać obrażeń u ludzi.

Na ich stronie internetowej znajduje się manifest „Anarchistycznej Partyzantki”, głoszący chęć zmiany społecznej, tak by ludzie mieli więcej swobody i nie byli „marionetkami w cudzych rękach”. Planują kolejne drobne ataki, których celem nie jest zabicie lub ranienie ludzi, ale raczej publiczne wyrażenie swojego stanowiska.

W stworzonej przez siebie sieci, aktywiści wyjaśniają jak zbudować proste urządzenie wybuchowe oraz udzielają porad co do sposobu ich wykorzystania przeciwko policji. Strona grupy posłużyła za inspirację dla kilku odrębnych ataków na policję w stolicy Rosji.

Na razie policja nie wierzy, że ataki są koordynowane przez jedną grupę i kwalifikuje je jako zwykłe chuligaństwo.

Źródło: rt.com

Dyskusja