Anglia: 2 lata i 9 miesięcy za wpisy na Facebooku

Osiemnastoletni Amed Pelle z Nowego Basfordu, został skazany na dwa lata i 9 miesięcy za rzekome podżeganie do zamieszek na facebooku. Pelle napisał na swojej tablicy podczas zamieszek na początku miesiąca: „zamieszki, ktoś się wybiera?” oraz „Zabili jednego młodego czarnego, my zabijemy milion federalnych: zamieszki aż zdobędziemy miasta”. Nie ma dowodów na to że on, czy jego przyjaciele rzeczywiście wzięli udział w zamieszkach.

Pelle jest cytowany jakoby powiedział w swym policyjnym wywiadzie że liczył na to że „młodzi przejmą ulice i rząd, a policja i społeczeństwo nie będą mogły nic zrobić”. Ale to czy jest on rzeczywiście odpowiedzialny za inspirowanie zamieszek jest wątpliwe. Wygląda na to że jest on tylko naiwnym dzieciakiem którego wykorzystał rząd, tak żeby wyglądał na mocnego zadymiarza. Jeszcze gorzej wypadł dla niego fakt że jest stereotypowym człowiekiem którego nienawidzi Daily Mail, czyli czarny młody imigrant.

W uzasadnieniu sędzia John Milmo powiedział Pellemu że jego wpisy „zachęcały do ataków na całą społeczność Nottingham, oraz ludzi z innych miast”, co oczywiście jest nie prawdą. Pelle w swoich wpisach wspominał tylko o policji.

Ta sprawa to kolejna po innej, w której dwoje młodych chłopaków zostało skazanych na 4 lata więzienia za użycie Facebooka „do zorganizowania zamieszek”, do których nigdy nie doszło. Jordan Blackshaw (20) i Perry Sutcliffe (22) także byli naiwnymi jeśli chodzi o portal społecznościowy, Jordan twierdzi że jego wpis był żartem. Nie ma więc dowodów że którykolwiek z tej trójki był zaangażowany w zamieszki czy kradzieże. Ich jedyną „zbrodnią” było otwieranie gęby w miejscu bardzo publicznym, które policja regularnie monitoruje dla celów wywiadowczych. Zasadniczo, dostali oni kary więzienia za anty państwowe myślenie.

Co ciekawe, nie prowadzi się obecnie żadnej sprawy o wypowiedzi ludzi którzy namawiali do strzelania czy wieszania uczestników zamieszek. Wygląda więc na to że tylko wtedy kiedy wyraża się anty państwowe opinie, do akcji wkracza prawo. Na stronie the Post, publikowane są pogróżki wobec Pellego, że trzeba go wywlec i deportować na kubę oraz dodany jest plakat „mamy nadzieję że będzie miał ciężko w więzieniu”. Nie sądzimy by policja spieszyła się z wyjaśnieniem tych pogróżek. Zero tolerancji dla wykluczonych, wszystko dla nienawistnego meinstreamu.

Korzystanie z portali społecznościowych na rzecz anty państwowej działalności, tak bardzo przeraża władze, że chce ona mieć możliwość wyłączania stron podczas ‘niepokojów’. Dobrze znana Chińska wolność słowa i jej miłośnicy już pochwalili rząd (Brytyjski – przyp. red.) za rosnący totalitaryzm.

Powinniśmy wspierać Pellego jako kogoś kto został po królewsku wypieprzony przez państwo, za śmiałe wezwanie do powstania. Przede wszystkim jednak, powinniśmy zrobić co możemy aby zapobiec łapaniu za „zbrodnie myśli” w pierwszej kolejności.

Źródło: cia.media.pl

Dyskusja