Berlin: Podsumowanie Czarnego Lipca

2-format43

Sytuacja w dzielnicy Friedrichshain została na tyle opanowana, że towarzysze odnaleźli czas by odbudować Rigaer94, gdy dotarły do nich wieści o wydarzeniach z Grecji. Sytuacja jaka spotkała anarchistów w Grecji była podobna do ataku władzy na środowiska Riager94. Greckie władze wydały regularną wojnę autonomicznym strukturom. Na skłoty i powiązane z nimi ośrodki dla uchodźców w Salonikach i Atenach nasłano policję, która miała na celu ewikcję ich mieszkańców i uniemożliwienie im powrotu. Towarzysze z Berlina nadmienili, że partią rządzącą w Grecji jest socjaldemokratyczna Syriza, która jest wspierana między innymi przez niemieckie partie socjaldemokratyczne.

Wnioski z tej lekcji są identyczne jak poprzednio. Władza nie przejmuję się waszymi demokratycznymi inicjatywami społecznymi, tego rodzaju ataków można było się spodziewać. Towarzysze z Berlina podkreślają, że nigdy nie dawali wiary pustym obietnicom oraz, że trzeba na każdym kroku przypominać, czym naprawdę są partie populistyczne:

„Oczekując czegokolwiek od nich, to jak pozwalać by dalej na nas srali. Oni żywią się naszą społeczną wrażliwością i naszą sympatią do tych kwestii. Musimy kontynuować walkę by stłumić ich władze. Nasz wysiłek organizacyjny oraz autonomiczny styl życia jest oczywiście zagrożeniem dla tych ludzi”.

Państwowa retoryka o wspieraniu uchodźców czy „wolności” to zwyczajnie płytka propaganda. Jakikolwiek wysiłek ku autonomii spotyka się z przemocą i represjami i tego właśnie należy się po nich spodziewać.
Jedyną rolą socjaldemokracji czy ewangelistów „społecznej sprawiedliwości” jest ich rola w zarządzaniu społeczeństwem. Partie socjaldemokratyczne wciąż pozyskują nowych członków dla ruchów, obsesyjnie dążąc do unifikowania wszystkich form walki i organizacji w jedną grupę lub organizację.

Zaobserwowaliśmy kilka prób interwencji ze strony parlamentarnej socjaldemokracji odnośnie konfliktów wokół Rigaer94, próbowali oni użyć ludzi mieniących się „buntownikami”, by nakierować naszą rebelię na konkretne tory. Szczególną rolę w tym odegrała Partia Zielonych, która od lat próbuje coś ugrać na naszych akcjach czy spotkaniach. Partia Zielonych zapraszała ludzi z Rigaer94 na negocjację z „ważnymi ludźmi” wielokrotnie. Konsekwentnie odmawialiśmy uczestnictwa w tych spotkaniach.

Politycy z Partii Zielonych porównują naszą trzytygodniową walkę o Rigaer94 z sytuacją jaka miała miejsce dwa lata temu w szkole w Ohlauer. Było to miejsce gdzie przebywali uchodźcy i poszukiwani bojownicy anarchistyczni a strategia władzy przy próbie ewikcji tego skłotu polegała na brutalnych represjach i policyjnym terrorze, przy jednoczesnych próbach negocjacji. Za pomocą tej strategii zniszczono Oranienplat skłot w Krauzbergu, gdzie garstka ludzi zgodziła się na negocjację z rządem. Doprowadziło ich to do wspierania policji przy ewikcji skłotu Oranienplat.

Na szczęście Olhaurer skłot się obronił po tym jak część skłotersów weszło na dach i zagroziło, że zaczną skakać jeżeli policja wkroczy na teren szkoły. Ostatecznie mieszkańcy skłotu doszli do porozumienia z Partią Zielonych, która nie chciała być kojarzona z martwymi ciałami na chodniku lecz wielu z nich, później doznało państwowych represji i deportacji. Podobna strategia ze strony władzy została zastosowana wobec Rigaer94, próbowano nas podzielić obiecując m.in. że w budynek „Kadterschmiede“ zostanie przeznaczony na dom dla uchodźców.

Rigaer94 wezwał do Czarnego Lipca będącego strategią przeciw procesowi społecznego pokoju i harmonii. Wezwanie zostało podjęte przez wiele nieformalnych grup i przerodziło się w liczne akcje bezpośrednie. Czarny Lipiec definitywnie odniósł sukces, a zdecentralizowane ataki popełniane przez nieformalne grupy nauczyły berlińską policję pokory. Wobec 14 osób rozpoczęto dochodzenia, przy czym największym „sukcesem” policji było aresztowanie policyjnych tajniaków. Nasze grupy zdołały wyrządzić szkody o wartości 10mln euro. Przez te kilka tygodni rzeczy płonęły i były niszczone i to nie tylko w Berlinie.

Najważniejszym i długotrwałym efektem obrony ulicy Rigaer94 było przezwyciężenie strachu. Będziemy kontynuować nieformalną anarchistyczną ofensywę  aby wzbudzić odwagę do walki w każdym zakątku świata. Poprzez stalowe pręty więzień w Korydallos, Moabit czy cele w kolońskim areszcie. Przesyłamy buntownicze pozdrowienia dla towarzyszy w Salonikach, dla Aarona i Balu, którzy przebywają w zakładzie Moabit oraz dla Lisy w Kolonii. Wznosimy nasze pięści dla wszystkich anarchistycznych bojowników w greckich skłotach oraz na ulicy Olhauer w Berlinie.

 

Dyskusja