List Konspiracyjnych Komórek Ognia – Komórki Partyzantki Miejskiej: „Dla Moniki i Francisco”
Odpowiadając na wezwanie do międzynarodowej solidarności z Monicą i Francisco wysyłamy te parę słów, napisanych ze współwinnych serc…
Od 8 do 10 marca w madryckim Sądzie Najwyższym trwał proces towarzyszy Moniki Caballero i Francisco Solara. Są oskarżeni o atak bombowy na bazylikę Nuestra Señora del Pilar w Saragossie. Komunikat i przyjęcie odpowiedzialności został podpisany przez „Insurekcyjne Komando Mateo Morral”, które zgodnie z aktem oskarżenia należy do Skoordynowanych Grup Anarchistycznych, będących hiszpańską częścią Nieformalnej Federacji Anarchistycznej (FAI/IRF).
Aresztowanie Moniki i Francisco 13 listopada 2013 było ledwie początkiem serii akcji antyanarchistycznych podjętych przez państwo hiszpańskie (Operacja Pandora, Operacja Pinata). Na celu byli przyjaciele i towarzysze tych dwojga aresztowanych anarchistów, a także anarchistyczne kolektywy i skłoty. Aresztowanych zostało ponad 40 osób.
28 października 2015 hiszpańskie władze postanowiły przedłużyć tymczasowy areszt Francisco i Moniki o kolejne dwa lata, w warunkach ciągłych transferów pod reżimem FIES 3 (specjalne warunki nadzoru). Prokurator okręgowy żądała 44 lat więzienia dla każdego z nich, a w swej jadowitej przemowie wykorzystywała histerię dotyczącą terroryzmu międzynarodowego, panującą po atakach ISIS w Paryżu, a nawet porównywała anarchistyczne komórki do dżihadystów!!!
Monica i Francisco już wcześniej byli na „czarnej liście” władz z powodu wcześniejszego uwięzienia w Chile w związku ze „Sprawą Bombową”…
Nie jesteśmy prawnikami, by mówić o dowodach w tej sprawie… wiemy jednak, że bomba w kościele to akcja wyzwoleńcza… każda świątynia jest pomnikiem klęski Człowieka.
Tysiące straszydeł w długich szatach zbija ciężkie pieniądze usypiając poddające się temu tłumy wiernych. Sprzedają miejsca w swoim fałszywym niebie, podczas gdy sami jeżdżą swymi opancerzonymi limuzynami, prywatnymi samolotami i luksusowymi jachtami.
Rozdają okruchy filantropii, a w tym czasie ich konta są przepełnione pieniędzmi, w bankach, których są zresztą udziałowcami…
Handlują „Nadzieją” by móc manipulować lękiem przed kryzysem, przed egzystencjalnymi ślepymi zaułkami i tym, co nieznane.
Prawią kazania o rezygnacji i ślepym podporządkowaniu, by zatuszować skandale związane z dziecięcą pornografią i plagę rozprzestrzeniającą się w ich środowisku.
Dlatego naszym wyborem jest bycie profanami przeciw pobożnym…
Za każdym razem, gdy kościół wylatuje w powietrze, wolność zyskuje parę metrów ziemi na szczątkach po wybuchu.
Monika i Francisco nie będą w sądzie sami. Każde buntownicze serce będzie bić w rytmie ich serc.
Naszym założeniem jest zsynchronizować nasze serca z działaniami, by odzyskać naszą wolność…
dla Moniki… dla Francisco… dla każdego…
Zawsze nieskruszeni,
Zawsze niepokonani
