Nikos Maziotis (WR) – Propozycja na rzecz utworzenia Zgromadzenia Solidarnościowego

yes

W poniższym tekście, Nikos Maziotis (Walka Rewolucyjna) wysuwa propozycję utworzenia „otwartego zgromadzenia solidarnościowego” na rzecz wszystkich więźniów politycznych oraz innych uwięzionych bojowników. Formułuje ją w związku z batalią przeciwko nowemu reżimowi więziennemu w Grecji (utworzenie placówek maksymalnego bezpieczeństwa). Jest to otwarte zaproszenie dla wszystkich przyjaciół i towarzyszy ze środowiska wolnościowego. Niebawem zostanie ogłoszona data, a także miejsce pierwszego spotkania organizacyjnego. Kopie tej propozycji rozesłano do wszystkich uwięzionych bojowników.


Propozycja

Towarzysze, chyba nikogo nie dziwi uchwalenie nowych przepisów, na mocy których powstały specjalne więzienia typu C. To spodziewany krok, uczyniony w ramach represyjnego ataku, jaki państwo kieruje przeciwko zbrojnym organizacjom rewolucyjnym i zbrojnej akcji bezpośredniej. Wprowadzane od 14 lat zmiany legislacyjne i reformy w sposób bezpośredni nawiązują do obecnych warunków politycznych i ekonomicznych. To m. innymi „wojna z terroryzmem”, a także inne neoliberalne reformy mające na celu narzucenie ludziom dyktatury rynku oraz jego zwierzchnika w postaci ponadnarodowego kapitału.

Uważam, iż jako Walka Rewolucyjna dokonywaliśmy właściwej analizy sytuacji politycznej na przełomie lat 90-tych, a więc w dużej mierze warunków odnoszących się do globalizacji systemu kapitalistycznego. Zarówno „wojna z terrorem” zainicjowana po atakach na USA w 2001 roku, jak również neoliberalne reformy – wdrożone i zaprojektowane przez dyktaturę międzynarodowego kapitału – nie wyczerpują ekonomicznego i społecznego znaczenia globalizacji. Właśnie dlatego, system chcąc narzucić całkowitą dyktaturę rynków przechodzi do coraz głębszej ofensywy, znacząco nabierając cech totalitarnych.

Tego samego roku [2001], grecka gospodarka została otwarta dla międzynarodowego kapitału, co nastąpiło zaraz po ogromnym skandalu związanym z pęknięciem bańki spekulacyjnej [1999]. Integracja greckiej giełdy w EMU, wejście w skład strefy euro – to nie przypadek, że w tym samym okresie, zostawiając za sobą nawet Europę Zachodnią i USA, greckie państwo uchwaliło pierwsze prawo antyterrorystyczne, przygotowane w 2001 roku przez Stathopoulosa (ówczesnego ministra sprawiedliwości). Ustawę przegłosowano pod presją USA i Wielkiej Brytanii. Jej celem byli członkowie zbrojnych organizacji rewolucyjnych, a w szczególności Organizacja 17 Listopada (17N), jedyna aktywna w tym czasie. Nowe przepisy ochrzczono mianem „prawa przeciwko zorganizowanej przestępczości”, z wyraźnym zamiarem wsparcia taktyki państwa polegającej na dekonstrukcji politycznej charakterystyki organizacji rewolucyjnych. Próbie odpolitycznienia i oczyszczenia ich z ideologicznego języka oraz czynów, ukazania ich członków jako zwyczajnych kryminalistów. Zgodnie z zapisami tego prawa oskarżono wszystkich uczestników procesu przeciwko organizacji 17 Listopada i ELA, odpowiednio w 2003 i 2004 roku.

Pomijając pierwotną intencję stojącą za uchwaleniem tego prawa, państwo używa go teraz, by wzmocnić kontrolę sprawowaną dzięki nowemu arsenałowi w postaci nielegalnych zarzutów, jakimi każdy może być obciążony poprzez przypisanie do „organizacji przestępczej”, lub też użytych by udowodnić i potępić „konspirację”. Sytuacja ta spowodowała znaczne wydłużenie wyroków. Nie mylmy jednak przyczyny ze skutkiem. Prawo Stathopoulosa było zaprojektowane dla członków organizacji rewolucyjnych, lecz jego skutki zostały uogólnione, tak by można je było stosować również w przypadku zorganizowanej przestępczości.

Trzy lata później, w trakcie rządów Karamanlisa i Nowej Demokracji, uchwalono drugie prawo antyterrorystyczne (tzw. prawo Papaligoura). Jego celem było wyjaśnienie pewnych nieścisłości, w tym znaczenia pojęć takich jak „tworzenie organizacji terrorystycznych” i „czynów terrorystycznych”, które „poprzez formę i okoliczności powodują możliwe szkody dla kraju oraz niszczą fundamentalne polityczne i ekonomiczne struktury kraju”. Mimo, iż system odmawiał rozpoznania swoich politycznych wrogów, prawo Papaligoura uznało istnienie i aktywność zbrojnych organizacji, które stanowią zagrożenie dla podstawowych struktur kraju, wcielając polityczne przekonania w życie. To samo prawo wprowadza również pojęcie „przywódcy organizacji terrorystycznej”. Dzięki temu istnieje otwarta furtka dla zwiększania kar dla oskarżonych i skazanych za „przewodzenie organizacji terrorystycznej”, a także potwierdzenia status quo, mówiącego, że nie istnieje żadna forma organizacji społecznej poza istniejącą hierarchiczną dominacją kapitału i państwa. Na kanwie prawa Papaligoura, przegłosowanego w wyniku presji USA wywieranej przed Igrzyskami Olimpijskimi w 2004 roku, odbywały się wszystkie procesy zbrojnych organizacji takich jak Walka Rewolucyjna, czy Konspiracyjne Komórki Ognia.

Zapisy ustawy powołującej do życia więzienia Typu C są spójne z dwoma prawami antyterrorystycznymi z 2001 i 2004 roku, a także prawem z 2003 roku, ustanawiającym międzynarodową współpracę między Grecją, UE i USA na szczeblu policyjnym i sądowym w dziedzinie zbrojnej ofensywy kontrrewolucyjnej. Nowe zmiany zapełniają lukę w ramach greckiej polityki represyjnej, mając jednocześnie funkcję dostosowawczą do przepisów antyterrorystycznych UE i USA, z wyjątkiem przepisów z lat 70-tych i 80-tych – dotyczących sytuacji, w której wiele krajów zmagało się z poważnym zagrożeniem ze strony aktywnych grup zbrojnych.

To samo zdarzyło się w Turcji na przełomie 2000 roku, gdzie wybudowano tzw. więzienia Typu F, przeznaczone dla członków lewicowych organizacji rewolucyjnych zaangażowanych wa walkę zbrojną. Wszyscy pamiętamy batalię uwięzionych członków tych organizacji, prowadzących strajk głodowy aż do śmierci lub podpalających się, by zapobiec swojemu transferowi do placówek Typu F.

Środowisko anarchistyczne powinno za naszą sprawą widzieć rzeczy w należytej perspektywie. Więzienia Typu C przeznaczone są z definicji dla wszystkich oskarżonych o udział w walce zbrojnej – bez względu na fakt, czy przyjmują za nią polityczną odpowiedzialność, czy odrzucają wszystkie zarzuty. Oczywiście nie oznacza to, iż wewnątrz tych więzień nie znajdą się osadzeni skazani na długie wyroki w tamach prawa powołanego do walki z „przestępczością zorganizowaną”… Pozwy przeciw towarzyszom dotyczą „udziału w organizacji terrorystycznej”, „aktywności terrorystycznej”, która może uderzać w fundamentalne polityczne i ekonomiczne struktury kraju. Procesy uderzające szczególnie w sądzone teraz organizacje rewolucyjne. To wszystko niezależnie od tego, czy zaangażowani towarzysze odrzucają stawiany im zarzuty. Bycie anarchistą nie oznacza bycia sui generis, przynajmniej na razie.

Jednakże zarówno ustawodawstwo antyterrorystyczne, jak i służące naszej izolacji nowe więzienie w Domokos, to wyraźny sygnał dla środowiska anarchistycznego, a także ogółu społeczeństwa. Państwo mówi nam; kto wybiera walkę zbrojną, spotka się z surowym reżimem karnym, a jeśli zostanie aresztowany trafi do lochu ze specjalnym traktowaniem. Dzieje się tak ponieważ państwo jest świadome zagrożeń związanych z aktywną walką zbrojną, zwłaszcza teraz w warunkach światowego kryzysu gospodarczego, który rozgorzał na dobre w 2008 roku, kiedy to reżim oraz system polityczno-ekonomiczny utracił społeczny konsensus, przysługujący mu w okresie spokoju. Powyższe zmienne czynią z walki zbrojnej wywrotowy i destabilizujący czynnik dla systemu. Obecny reżim posługuje się jasnymi wytycznymi w odniesieniu do Walki Rewolucyjnej, naszego pierwszego aresztowania w 2010 roku oraz niedawnego aresztowania Antonisa Stamboulosa, oskarżonego o udział w naszej organizacji. Minister porządku publicznego, Vassilis Kikilias, powiązał nasze działania z destabilizacją systemu w szczególnie wrażliwym okresie.

Utworzenie więzień Typu C stanowi o ciągłości i spójności represyjnego ataku państwa skierowanego przeciwko bojownikom, którzy opowiedzieli się za walką zbrojną. Jego intencją jest złamanie silnej woli poprzez izolację, a także degradacja ich roli jako podmiotów politycznych, a ostatecznie wywołanie reakcji w postaci odrzucenia taktyki walki zbrojnej.

Niedawne reformy więziennictwa w Grecji, zmiany w kodeksie karnym i procedurach śledczych w sposób bezpośredni odnoszą się do walki zbrojnej. Podobne zjawisko nie istnieje jednak we Włoszech, wyłączając klauzulę o dostarczeniu informacji w zamian za złagodzenie pozycji więźnia, który będzie sądzony tutaj w sposób bardziej pośredni. Wracając do więzień typu C. Poza czterema latami zamknięcia w specjalnej placówce, przewidywane jest miejsce na skruchę przed prokuratorem, w którego gestii leżeć będzie decyzja o ewentualnym przedłużeniu aresztu o kolejne 4 lata. Prokurator będzie oceniał nie tylko znaczenie czynów osadzonych, lecz także ich zachowanie, charakter i osobowość. Jest więc rzeczą oczywistą, iż każdy, kto nie ugnie głowy i będzie trwał nieugięcie w swoich przekonaniach, zostanie uznany za zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa, a więc pozostanie uwięziony w placówce Typu C, aż do zakończenia przysądzonej kary.

Działania przeciwko nowemu reżimowi więziennemu muszą zostać wpisane w szerszy kontekst ogólnej walki o godność więźniów politycznych oraz innych bojowników przebywających w greckich więzieniach. Bez względu na specyfikę poszczególnych przypadków (udział w organizacji partyzanckiej lub bycie anarchistą oskarżonym o rabowanie banków), czy indywidualne pozycje oskarżonych (przyznanie się do winy lub odrzucenie zarzutów).

Przyjaciele, towarzysze. W związku z powyższym proponuję transformację zgromadzenia przeciwko więzieniom Typu C i powołanie do życia zgromadzenia solidarnościowego na rzecz wszystkich więźniów politycznych i uwięzionych bojowników. Nasze działania powinny obejmować nie tylko osoby skazane lub oskarżone o udział w organizacjach zbrojnych, ale również towarzyszy zmagających się z państwowymi represjami za udział w innych formach walki, demonstracjach, blokadach, ulicznych starciach z policją.

Jest jednocześnie sprzecznym i paradoksalnym, by organizować się przeciwko jednej formie uwięzienia, pozostawiając innych bez szans na wyrażenie solidarności ze swoimi pojmanymi towarzyszami. Istnienie dziesiątek więźniów, na rzecz których nie są prowadzone żadne działania solidarnościowe stanowi poważny deficyt polityczny. Solidarność to stanowisko polityczne i postawa życiowa. To kluczowy element ruchu, czy inaczej przestrzeni politycznej, która chce posiadać charakterystykę kinematyczną. Solidarność oznacza, iż pojmani bojownicy oraz wybrane przez nich formy prowadzenia rewolucyjnej aktywności stanowią część wspólnego frontu, walki o rewolucję, anarchię i komunizm. Solidarność zakłada wiarę w przynależność walki zbrojnej i partyzantki miejskiej do ruchu na rzecz rewolucji społecznej. Każdy, kto odrzuca powyższe twierdzenie, nie może tym samym okazywać solidarności ze swoimi towarzyszami, a także innymi osobami, które znajdują się w więzieniu, opowiadając jednocześnie za strategią walki zbrojnej.

Nie oznacza to, że ruch nie ma prawa do krytyki obejmującej stanowiska, osobiste przyczyny, a także działania zbrojnych organizacji rewolucyjnych. Krytyka ta musi odbywać się jednak w dobrej wierze, posługując czysto politycznymi argumentami, bez obrzucania błotem, zasłaniania się pychą i pustymi aforyzmami, z celem ostatecznego udowodnienia, iż stwierdzenie „solidarność nie jest kwestią identyfikacji” jest całkowicie szczere. Nie może być natomiast wymówką dla tych, którzy potępiają strategię walki zbrojnej oraz partyzantki miejskiej, mając polityczną odwagę, by powiedzieć to otwarcie i publicznie, by okazywać selektywną „solidarność” z tymi, którzy deklarują swoją niewinność i odrzucają stawiane zarzuty, jednocześnie odwracając się plecami od tych, którzy biorą na siebie polityczną odpowiedzialność za swoje czyny.

Solidarność nie może działać wybiórczo, gdyż wtedy przestaje być solidarnością. Solidarność nie jest obojętna na osobiste kryteria, jak przyjaciele, rodzina, krewni. Solidarność nie wprowadza rozróżnienia między niewinnymi, a winnymi, między działaniami organizacji, a jednostki. Solidarność nie buduje podziału między anarchistycznymi i komunistycznymi więźniami, nie zwraca uwagi na pochodzenie narodowe. Nie separuje różnych form walki, promując fałszywe dychotomie, jak „walka masowa, czy zbrojna”, „legalność, a nielegalność”. Nie oddziela walki zbrojnej od ruchu, nie buduje linii podziału między „ścieżką konfrontacyjną lecz pozbawioną akcji bezpośredniej” i „zbrojną anarchistyczną sekcją”. Powtarzam, solidarność bierze pod uwagę tylko jedno kryterium polityczne – więźniów i formy akcji, jakie obrali na ścieżce walki zbrojnej, partyzantki miejskiej, czy wszelkich innych form działań będących częścią wspólnej walki na rzecz obalenia kapitału i państwa, na rzecz rewolucji społecznej. Ci, którzy nie uznają powyższych kryteriów zostają informatorami i szpiclami, jak Corcis, który potępił towarzyszy oskarżonych w sprawie organizacji 17N, bez presji, przemocy i tortur, czy Gitopoulos, szkalujący działania 17N w sądzie.

Proponuję zatem, by przekształcić zgromadzenie podejmujące kwestię więzień Typu C w solidarnościowe spotkania na rzecz wszystkich uwięzionych bojowników i więźniów politycznych. Nie tylko tych odsiadujących wyroki za udział w walce zbrojnej, ale również tych, którzy odpowiadają za zaangażowanie w każdą inną czynną formę oporu. Oczywiście logicznym jest uwzględnienie w długofalowym planie działań, również tych przeciwko placówkom maksymalnego bezpieczeństwa.

Nadszedł czas, by każdy przypomniał sobie o swoich obowiązkach, a także zajął jasne i wyraźne stanowisko w kwestii solidarności. Znajdą się i tacy, którzy będą sugerować, że solidarność nie jest bronią, jednakże są to słowa pozbawione wartości. Dosyć martwego gadania. Zachęcam wszystkich przyjaciół i towarzyszy, przebywających zarówno w więzieniach, jak i cieszących się namiastką wolności, do zajęcia stanowiska, zorganizowania politycznego dialogu wokół propozycji utworzenia nowego zgromadzenia solidarnościowego.

Jeżeli środowisko anarchistyczne zapomina o zakładnikach państwa, pozwalając im gnić w więzieniach, zapomina o samej walce.

Nikos Maziotis, członek Walki Rewolucyjnej
Więzienie Diavata

325.nostate.net

Dyskusja