Grecja: 24-godzinny strajk generalny sektora publicznego

22369383C2A0A20FA1311BF8FE1CB08BADEDY, największa centrala związkowa w greckim sektorze publicznym, rozpoczęła dziś 24-godzinny strajk generalny, paraliżując kraj i zakłócając funkcjonowanie wszystkich usług publicznych. Protest wymierzony jest w umowę, którą grecki rząd chce zawrzeć z międzynarodowymi kredytodawcami, by uzyskać kolejny zastrzyk finansowy. Żeby jednak do tego doszło, musi zobowiązać się do głębokich cięć budżetowych.

Ze względu na liczne pikiety i demonstracje, służby miejskie zamknęły dziś centralne ulice Aten. Główna kolumna protestujących wyruszyła około 11 (czasu lokalnego) z placu Klafthmonos, zwyczajowo maszerując w stronę parlamentu i zlokalizowanego naprzeciw placu Syntagma.

Sprzątaczki zwolnione przez Ministerstwo Finansów zebrały się przed budynkiem, by zaprotestować przeciwko temu, co nazywają „niesprawiedliwą decyzją”. W międzyczasie, nauczyciele przykuli się do balustrady przed pomnikiem Nieznanego Żołnierza, chcąc „pokazać swoimi czynami, że utrata pracy może doprowadzić ich nawet do śmierci”.

ADEDY twierdzi, że prawa pracownicze są zagrożone, ponieważ Troika domaga się wręczenia pracodawcom narzędzi w postaci „lock outu”, zamrożenia podwyżek płac oraz dalszej redukcji płacy minimalnej. Ponadto, związkowcy twierdzą, że Komisja Europejska, EBC i MFW chcą, by o możliwości podjęcia strajku decydowała jednomyślna decyzja wszystkich pracowników danej firmy.

ADEDY określa proponowane środki mianem „żądań kolonialnych”, wzywając również do 48-godzinnego strajku w dniach 19-20 marca.

Dyskusja