Chile: Komórka FAI wysadziła odział Narodowego Banku Chile
Eksplozja jest tym czym jest: wyłącza z funkcjonowania filię bankową przy pomocy częściowego fizycznego zniszczenia. Bank, który padł ofiarą sabotażu to bank, który jutro będzie nieczynny. Bank, który padł ofiarą udanego sabotażu to dobra propaganda. Zniszczenie banku to symboliczny cios moralny zadany władzy. Bank, który dopadli i rozwalili buntownicy to sposób, by powiedzieć naszym uwięzionym towarzyszom na całym świecie, że nie są sami, że po drugiej stronie murów i drutu kolczastego jest więcej buntowników, którzy o nich nie zapomnieli; ponieważ nie mogą zapomnieć, że jesteśmy na wojnie, a zasadnicze pytanie jest prostsze niż mogłoby się wydawać: czy atakujemy, gotowi na wszystkie tego konsekwencje, czy też pozwolimy by oni nas unicestwili swoją odrażającą rutyną – czy można w ogóle tkwić w pół kroku między tymi dwiema opcjami?
Bierzemy odpowiedzialność za atak na Bank Chile, mieszczący się na peryferiach miasta La Florida i oświadczamy rzecz oczywistą: naszym celem nie było zabicie ani zranienie żadnego przechodnia, dlatego bomba została podłożona w czasie gdy ludzie rzadko poruszają się po tym terenie. Celem tego ataku nie jest „terroryzowanie” ludzi mieszkających w pobliżu, jak fantazjują na ten temat pieprzony Jew Hinzpeter ze swoją sfora psów z Channel 13, Chilevision i TVN. Kapitał, władza i autorytet nie posiadają lokalizacji geograficznej, rozciągają się na terenie całego miasta, nie mieszczą się tylko w bogatej dzielnicy La Moneda, należy wyszukiwać je z poświęceniem, starannie wyłuskując i atakując wszelkimi użytecznymi środkami. Oto nasze małe zwycięstwo: dobitny akt sabotażu o dużej mocy, który jak z góry to zaplanowaliśmy nikogo niepotrzebnie nie rani. Dlatego, drwimy sobie z Prokuratora i jego „podejrzanych”, powinien się on zapaść ze wstydu po całkowitym fiasku najpaskudniejszej próby sfingowania oskarżeń jaką była „sprawa bomb” (bomb case).
Uśmiechamy się do każdego zwolennika naszych działań, który podkopuje politykę władzy!
Ten wybuch jest dla wszystkich poniżonych przez świnie na ulicach, w miejscach, gdzie sprawują one kontrolę. Pamiętajcie, że noc jest ciemna, a my możemy dopaść ich zupełnie znienacka!
Akcja, które nie towarzyszy komunikat to akcja na próżne. Nie pozwolimy głupiej masie progresywistów na snucie fantazji, przedstawiających nasze działania jak operacje państwowe!
Pamiętamy o Maurim, o dumnych wywrotowcach wczorajszych dni, serca mamy pełne Nienawiści.
Dalecy od struktur partyjnych i centralizmu; dalecy od tego, by szukać aprobaty mas, dalecy nawet od tych, którzy usta mają pełne insurekcyjnych haseł jedynie przy oficjalnych okazjach; dalecy, bardzo dalecy od tych, dla których godność jest grą, trwającą zaledwie kilka lat.
Niech ogłuszający dźwięk eksplozji pozdrowi od nas towarzyszy-uwięzionych członków KKO w Grecji, obrazoburców we Włoszech, dumnych anarchistów z sąsiedniego terytorium Centralnych Andów, towarzyszy – zbiegów i uwięzionych przez chilijskie państwo, zwłaszcza Freddy’ego, Marcelo i Juana… oraz nieustępliwego Tortugę: Compa! twoje poczucie godności przewyższa nasze wyobrażenia.
WSZYSTKO TRWA DALEJ!
WSZYSTKO CO ROBIMY JEST ZNAKIEM WSPÓŁUDZIAŁU
KTÓRY BIERZEMY NA SIEBIE.
Komórka Wandali na rzecz Rozprzestrzeniania Gniewu – F.A.I.
Atak miał miejsce w Sierpniu 2012





