Chile: Atak na salon samochodowy dla Tortugi i Mauricio
30 stycznia, pełni wściekłości i rebelii wobec władzy jak również wobec klasy uciskającej, przejawiającej się poprzez państwo i biznes, udaliśmy się w kierunku salonu samochodowego Maritano Ebensperger przy Alei O’Higgins w Chillan. Ten rodzaj działalności gospodarczej jest dla nas symbolem społecznych nierówności, jak również jest objawem destrukcji środowiska w skali globalnej. Właśnie tam, pamiętając o naszych towarzyszach, którzy odeszli, niosąc ogień wolności i anarchii, zaatakowaliśmy to, czego utratę najbardziej odczuwają: towar. Niech każdy rzucony koktajl mołotowa będzie jedynie pogróżką zapowiadającą to, co nasza wojna społeczna przyniesie wszelkim strukturom, przejawiającym wolę władzy, lub, innymi słowy, wolę wyzysku i opresji. Niech każda ulotka rzucona z tym poczuciem, jakie mieliśmy widząc płonącą część tego obrzydliwego biznesu, będzie przesłaniem dla tych u władzy i tych, którzy jej bronią: aby obawiali się każdej chwili.
Nie chcemy nikogo nakłaniać, by stawiał innych na piedestale czy też ich wielbił, ale chcemy, aby ta akcja była jedną z upamiętniających towarzysza Mauricio Moralesa. Punkowego brata Mauri, którego sprawa przykuwa uwagę, wielu jeszcze nie zdecydowanych, w jaki sposób powstaną przeciw państwu i jak zdobędą ulice. Wyjdźcie z domów, wojna trwa na ulicach, zamaskujcie się, podpalcie je i rozszerzajcie rewoltę!!!
Żądamy natychmiastowego uwolnienia wszystkich zakładników w więzieniach… wysyłamy uściski, pełne pasji, solidarności i nieposłuszeństwa, dla naszego brata Tortugi. Jesteś obecny w każdej naszej akcji!
A psom i konfidentom, którzy powinni to teraz czytać, mówimy z ironią i kpiną: szukajcie… szukajcie… ponieważ jesteśmy wszędzie a zarazem nigdzie, jesteśmy waszym najczarniejszym koszmarem i ogień wkrótce was dosięgnie!
Rozszerzajcie rewoltę!!
VIVA LA ANARQUIA!
‚Nieformalna Federacja Anarchistyczna / Komórka Podpalaczy Efrain Plaza Olmedo’
raf.espiv.net