Grecja: Podsumowanie strajku generalnego (1 grudnia)
To był najspokojniejszy strajk generalny od początku kryzysu finansowego. Szpitale pracowały z minimalnym personelem, a szkoły, urzędy i atrakcje turystyczne pozostały zamknięte. Z portów nie wypłynęły żadne statki i promy. Transport publiczny funkcjonował w ograniczonym zakresie pomagając demonstrantom dotrzeć na wyznaczone miejsca zbiórki.
Na ulice Aten wyszło od 20 do 25 tys. protestujących, którzy wyrażali głęboki sprzeciw wobec polityki oszczędnościowej rządu, realizowanej przy współudziale MFW, UE i EBC. Tłum skandował „Wynoście się. Zabierajcie swój budżet i wynoście się!”.
Do strajku dołączyli także pracownicy służb oczyszczania miasta, dziennikarze, emeryci i renciści oraz personel bankowy.
Protesty przebiegały wyjątkowo spokojnie. Nie zanotowano poważniejszych incydentów poza kilkoma atakami na prewencję i siedzibi partii politycznych (PASOK i LAOS).
Część pracowników zdecydowała się podjąć radykalniejsze środki protestu wszczynając okupację zakładów stalowych Halivourgiki na greckiej wyspie Thirasia, a także fabryki należącej do producenta kosmetyków Gerolimatos w mieście Inofyta.
Wiece protestacyjne przemaszerowały również przez centrum Salonik, Volos i Heraklionu.
Pełna relacja ze strajku dostępna jest TUTAJ.
Kolejne protesty spodziewane są w dniu 6 grudnia, kiedy anarchiści, studenci i uczniowie upamiętnią Alexisa Grigoropoulosa, 15-letniego ucznia zastrzelonego przez policję. Jego śmierć w grudniu 2008 roku była zapłonem dla masowych zamieszek, które rozlały się po całym kraju nie gasnąc przez kilka tygodni.
