Strajk kierowców ciężarówek i pracowników kolei
Odwilż pomiędzy kierowcami ciężarówek a rządem Greckim trwająca niewiele ponad miesiąc (sierpień) okazała się taktycznym posunięciem związku zawodowego, który w lipcu na tydzień sparaliżował Grecję oraz zmusił rząd do wykorzystania powszechnego poboru w walce przeciwko strajkującym.
Nowy strajk doprowadził do nowych obaw o dostępność paliw w całym kraju, tym bardziej, że zbiega się on ze strajkiem właścicieli stacji benzynowych sprzeciwiających się narzuconej przez rząd kontroli cen. Strajk kierowców rozpoczął się w poniedziałek (20.09) blokadami wielu krajowych wjazdów na autostrady. Przewodniczący związku oświadczył, że utrudnienia będą utrzymywane, gdyż kierowcy nie mają już nic do stracenia. Pomimo zapewnień o dotrzymaniu dostaw paliwa dla szpitali, samolotów i łodzi minister infrastruktury Reppas ogłosił, że „powszechny pobór nie dotyczy tylko środków transportu, ale także samych usług”, pokazując tym samym, że rząd będzie dążył do dalszego prześladowania kierowców, którzy „po prostu pozwolą aby ich pojazdy były użytkowane przez państwo, ale odmówią kierowania nimi”. Kierowcy odpowiedzieli na agresywne stanowisko ministra zajmując jego biura polityczne w Trypolisie. Jednocześnie, pomimo decyzji sądu najwyższego o nielegalności takich działań, związek kolejarzy zatrzymał we wtorek (14.09) cały transport kolejowy w odpowiedzi na plany prywatyzacji OSE (państwowe linie kolejowe) w ramach środków oszczędnościowych. Podczas strajku pracownicy kolei zajęli siedzibę OSE w Atenach.
Źródło: actforfreedomnow.blogspot.com