Grecja: Rozpoczął się proces Walki Rewolucyjnej

W poniedziałek, 24 października, po upływie roku od aresztowania podejrzanych, rozpoczął się proces ośmiu domniemanych członków Walki Rewolucyjnej.

Nikos Maziotis wyprowadzany 5 października z sali sądowej na terenie więzienia Koridallos

Greckie władze uznały grupę za najniebezpieczniejszą skrajnie lewicową organizację w kraju. WR została wpisana na listy organizacji terrorystycznych w USA i UE. Stany Zjednoczone wyznaczyły również nagrodę za informacje o grupie po ataku na swoją ambasadę w Atenach, który miał miejsce w 2007 roku, nikogo nie raniąc.

Jeden jej członków, 40-letni anarchista Nikos Maziotis, odczytał podczas pierwszego dnia rozprawy oświadczenie, w którym grupa argumentuje, że zamiast niej na sali sądowej powinni znaleźć się politycy i bankierzy, odpowiedzialni za okradanie społeczeństwa.

„To jest proces polityczny” – dodał.

Wcześniej, 5 października, Pola Rupa odczytała dziennikarzom oświadczenie, mówiące, że grupa jest żywa i uderzy ponownie przeciwko dyktaturze rządu i wierzycieli, wymuszających na Grecji ogromne oszczędności.

Roupa, Maziotis i Kostas Gournas zostali tymczasowo zwolnieni z aresztu po upływie 18-miesięcznego okresu przygotowawczego.

Pierwotną datę rozpoczęcia rozprawy zmieniono, gdy do oskarżonych dołączył 36-letni były urzędnik Costas Katsenos, który oddał się w ręce władz we wrześniu, przyjmując pełną odpowiedzialność za udział w grupie.

Grecka policja twierdzi, że do rozbicia grupy przyczyniły się dowody znalezione w mieszkaniu 35-letniego biologa, śmiertelnie postrzelonego przez funkcjonariuszy w marcu 2010 roku.

Walka Rewolucyjna uznawana jest za następce organizacji 17 Listopada, prowadzącej swoje działania od 1975 roku aż do zatrzymania jej członków w 2002 roku. W przeciwieństwie do niej, Walka Rewolucyjna nigdy nikogo nie zabiła.

Jeżeli sąd wyda wyrok skazujący, członkowie WR narażeni są na karę dożywocia.

Dyskusja