Gwałtowne zamieszki w Rzymie. Wkurwili się zamiast oburzyć

Wczorajsze protesty ruchu „Oburzonych” skończyły się w większości przypadków na pokojowych, „apolitycznych” demonstracjach, które przemaszerowały przez 951 miast w 82 państwach świata. Protestujący wzywali do zatrzymania programów oszczędnościowych, zmniejszenia nierówności społecznych oraz ukarania polityków i bankierów, odpowiedzialnych za kryzys finansowy.

W Nowym Jorku, demonstranci identyfikujący się z ruchem „Okupuj Wall Street”, opanowali słynny Times Square w centrum miasta, protestując przeciwko systemowi bankowemu, chciwości wielkich korporacji i malwersacjom giełdowym.

Inną formę przybrały protesty we Włoszech, przemieniając się w gwałtowne starcia z policją, a także bezpośredni atak na znienawidzone symbole banków i korporacji. W kierunku policji poleciały kamienie oraz ładunki zapalające. Funkcjonariusze uciekali z płonących pojazdów. Zaatakowano i podpalono również biura Ministerstwa Obrony. W Rzymie rannych zostało ponad 70 osób, wśród nich są demonstranci i policja.

Silvio Berlusconi stwierdził, że zajścia „muszą zostać potępione bez wahania przez wszystkich”.

„Sprawców zajść trzeba zidentyfikować i ukarać. Nasze gorące podziękowanie kierujemy do sił porządkowych, które całkowicie zaangażowały się w obronę i zagwarantowanie bezpieczeństwa oraz wolności obywateli. Tylko ich opanowanie i ostrożność pozwoliły uniknąć poważniejszych konsekwencji” – napisał.

Poniżej prezentujemy zdjęcia i filmy z powstańczego Rzymu:

Dyskusja