Włochy: anarchiści starli się z policją przy austriackiej granicy.

13173965_1577178365908052_1786277801113589185_n

W sobotę 7 maja, dziesiątki zamaskowanych anarchistów starło się z policją, która chciała zablokować ich pochód w stronę granicy Austrii. Anarchiści zaprotestowali przeciwko unijnej polityce wobec uchodźców i nie otwierania przed nimi granic oraz przeciw protestom antyimigranckim odbywającymi się tego dnia w Berlinie. Około dwustu policjantów ruszyło naprzeciw grupie 80 anarchistów zamaskowanych w hełmy motocyklowe i maski przeciwgazowe, którzy zaczęli rzucać w stronę gliniarzy cegły, kamienie i petardy. Agencja ANSA podaję że około dwudziestu protestujących zostało zatrzymanych, a rannych zostało czterech policjantów.

W tym czasie setka policjantów została postawiona w stan gotowości przy granicy z Austrią, na niebie krążyły policyjne helikoptery. Protestujący rozdzielili się na dwie grupy, które blokowały trasę kolejową oraz autostradę, przyczyniając się do licznych opóźnień i paraliżu komunikacyjnego. Policja ponownie przypuściła atak i zepchnęła anarchistów na stronę włoską. W tym czasie po stronie austriackiej zebrało się kilkuset protestujących, pragnących połączyć się z towarzyszami po drugiej stronie.

Kamery telewizji RAI uchwyciły liczne akty niszczenia infrastruktury kolejowej, walki z policją i skuteczne blokowanie szlaków komunikacyjnych pomiędzy dwoma państwami. Włoska policja nie była w stanie podać liczny aresztowanych i rannych, prasowe doniesienia mówią o liczbie 600 protestujących. Dziennik Corriera della Sera doniósł, że protest po włoskiej stronie zorganizowała grupa anarchistów z Trydentu i ich zamiarem było przyciągnięcie protestujących z innych krajów.

Demonstracja, składająca się również z pokojowych demonstrantów pod tęczowymi flagami, rozpoczęła się po tym jak rząd Austrii oświadczył, że uszczelni granicę przed uchodźcami idącymi z krajów bałkańskich w stronę północnej Europy by przekierować ich w stronę Włoch. Wcześniej tego dnia, austriacki minister spraw wewnętrznych, Wolfgang Sobotka, powiedział że kontrola w okolicy Merano zostanie poluźniona, jeżeli Włochy zaczną rejestrować u siebie uchodźców co ma powstrzymać ich napływ do Austrii. Rząd z Wiednia wycofał się z planów budowy umocnień wzdłuż granicy w okolicy przełęczy Brenner, oświadczając że wrócą do projektu jeżeli będzie taka potrzeba.
Przełęcz Brenner jest dla Europy ważnym szlakiem komunikacyjnym, tranzytowym i handlowym, przez który rocznie przejeżdża 2 miliony pojazdów.

Włoski minister ds. wewnętrznych, Angelino Alfano odniósł się z entuzjazmem do oświadczenia Sobotki. Gdy wizytował miejscowość Ventimiglia przy granicy z Francją powiedział, że centra dla uchodźców powinny być zamykane aby zniechęcić pozostałych.

„Uchodźcy muszą sobie uświadomić, że nie mogą wkroczyć do Francji z Ventimiglia, ponieważ nie chcemy dawać im ślepej nadziei oraz dlatego, że przemieszczanie się z Włoch w stronę krajów Europy zachodniej, może przyczynić się do podjęcia przez rządy decyzji o wzniesieniu murów wzdłuż granic” – powiedział Alfano na konferencji prasowej.

13166131_1577178362574719_26992720299706627_n 13177692_1577178445908044_7752376136347760298_n 13177962_1577178419241380_2247226643806830426_n 13178666_1577178425908046_5504627159664130460_n

 

 

Dyskusja