Holandia: jedna osoba zatrzymana pod zarzutem rozklejania „Anarchistycznej Tapety”

W niedzielną noc 24 kwietnia w holenderskiej Hadze zatrzymano osobę podejrzewaną o rozklejanie „Anarchistycznej Tapety”. Zatrzymany został oskarżony o podżeganie przeciwko władzy, nawoływanie do przemocy i nielegalne rozklejanie plakatów. W czwartek, 27 kwietnia podejrzanym miał zająć się sąd i podjąć decyzję, czy zostanie wypuszczony na wolność, czy poddany aresztowi prewencyjnemu.
W ciągu ostatniego tygodnia anarchiści rozkleili setki plakatów w dzielnicach Transvall, Schilderswijk oraz w innych częściach miasta. Pierwszy numer „Tapety” poświęcony jest ubiegłorocznemu powstaniu w dzielnicy Schilderswijk, podczas którego przez kilka dni tysiące osób stawiało opór policji i państwu po morderstwie Mitcha Henriqueza, który został uduszony przez funkcjonariuszy.
Teraz, gdy znów ktoś został aresztowany i wygląda na to, że oskarżyciele bardzo pragną zatrzymać go na jak najdłużej pod zarzutem rozklejania plakatów, jedyne co możemy zrobić to okazać solidarność. Solidarność poprzez działanie. Anarchistyczną Tapetę możecie pobrać tutaj. Drukujcie i rozpowszechniajcie, lub wyrażajcie swoją solidarność w jakikolwiek inny sposób.
Stop represjom! Solidarność z więźniami!
Precz z policją i państwem! Niech żyje anarchia!
***
Tłumaczenie „Anarchistycznej Tapety”:
Precz z policją i państwem! Niech żyje bunt!
O buncie w Schilderswijk
W lecie 2015 roku bunt wstrząsnął dzielnicą Schilderswijk w Hadze. Bunt przeciwko codziennym represjom i rasizmowi gliniarzy. Przeciwko duszącej rzeczywistości wyzysku i bezrobocia. Bunt tych, którzy zdecydowali się zerwać z codziennością państwowej represji. Zerwano z zasadami gry i przegoniono policjantów z ulic. Iskrą zapalną było morderstwo Mitcha Henriqueza, będące kolejnym rasistowskim zabójstwem dokonanym przez policję. Nie zapomnijmy, nie wybaczajmy!
Policja, media, meczety i wszelkiego rodzaju inicjatywy sąsiedzkie przedstawiały bunt jako codzienne zamieszki. Jako przestępstwo, którego sprawcy muszą zostać surowo ukarani. Nie wierzcie im. To organizacje, które żyją z dotacji państwowych, i które chcą przeforsować swój własny program, za który cenę poniosą uciskani. Owe organizacje sprzedają uciskanych, aby być w stanie przyłączyć się do tych u władzy. To, że ludzie w dzielnicach takich jak Schilderswijk są uciskani jest oczywiste. Nie mogą znaleźć pracy z powodu swojego pochodzenia lub otrzymują nędzną pensję, podczas gdy szefowie, duże firmy, politycy i banki stają się coraz bogatsze.
Zintegrowana z państwem polityka kozła ofiarnego obwinia ludzi innego koloru skóry za biedę, problemy mieszkaniowe i środki oszczędnościowe. Robi to po, by ludzie nie ufali sobie nawzajem. Jednak uchodźcy, Marokańczycy i Surinamczycy nie są przyczyną tych problemów. Prawdziwym problemem jest państwo i jego politycy, którzy dbają jedynie o szefów i wielkie kompanie. A policyjni mordercy chcą chronić ich za wszelką cenę.
Bunt w lecie 2015 roku nie był „codziennymi zamieszkami”. Była to uzasadniona rewolta przeciwko wszystkiemu, co nas uciska. Był to bunt przeciwko policji, która terroryzuje nas na ulicach. Przeciwko bezustannej kontroli kamer, legitymowaniu, i przeciwko tzw. polityce „zero tolerancji”, która prowadzona jest jedynie w biednych dzielnicach. Była to rewolta społeczności, która nie chce być dłużej dzielona przez polityczne gry. Od wielu lat prosiliśmy o zmiany, jednak nikt nie chciał nas słuchać. Jedyną opcją, która nam została jest bunt. O naszą godność i nasze istnienie.
Bunt tych, którzy postawili się i nie chcieli ugiąć się pod represjami. Tych, którzy nie nie utracili godności. To właśnie te osoby dają nam nadzieję na inną, lepszą przyszłość. Że lato może być gorące!
Precz z policją i państwem! Niech żyje bunt! Niech żyje anarchia!
***
Dlaczego należy się maskować?
Podczas buntu w Schilderswijk wiele osób zostało aresztowanych przez policję lub wyciągniętych ze swoich domów a następnie wtrąconych do więzień. Policja publikowała w mediach zdjęcia poszukiwanych osób. Ważną sprawą jest zachowanie anonimowości podczas działań i rewolt, aby nie ułatwiać pracy gliniarzom. Ważne jest zatem maskowanie się za każdym razem: ubierz kominiarkę lub szal i bluzę z kapturem. Poniżej pokazujemy, jak w sześciu krokach zamienić koszulkę w kominiarkę. Wykorzystaj ten sposób gdy wybuchnie następny bunt, lub gdy wyjdziesz na ulicę by atakować policję i państwo!
