Brazylia: Podpalono Santander Bank dla Moniki, Francisco i Komórek Ognia

63948_788446927911828_2196818236268253384_nW nocy 9 marca umieściliśmy bombę zapalającą w oddziale Santander Banku przy ulicy Ramiro Barcelos. Naszą motywacją była solidarność z uwięzionymi anarchistami, którzy pomimo wielu dni spędzonych za kratami nadal trzymają głowy wysoko, dumni ze swoich ideałów i przekonań.

W odpowiedzi na wezwanie do solidarności z Moniką Caballero i Francisco Solarem postanowiliśmy, że wyrazem naszego wsparcia stanie się ogień. Chcemy dotrzeć do nich teraz, gdy stoją w obliczu kary 44 lat pozbawienia wolności, oskarżeni o terroryzm i atak na bazylikę Nuestra Senora del Pilar w Barcelonie.

Powodów do zaatakowania Santander Banku jest wiele. Na przykład to, że przedstawiciele państwa hiszpańskiego (którzy schwytali naszych towarzyszy) byli administratorami pieniędzy chilijskiego dyktatora, Augusta Pinocheta. Jest to jeden z wielu powodów naszej nienawiści. Każda instytucja bankowa, która stara się ukryć swoje ludobójcze zamiary pod przykrywką „projektów kulturowych” lub innych pseudohumanistycznych określeń jest przedstawicielem systemu, co tylko wzmaga nasz gniew.

Oddziały Santander Banku zostały w ostatnich dniach zaatakowane dwukrotnie – w Santiago w Chile i w Buenos Aires. Oba ataki przeprowadzono w solidarności z Moniką i Francisco. Ta cicha, instynktowna koordynacja solidarności powoduje nie tylko zaburzenie normalnego życia, ale wzmacnia również nasze więzi. Granice nie istnieją, a my nie potrzebujemy żadnych liderów czy struktur by zaatakować kilka celów w tej samej sprawie.

Akcję tę dedykujemy także członkom Konspiracyjnych Komórek Ognia oraz ich rodzinom, którzy podobnie jak Monica i Francisco oczekują na rozprawę sądową. Ich siła inspiruje nas każdego dnia, by rozświetlać ciemność ogniem.

Precz z murami więziennymi.
Płonąca solidarność z Moniką i Francisco.
Ku rozpowszechnieniu ataków. Pięknem solidarności jest wspólne działanie.
Niech żyje anarchia.

Dyskusja