Francja: Antyindustrialiści przeciwko transhumanizmowi

tothelightJeśli możemy sobie dziś wyobrazić coś bardziej odrażającego od industrialnego kapitalizmu, to jest to bez wątpienia transhumanizm. Dla tych, którzy nie zetknęli się z tym wcześniej – jest to wypaczona ideologia, chcąca połączyć ciała ludzkie z technologią przemysłową w celu „spełnienia marzenia” o zniesieniu moralności i stworzeniu super-rasy cyborgów.

Niezależnie od tego, czy ich „marzenia” kiedyś się ziszczą – transhumaniści są niebezpieczni w swoich ideach całkowitego połączenia człowieka z rozszerzonym kapitalizmem przemysłowym, a także w swoim totalnym sprzeciwie wobec idei wzywających do troski o naturalne życie naszej planety.

Transumaniści stanowią część ultranowocznesnego, neoliberalnego kultu, który również niepokojąco zainfekował rzekomo „radykalne” ruchy. Tyczy się to przyjęcia idei „natury” jako nieaktualnej, co jest oczywiście rzeczą niewłaściwą, sztuczną i nieludzką.

Zaskakujące – delikatnie mówiąc – było to, że rzecznik tego „kultu” został zaproszony do wygłoszenia przemowy 28 lutego na eko-targach w Lyonie, we Francji. Chodzi o Didera Couerunelle’a, belgijskiego transhumanistę i wiceprezesa Francuskiego Stowarzyszenia Transhumanistów, szerzej znanego pod wazwą „Technoprog”.

Grupa radykalnych anty-industrialistów z Pieces et main d’oeuvre (PMO) w pobliskim Grenoble zareagowała, publikując list otwarty do Salona Primevere’a, organizatora eko-targów. Jak czytamy w ich manifeście:

„Transhumaniści rozwijają idee nazistowskie, takie jak eugenika i „udoskonalanie ras”. Kilka lat temu postanowili oni dotrzeć do możliwie najszerszego grona odbiorców za pomocą haseł takich jak „Inny transhumanizm jest możliwy”.
Jest to część planu poszerzania wpływów transhumanistycznych wszędzie tam, gdzie mogą one trafić na podatny grunt.

Wygłaszanie przemów na targach dedykowanym ludziom promującym medycynę naturalną, ostrzegającym przed szkodliwym działaniem mikrofal i krytykującym politykę szczepień we Francji jest doskonałym miejscem na dalsze rozprzestrzenianie transhumanistycznej propagandy.

W odpowiedzi na list otwarty od PMO, organizatorzy targów zaprosili ich na wykład Coeurnelle’a oraz udział w debacie usprawiedliwiając się przy tym, że pozwolenie mu na przemowę było jedynym sposobem na „zdemaskowanie” głoszonych przez niego idei.

Grupa PMO odpowiedziała, że należy odróżnić „debatę z transhumanistami” od „walki z transhumanistami”. Dodali: „Przyjmując waszą logikę, jedynym sposobem na „zdemaskowanie” firm produkujących pestycydy jest zaproszenie rzeczników firm Bayer i BASF, zaś na „zdemaskowanie” idei żywności GMO – zaproszenie Monsanto i badaczy biotechnologii…”

”Cieszymy się, i zaakceptujemy waszą ofertę, jednak pod jednym warunkiem – że będzie to debata pt. „Dlaczego i jak walczyć z Transhumanizmem”.

Dyskusja

  • Barbaros 5 lat temu

    Zasadniczo zgadzam się z obawami wobec transhumanizmu, ale z jedną rzeczą się nie zgodzę. mianowicie podział natura-kultura jest kuszący, w obrębie własnej logiki pozwala wyraziście nakreślić opozycję, ale jest nieostry. Kategoria „natury” zawsze jest przefiltrowana przez „kulturę”, twierdzenie, że coś jest „naturalne” jest więc niewiele więcej warte niż twierdzenie, że zbliżyło się do absolutu. I tu leży pies pogrzebany: transhumaniści mają bardziej przekonujący opis świata, i na jego podstawie uważają, że mogą go (świat) dowolnie modyfikować, kontrolować i zarządzać nim. Według mnie ważnym zadaniem w zakresie walki z tego rodzaju pomysłami jest rozpoznanie tego i stworzenie dyskursu anty-transhumanistycznego na gruncie bardziej wiarygodnej ontologii niż upraszczający dualizm natura-kultura.