Chile: Dwie osoby zginęły w trakcie protestów studenckich

Dwóch studenckich aktywistów zostało zastrzelonych w mieście Valparaiso, nieopodal Plaza Victoria, na krótko po zakończeniu masowej demonstracji na rzecz reformy systemu edukacji.

Według lokalnych mediów, strzały oddał właściciel jednego ze sklepów, na którego elewacji próbowano wywiesić baner. Jedna z ofiar miała 18, a druga 24 lata.

Tragiczne wydarzenie poprzedził gorący dzień starć między policją, a demonstrantami na ulicach wielu chilijskich miast. W Santiago protestowało około 150,000 osób, domagając się zmian w niesprawiedliwym systemie edukacji. Policja użyła armatek wodnych, by rozproszyć tłum młodych ludzi atakujących sklepy i bankowe witryny. Kilka osób trafiło do szpitala.

Czwartkowe (14.05.15) protesty to najnowszy wybuch niezadowolenia w długotrwałym sporze między chilijskim rządem, a ruchem studenckim. Rząd Michelle Bachelet pod presją zobowiązał się do zapewnienia powszechnego szkolnictwa wyższego od 2016 roku.

Od rządów generała Pinocheta szkolnictwo wyższe w Chwile stawało się coraz bardziej kosztowne w związku z postępującą prywatyzacją.

Najnowsze protesty miały miejsce także w kontekście serii głośnych skandali korupcyjnych z udziałem korporacji i wysokiej rangi polityków z prawicowej Niezależnej Unii Demokratycznej (UDI).

Dyskusja