Białoruś: Nowa sprawa karna przeciwko Mikałajowi Dziadokowi

alinevich_dziadok_frantskevich-300x21320 listopada Mikałaj Dziadok (na zdjęciu od lewej) został oskarżony przez władze więzienia o akt nieposłuszeństwa wobec administracji (artykuł 411).

Informacja ta wyszła na jaw dzięki prawnikowi z urzędu, który został wezwany do wzięcia udziału w tym procesie.

Sprawa rozpoczęła się 13 listopada. Anarchista zostanie niedługo przeniesiony do aresztu dla osób oczekujących na proces.

Dziadok spędził najpierw osiem dni w celi karnej i został przeniesiony do izolatki.

Osadzony miał zostać wypuszczony z więzienia 3 marca 2015 po odbyciu 4,5-rocznego wyroku jednak nowa sprawa może wydłużyć jego pobyt za kratkami o kolejny rok.

Jak wiadomo wybory prezydenckie mają odbyć się jesienią 2015. Łukaszenko mocno się stara zneutralizować swoich politycznych przeciwników, zwłaszcza anarchistów, którzy walczą przeciwko każdej władzy i są gotowi działać radykalnie.

Kim jest Mikałaj Dziadok ?

To jeden z anarchistów skazanych za akcje bezpośrednie dokonane przez grupę „Przyjaciele Wolności”. Wraz z nim skazano Igora Oliniewicza, Aleksandra Frankiewicza, Maksima Wietkina i Jevgienija Siliwonczika, oskarżając o organizację i przeprowadzenie politycznych akcji w Mińsku, Soligorsku i Nowopołocku w latach 2009-2010, w tym ataku na ambasadę Rosji w sierpniu 2010. Postawiono im m.in. zarzuty „złośliwego chuligaństwa”, „umyślnego spowodowania strat materialnych” (wycenianych przez białoruskie państwo na kwotę od 0,5 do 53 mln rubli) i „sabotażu komputerowego”.

Według oświadczenia anarchistów, celem ich działań było zwrócenie uwagi na sytuację w kraju. Ich akcje były wymierzone przeciw polityce pogłębiania nierówności społecznych, represji wobec aktywistów, państwu policyjnemu i militaryzmowi. Atak na posterunek milicji w Soligorsku przeprowadzono by upamiętnić rocznicę samobójczej śmierci działaczki praw człowieka Jany Poliakovej nękanej przez funkcjonariuszy milicji. Pikieta koło sztabu generalnego sił zbrojnych Białorusi była protestem przeciw przeznaczeniu kolejnych środków z budżetu państwa na cele wojskowe, mimo rosnących problemów społecznych. Akcję pod ambasadą Rosji zorganizowano w ramach solidarności z represjonowanymi obrońcami podmoskiewskiego lasu chimkowskiego.

Anarchiści przebywają w areszcie od 2010 roku. 27 maja 2011 w sądzie dzielnicy Zawodskiej w Mińsku sędzina Żanna Chwojnicka ogłosiła wyrok w sprawie.  Przedstawiono im zarzuty na podstawie artykułów: chuligaństwo i naumyślne zniszczenie bądź uszkodzenie mienia. Franckiewicza oskarżyli również za „komputerowy sabotaż”, „niesankcjonowany dostęp po komputerowej informacji”, „opracowanie, wykorzystywanie bądź rozpowszechnianie szkodliwych programów”. Sąd uznał większość zarzutów za uzasadnione.

Wyroki:

Igor Oliniewicz – 8 lat więzienia o zaostrzonym rygorze (prokurator żądał 9 lat)

Mikałąj Dziadok – 4,5 roku więzienia o zaostrzonym rygorze (prokurator żądał 6 lat)

Aleksander Franckiewicz – 3 lata więzienia o zaostrzonym rygorze (prokurator żądał 5 lat)

Maksim Wietkin – 4 lata ograniczenia wolności w zakładzie karnym typu otwartego (takiej kary żądał prokurator)

Ewgienij Siliwończyk – 1,5 roku ograniczenia wolności w zakładzie karnym typu otwartego (prokurator żądał 3 lat)

Oprócz tego, skazani muszą pokryć szkody (przede wszystkim za samochód na terytorium ambasady rosyjskiej) w wysokości około 100 mln białoruskich rubli (około 20 tysięcy dolarów)

Więcej informacji o akcjach grupy „Przyjaciele Wolności” znajdziesz tutaj

na podstawie: ack.most.org.pl

Dyskusja