Venona Q. – Przeciw wszelkim państwom (ISIS)

tumblr_m7bc6aCfwQ1robobfo1_400Kapitalizm w znacznej mierze zdetronizował zachodnie teokracje,nawet jeśli wciąż wykorzystuje je jako narzędzie Imperium. Czy jest jednak choć trochę mniej irracjonalny? Czy zabijanie dla zysku i władzy nie jest równie irracjonalne? Czy pieniądz i nauka nie są nowymi bogami dla mieszkańców Zachodu? Czy rządy i władze religijne Europy i Ameryki nie stosowały tych samych brutalnych metod, z jakich korzysta obecnie Państwo Islamskie? I czy nie robią tego do dziś? Masowe wieszanie, niewolnictwo, wysiedlenia, brutalne egzekucje, tortury, gwałty i stawianie ultimatum „nawróć się lub giń” są mianownikiem wspólnym dla wszelkich reżimów, czy to Islamskich, czy świeckich. Historia Europy to historia takich okropieństw, jak Inkwizycja, palenie niezliczonej rzeszy kobiet oskarżonych o czary, plądrowanie Indii, Afryki i obu Ameryk, egzekucje lub wygnanie setek tysięcy ubogich Anglików w imię nowego boga – industrializacji.

Czy zignorowaliśmy płynącą z tego naukę? Czy między nami a ugrupowaniami takimi, jak Państwo Islamskie nie ma żadnej różnicy? Odpowiedź brzmi „Nie”. Nie żyjemy już w lęku przed cielesnymi okrucieństwami. Nie spodziewamy się powieszenia, utopienia, ukamienowania czy nieudolnego zdekapitowania, jeśli nie wierzymy w nowych bogów. Zarazem jednak brzmi „tak”. Ponieważ z pewnością coś się stanie, jeśli powstaniemy przeciw nowym bogom, zezwalającym na okrucieństwa popełniane w ich imieniu, nieważne, czy w Nigerii, Palestynie, Kongo, Guantanamo czy w kraju.

Brutalność Państwa Islamskiego nie powinna pchać nas w ramiona świeckiego Zachodu, skłaniać nas do odetchnięcia z ulgą i odwoływania się do NATO i wołania „Dzięki Bogu! Dzięki Bogu! U nas nie jest tak źle!” Niezaprzeczalnie kary są lżejsze. Nie ma sensu twierdzenie, że tutaj pewne rzeczy nie są lepsze niż w bliskowschodnich miejscach pełnych teologicznego gniewu (podsycanego przez Lucyferiańskie anioły Zachodu). To, co dzieje się w Iraku, to piekło złożone z ognia i siarki; to, co dzieje się tutaj, to piekło wiecznej nudy, rozpaczy i wykluczenia ze spełnionego życia – męki Tantala, głodowanie przy stole bogaczy. Kiedy jednak czytam doniesienia na temat Państwa Islamskiego i zastanawiam się nad tym, co jest podobne, a co odmienne tam i u nas, przypominam sobie o okienku w historii, okienku, które nigdy nie zostało zamknięte – należącym do mężczyzn i kobiet walczących o wyzwolenie się z uścisku religijnej tyranii, walczących o bardziej oświeconą i racjonalną filozofię życia. Pomimo sprowadzenia jej do nowego kościoła pieniądza, nauki i technologii, ten świecki bunt zmierzający ku wolności, autonomii, zwykłej ludzkiej przyzwoitości i zdrowemu rozsądkowi wciąż w nas żyje. To ta żywa pamięć jest w stanie dalej prowadzić nas przez krwawe bezdroża niezliczonych reżimów i ich zaślepionych, idiotycznych bóstw, czy to na Zachodzie, czy to na Wschodzie.

Ani Bogów, ani Panów

Venona Q.

325.nostate.net

Dyskusja