Niemcy: O ponad 1/4 wzrosła liczba ataków lewicy rewolucyjnej
Jak podaje agencja ITAR-TASS, w zeszłym roku w Niemczech po raz kolejny zarejestrowano wzrost ilości przestępstw popełnionych przez „skrajne ugrupowania”, zarówno prawicowe, jak i lewicowe. Mówi o tym coroczny raport o zagrożeniach płynących z działalności radykałów, który został przedstawiony w Berlinie przez ministra spraw wewnętrznych, Thomasa de Maizière.
W minionym roku o 20% – do 473 – wzrosła liczba napaści dokonanych przez neonazistów, głównie na obcokrajowcach i adwersarzach politycznych. Z kolei anarchiści w 2013 roku dokonali 1110 aktów przemocy (wzrost o 26,7% w stosunku do 2012 roku) – w pierwszej kolejności były to napaści na funkcjonariuszy służb państwowych, a także ataki na uczestników manifestacji „skrajnie prawicowych”.
Raport wspomina jednakże o zmniejszeniu się szacunkowej ilości lewicowych „radykalnych aktywistów” – z 29,4 tys. w 2012 roku do 27,7 tys. w roku 2013, co sugeruje zdecydowaną dominację tendencji jakościowej nad ilościową. Z kolei „skrajnych prawicowców” według raportu jest mniej więcej tyle samo – około 9,6 tys. „Nie można się godzić z tą statystyką. Musimy przeciwstawiać się radykalnym nastrojom wszelkimi środkami, którymi rozporządza państwo prawa” – stwierdził de Maizière.
Uwagę służb przykuwają również obywatele, którzy wyjechali do Syrii w czasie trwania wojny domowej, aby wziąć udział w walkach po stronie islamistów. Część z nich wróciła już do Niemiec – służby wiedzą o przynajmniej 100 takich przypadkach. Uważają, że takie jednostki po powrocie ze „świętej wojny” mogą szykować zamachy terrorystyczne.