Tajemnicza organizacja destabilizuje pracę więzień w USA

12_Monkeys_1b

We wrześniu 2012 roku, do zakładu karnego w Mansfield (ManCI) trafiają egzemplarze „poradnika oporu” oraz ulotki promujące „radosną wojnę klasową” i sabotaż „machiny więziennej”[1]. Według raportu policyjnych śledczych, celem powyższych materiałów było „przygotowanie więźniów do obalenia systemu penitencjarnego, poprzez aktywny udział w szerokim wachlarzu działań o charakterze wywrotowym”. Materiały były sygnowane przez grupę nazywającą siebie „Armią 12 Małp”, co stanowi odniesienie do filmu science fiction z 1995 roku (12 Małp).

Grupa promowała w nich trzy rodzaje aktywności. Po pierwsze, marnowanie zasobów: „włączaj urządzenia elektryczne i spuszczaj wodę tak często, jak to możliwe” oraz „domagaj się zrealizowania całości Twojego przydziału jedzenia, ubrań, zabiegów medycznych/dentystycznych”. Po drugie, niszczenie więziennego mienia: „dewastuj sprzęty kuchenne… wlewaj słoną wodę do napotkanych komputerów… tnij przewody elektryczne i komputerowe… wypychaj zamki gumami do żucia, spinaczami i zszywkami”. Po trzecie, organizacja: „agituj gangi, by zjednoczyły się przeciwko wspólnemu wrogowi”, „namawiaj współwięźniów do kradzieży, sabotażu, organizowania strajków”.

„Jesteśmy w trakcie wojny, niewypowiedzianej brudnej gry prowadzonej przez faszystowskie państwo, które zwariowało na punkcie czystek ideologicznych – biorąc na celownik bojowników, radykałów i swoich krytyków. Kompleks penitencjarny, zarządzany przez korporacyjnych spekulantów to sposób na stłumienie nowego ruchu sprzeciwu. Obserwujemy konwergencję technologi, nadzoru, a także militaryzację działań prewencyjnych. Połączcie elementy układanki, a stanie się jasne, że patrzymy przez soczewkę najbardziej zniewolonego systemu jaki kiedykolwiek wymyślono” – piszą małpy w jednej ze swoich ulotek.

19 września, trzech więźniów zostało oskarżonych o bycie przywódcami Armii 12 Małp. Inspekcja cel należących do Leslie Dillion i Jamesa Dzelajiljia ujawniła oryginalne materiały propagandowe, używane do robienia kopii, a także szkice nowych testów. Jako dowód winy, władze uznały również fakt posiadania przez nich kopii książki „Errico Malatesta, Jego życie i idee”. W celi należącej do Seana Swaina, nie znaleziono żadnych dokumentów związanych z działalnością 12 małp. Zamiast tego, skonfiskowano kopię jego niedawnego artykułu nt. prywatyzacji systemu penitencjarnego w stanie Ohio. Swain przesłał ten artykuł do grupy solidarnościowej, która opublikowała go na stronie SeanSwain.org. Tekst nie wspomina o więziennym sabotażu, czy Armi 12 Małp, ale stał się dowodem, gdyż według raportu „jego treść i ideologia są zbieżne z wartościami ruchu 12 małp”. Swain posiada również tatuaż inspirowanych tym samym filmem science fiction, który zainspirował logo grupy.

W międzyczasie, opór rozprzestrzeniał się niczym wirus. Liczba „12” pojawiła się na ścianach budynków, spacerniaków, w łazienkach, salach rekreacji, bibliotekach. Personel został odcięty od swoich biur z powodu dziwnych przedmiotów upchanych w zamki. Z tego samego powodu niedostępne były lodówki i suche towary w kuchni, a wieżyczki strażnicze, widoczne symbole represji, musiały funkcjonować z otwartymi drzwiami (wbrew regulaminowi). Więźniowie przecinali kable telefoniczne, niszczyli komputery, zapychali odpływy ścieków. Straty oszacowano na kilkadziesiąt tysięcy dolarów.

Praca Ohio Penal Industries (OPI), komórki wykorzystującej niewolniczą pracę więźniów do produkcji części zamiennych dla Hondy, została sparaliżowana, gdy członkowie A12M przeniknęli do jej hali fabrycznej, niszcząc maszyny i uruchamiając alarm przeciwpożarowy.

W styczniu 2013 roku, pomimo wielu środków represyjnych – włączając losowe przeszukania, czy patrole uzbrojonej służby więziennej – opór rozprzestrzenił się na inne „zakłady karne”. Zamieszki przewróciły do góry nogami normy panujące w Lake Erie Correctional, prywatnym więzieniu w Conneaut (Ohio) zarządzanym przez firmę Corrections Corporation of America. 40 więźniów podejrzewanych o związki z A12M zostało przeniesionych do więzienia w Mansfield, gdzie umieszczono ich w izolatkach na terenie specjalnie wyznaczonego skrzydła – gdzie od września 2012 przetrzymywano innych więźniów oskarżanych o udział w organizacji. Partyzanci A12M z Mansfield odpowiedzieli na te represje eskalując tam opór, wybijając okna, wzniecając pożary.

Władze więzienne, obawiając się eskalacji wpływów Armii 12 Małp, zaprzeczyły jakoby na terenie zakładu w Mansfield miał miejsce ciągły opór. Zdementowano również jakiekolwiek powiązania między 12 Małpami, a zamieszkami w Lake Erie, mimo komunikatów wydawanych przez grupę w trakcie zajść. Ponieważ ODRC (Ohio Department for Rehabilitation & Correction) opracowało najszerzej zakrojony plan prywatyzacji systemu penitencjarnego – zakładający oddanie w prywatne ręce wszystkich średnich i dużych zakładów po wyborach w 2014 roku – interesem państwa stało się wyciszenie przybierającego na sile buntu więźniów. Jeżeli prywatne korporacje dowiedziałyby się o destabilizującym wpływie partyzanckich formacji, to całkowicie zachwiałoby przetargową pozycją państwa. Żadne korporacja nie chce odziedziczyć buntu. Tak więc, oficjalne stanowisko ODRC brzmi „to się nigdy nie wydarzyło”.

Pomyślcie jednak: Gangsta Disciples , Crip, Bloods, Bractwo Aryjskie, dziesiątki gangów przewinęły się przez zakład karny w Mansfield na przełomie ostatnich dwóch dekad, jednakże nie podjęto żadnych konkretnych działań w celu ich eliminacji. Dlaczego ? Ponieważ administracja więzienna używa „problemu gangów” jako złotego cielca, który pompuje federalne pieniądze. Jednakże, dwa tygodnie po uformowania się Armii 12 Małp, FBI wysyła swoich agentów, wspieranych przez policję z Ohio, by rozwiązać problem. Załóżmy więc, że A12M stanowiła tak duże zagrożenie, że skłoniła do interwencji władze stanu oraz sam rząd. Dalsze rozprzestrzenianie się buntu mogło spowodować nawet upadek obecnego systemu więziennictwa w USA.

A12M nadal poszerza swoje szeregi, obejmując działaniami większość zakładów karnych stanu Ohio. Więźniowie z placówki Noble zostali odseparowani po zorganizowaniu tam oporu. Strażnik więzienny Warden Terry Tibbals stracił pracę 24-godziny po tym, jak opisał w internecie zamieszki, które wybuchły w więzieniu nieopodal Mansfield. Teraz jego zastępcy mierzą się z rosnącym oporem, zakłocającym codzienne funkcjonowanie tej placówki.

Tymczasem, więźniowie przeniesieni w związku z oskarżeniami o udział w A12M zaczynają się organizować. W świetle obecnej wojny NSA, prowadzonej przeciwko nam wszystkim, warto zadać sobie pytanie, czy to nie odpowiedni czas, by mieszkańcy tzw. „wolnego świata” poznali realia ogromnego więzienia, jakim jest ten system. Czy to nie pora, by treści niesione przez A12M zainspirowały opór tutaj, poza więziennymi murami. Te słowa kierujemy do Ciebie. Zainicjujmy walkę zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz więziennych kompleksów.

Jesteśmy wszędzie! Rośniemy w siłę!
Dołącz do Armii 12 Małp!

_____________________________________________________

[1] Materiały w języku Angielskim znajdziecie tutaj:

http://ge.tt/2ckaeFO/v/0
http://ge.tt/6UJJ4xP/v/0
http://ge.tt/6UJJ4xP

Dyskusja