KKO: Voutsis – Pamiętnik Miotacza Bomb
Giorgos Voutsis – Vogiatsis: Fragment „Pamiętnika Miotacza Bomb”
Nie jestem zbyt dobry w pożegnaniach, zwłaszcza, gdy są to ostatnie pożegnania. Czuję się nieswojo, gdy opada kurtyna. Pożegnania są najgorsze, zwłaszcza, gdy w grę wchodzą emocje, powodujące dziwny chłód, który zderza się z obowiązkowym „wymuszonym pożegnaniem”. Generalnie, uważam histerię emocjonalną za bezużyteczną, gdy rozstanie ma swój termin ważności, jeśli zależy od upływu czasu. Pożegnania najczęściej są udawane i zdarzają się we właściwym momencie tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, jak w scenie z filmu, którego reżyser odpowiada za odpowiedni montaż – gdy żołnierz wsiada do pociągu, kiedy więzień wraca do więzienia, gdy rozpada się jakaś para. W takich momentach doświadcza się pewnej małej, osobistej śmierci i tylko momenty takie jak ten, dają człowiekowi możliwość odczucia kolosalności śmierci (jako ostatecznego rozstania, odejścia – przyp. tłum.)
Wydaje mi się natomiast, że lepiej wychodzi mi rozstawanie się z bombami, pozostawianie ich. I nie mam tu na myśli ich „podkładania”, gdyż jest to coś, co lepiej lub gorzej, może robić każdy. Życie miotacza bomb wypełnione jest bezinteresownością, bólem, zemstą, sprawiedliwością, wojną, miłością, nienawiścią. Pierwiastki te możemy znaleźć w sercu każdego, lecz w życiu miotacza bomb, ich współistnienie posiada szczególną wagę i intensywność. Żyje się z nimi na co dzień. Przytłaczają cię najgłębsze emocje. Niczym filozof czynu, flirtujesz zarówno ze śmiercią i wolnością jak i z ich przeciwieństwami. Wolisz żegnać się z bombą niż z ludźmi. Miotacz bomb to postać pełna sprzeczności, jednak nie w zwykłym tego słowa znaczeniu. Sprzeczności, jakich doświadcza nie są wynikiem powszechnych społecznych trudności. Nie jest on kameleonem zdolnym do woli zmieniać swoją barwę.
Działaniami tej osoby kieruje miłość do życia i pogarda wobec śmierci. Uzbraja się ona miłością i sprawiedliwości, aby nienawidzić niesprawiedliwości. Uzbraja się w pasję życia, aby je odbierać.
Moment pozostawienia bomby stanowi okazję do nadzwyczajnego pożegnania. Nie odliczasz czasu, po upływie którego znów ją ujrzysz, lecz minuty, w następstwie których nastąpi jej wybuch. Nigdy nie chcesz ponownie się z nią spotkać, ponieważ jeśli tak się stanie, będzie to oznaczało porażkę twojej akcji.
Żegnanie się z bombą jest jak oczekiwanie na przeobrażenie. Sukces lub niepowodzenie. EKSPLOZJA ALBO KAPITULACJA. Orgazm albo dysfunkcja. W końcu najprzyjemniejsze pożegnania obejmują również te, w wyniku których posiany zostaje chaos, choć nie o chaos (przede wszystkim – przyp.tłum.) tu chodzi.
Notatki z uczestnictwa w radykalnej walce
Akt udziału w radykalnej walce jest prawdziwym odrzuceniem dominującej ideologii i nowoczesnego stylu życia. Na skutek rewolucyjnej przemocy i głębokiej wiary w prawość swoich działań oraz słuszność obrony własnych ideałów, bojownik kroczy ścieżką, na której bezinteresowność znosi rozterki, a determinacja uśmierca tchórzostwo. Akt uczestnictwa w walce demonstruje jego związek i oddanie, zarówno własnym ideałom oraz swoim towarzyszom. Pokazuje, że rewolucja nie jest czymś oderwanym od codzienności, nie jest jakimś hobby czy zajęciem, które umila nam życie w kapitalizmie. Nie jest szczeniacką niedyskrecją, (powiedzieć – przyp. tłum.) że kiedy represje się wzmagają, a walka staje się ciężka, niejeden ucieka niczym powiew wiosny, podczas gdy alarm budzików (w sensie bomb zegarowych – przyp. tłum.) rozbrzmiewa w całym mieście (1)
Rewolucja mówi: „Byłam, Jestem, Będę” (2)
O NATYCHMIASTOWE COFNIĘCIE WSZYSTKIM NAKAZÓW ARESZTOWANIA W TEJ SAMEJ SPRAWIE.
z więzienia
Giorgos Voutsis-Vogiatzis
5 kwietnia, 2010 r.
(1) Ang. oryginał zdania brzmi: “It’s not a youthful indiscretion that, when repression escalates and the going gets tough, one abandons like a summer fling while alarm clocks start ringing again throughout the metropolis.” Jest ono mało czytelne i nasze tłumaczenie jest daleko idącą interpretacją własną.
(2) Końcowy cytat pochodzi z tekstu Róży Luksemburg. wykorzystano go również między innymi w ostatnim komunikacie RAF z 1998 r, gdy oficjalnie ogłosiła ona swoje samorozwiązanie.
(3) Przypis: Haris Hatzimichelakis otwarcie przyznał się do członkostwa w KKO i nie zaprzecza już stawianym mu zarzutom.
Źródło: raf.la.org.pl