Konspiracyjne Komórki Ognia na temat skłotingu
Co sądzicie na temat skłotingu?
Skłoty są ponadczasowymi narzędziami anarchistycznej insurekcji. Towarzysze, okupujący budynki w metropoliach faktycznie wyzwalają pewne obszary na ich przestrzeni, a także zakłócają zmilitaryzowaną uniformizacje miejskiego planowania.
Skłot może być wrogą szpicą przeciwko dominacji towaru, reklamy oraz spektaklu jako takiego. Stanowi on obszar wojny przeciwko faszystom, glinom i praworządnym obywatelom. To rzeczywista przestrzeń gdzie uwolnione zostają idee, emocje, twórczość i solidarność. Czas definiowany jest tam tylko przez nasze pragnienia, a nie zegary przymusów i poleceń. Tym niemniej, skłot sam w sobie nie jest centrum walki. Faktycznie, anarchia nie posiada swoich centrów; obejmuje ona bowiem kręgi i środowiska znajdujące się w ciągłym ruchu…
Dla nas, skłoting jest środkiem ku anarchii, a nie jej celem. Niestety, niektóre skłoty w Grecji obwołały się wysepkami wolności i marginalizują inne formy bezpośredniego działania. Tym sposobem, ich mieszkańcy tworzą oazę wolności tylko wokół siebie, a przez to ograniczają swe starania do tego, by podtrzymać istnienie skłotu, co staje się dla nich celem samym w sobie i oferuje rozwiązanie dla wąskiej zaledwie grupy kilkunastu skłotersów. W efekcie bardzo często gdy stają oni wobec potencjalnego ryzyka, że ich projekt spotka kara i zniszczenie, skłaniają się do ugody z Państwem i władzami miasta, popadając w mediacyjno-reformistyczną postawę, z wyłącznym celem ocalenia swojego budynku przed represjami.
Ostatnio, w przypadku eksmisji greckiego skłotu Villa Amalias, lewicowa partia Syriza wydała oświadczenie w którym wyraziła swoją sympatię i poparcie dla skłotersów, co nie spotkało się z żadnymi protestami z ich strony. Wręcz przeciwnie, wyłoniło się wtedy wspaniałe porozumienie, oparte na tolerancji i akceptacji dla środowisk reformistycznych, które upodobały sobie przedstawiać skłoty jako alternatywne centra kulturalne.
Dla nas, anarchistyczny skłot, to żywy warsztat subwersji, rebelii i wojny przeciwko istniejącemu. To miejsce spotkań towarzyszy, gdzie mogą oni dyskutować i wymieniać ze sobą idee, organizować i planować nowe ataki przeciwko Państwu i jego społeczeństwu. Dlatego też, skłot to nie cztery ściany budynku, ani jego drzwi czy okna. Jego podstawowym składnikiem są zaangażowane w niego osoby, istnieje on i zawiera się w ich pragnieniach, obawach i rozmaitych projektach jakie wspólnie przygotowują.
A żadna z tych rzeczy nie zostaje utracona wraz eksmisją czy zniszczeniem jakiegokolwiek budynku.
Jest to fragment wywiadu przeprowadzonego z uwięzionymi członkami Konspiracyjnych Komórek Ognia przez redakcję anarchistycznego portalu Contrainfo. Cały wywiad w wersji ang znajdziecie jako PDF tutaj