Włochy: Oprócz księży-lefebrystów i nacjonalistów nikt nie chce pogrzebać zmarłego hitlerowca

Priebke_2707742b11 października 2013 roku zmarł nazistowski zbrodniarz, Erich Priebke – szef Gestapo w mieście Brescii (na terenie południowych Włochy), odpowiedzialny za egzekucję 335 włoskich partyzantów.

Sprawa wyszła na jaw, gdy po 50 latach ukrywania się w Argentynie, Priebke wygadał się publicznie na temat swoich zbrodni, podczas wywiadu udzielonego amerykańskiej telewizji. Mimo to włoski sąd uznał go początkowo za niewinnego. Ostatecznie jednak Priebke został skazany i deportowany do Włoch. Dwa lata później sąd apelacyjny skazał go (ze względu na podeszły wiek) na areszt domowy. Według włoskiego wymiaru „sprawiedliwości”, morderca 335-u osób, zasłużył na spokojną starość w wygodnym apartamencie, gdzie mógł bez żadnego problemu wychodzić na zakupy, do restauracji itd, podczas gdy represjonowanym anarchistom odmawia się nawet prowadzenia korespondencji. Priebke nigdy nie okazał skruchy, broniąc się twierdzeniem, że wykonywał rozkazy, a także głosząc rewizjonistyczne poglądy, mówiące, że komory gazowe w obozach koncentracyjnych zostały zbudowane przez aliantów tuż po wojnie po to aby oczernić Niemców.

Gdy w końcu Priebke zmarł, problemem okazało się gdzie pochować zbrodniarza. Ignazio Marino (burmistrz Rzymu) stwierdził, że „jego grób w Rzymie to byłaby obraza dla miasta”. Przyjęcia trupa odmówiły także Niemcy i Argentyna. Pomysł by Pribeke spoczął we włoskiej ziemi wywołał jednak oburzenie i protesty wielu Włochów. Trupowi hitlerowca z odsieczą przybyli natomiast księża-lefebryści z Bractwa Piusa X, którzy w asyście nazi-skinów (włoskich nacjonalistów) usiłowali odprawić uroczystości pogrzebowe w miasteczku Albano pod Rzymem, gdzie mieści się siedziba ich ultra-konserwatywnej sekty. Ta faszystowska hucpa została jednak zakłócona przez licznie przybyłych na miejsce antyfaszystów (patrz filmy poniżej). Doszło do przepychanek, interweniowała policja.

Sprawie Priebkego towarzyszą dwa interesujące wątki. Pierwszy z nich to lefebryści, którzy sympatyzują z faszyzmem. Warto jest wiedzieć co nieco na ich temat, ponieważ również w Polsce mamy środowiska popularyzujące i nagłaśniające ten faszystowski odłam katolicyzmu.  Wiodącą rolę odgrywa tu Organizacja Monarchistów Polskich, dysponująca wystarczającymi zasobami finansowymi by wynajmować np. sale w hotelach w celu organizacji spotkań na których wychwalana jest święta inkwizycja, lefebryzm oraz autorytarni dyktatorzy, tacy jak Franco i Pinochet.

Druga sprawa dotyczy postaci Herberta Kapplera, który był szefem rzymskiego Gestapo i bezpośrednim zwierzchnikiem Priebkego. Powojenne losy Kapplera mówią nam wiele na temat realiów politycznych, panujących w Republice Federalnej Niemiec pod koniec lat 70-ych, czyli dokładnie wtedy kiedy swoją antyfaszystowską rewoltę prowadziła tam Frakcja Czerwonej Armii (RAF).

Otóż, Kappler został aresztowany przez Brytyjczyków po klęsce III Rzeszy i wydany władzom włoskim w 1947. Trybunał wojskowy, za udział w masakrze w Jaskiniach Ardeatyńskich, skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. W 1977 przebywając w więzieniu poczuł się źle i zabrano go do szpitala w Rzymie. Stamtąd, przy pomocy żony, udało mu się uciec, a następnie przedostać do RFN, którego władze kryły go odmawiając wydania Włochom. Herbert Kappler zmarł spokojnie rok później we własnym domu w Soltau koło Lüneburga.

Filmy z przepychanek w Albano:

Dyskusja