Grecka policja i armia szkoliły członków Złotego Świtu

86F2E03235820ADA47C18F93768989B2

Greckie społeczeństwo znajduje się w szoku. Po zabójstwie lewicowego działacza i antyfaszysty Pavlosa Fysassa, ujrzało krajobraz, pod który samo zbudowało fundamenty. Na światło dzienne wyszło prawdziwe oblicze Złotego Świtu oraz skala uchybień i celowego matactwa tamtejszej władzy, od dawna przymykającej oko na działalność rodzimych neonazistów.

Podsycanie nacjonalistycznych i anty imigranckich nastrojów w tak trudnym okresie jest na rękę państwu, to oczywiste. Nie usprawiedliwia to jednak faktu, iż Złoty Świt uzyskał 18 miejsc w greckim parlamencie podczas wyborów w 2012 roku, notując ostatnio poparcie rzędu 15-20%. Teraz połowa byłych wyborców ZŚ opisuje go jako organizację faszystowską i zagrożenie dla demokracji. To otwarte przyzwolenie kosztowało jednak najwyższą cenę – ludzkie życie.

Ignorowano nie tylko obywatelskie zgłoszenia, ale również informacje napływające z samej policji, której funkcjonariusze blisko współpracują z członkami Złotego Świtu. W aferę zamieszani są najwyżsi rangą urzędnicy służb bezpieczeństwa, a nawet grecka armia, która miała szkolić „odziały bojowe” neonazistowskiej partii.

Greckie media opublikowały w tym tygodniu informacje sugerujące, że elitarne jednostki krajowych sił zbrojnych są zaangażowane w szkolenie członków Złotego Świtu, który odpowiada za potężną kampanię nienawiści oraz przemocy na tle rasowym.

Powyższe zdjęcie wykonano w trakcie szkolenia zorganizowanego przez Złoty Świt na wyspie Rodos. Trener (po prawej) to czynny policjant, a jago uczniowie są członkami lokalnych struktur partii. Mimo złej jakości zdjęcia, jego koledzy po fachu dokonali identyfikacji. Funkcjonariusz ten został zawieszony w czynnościach i zatrzymany wskutek wewnętrznego dochodzenia o powiązania z ZŚ.

„Złoty Świt ma do dyspozycji własną strukturę paramilitarną. Należy do niej co najmniej 3,000 osób gotowych na wszystko” – mówi były członek ugrupowania w wywiadzie udzielonym gazecie To Vima. Inne dzienniki opublikowały zdjęcia z ćwiczeń wojskowych, na których widać mężczyzn w kominiarkach trzymających noże i drewniane kije, znajdujących się na terenie strzeżonych poligonów w asyście innych mężczyzn, będących najprawdopodobniej czynnymi żołnierzami.

W poniedziałek, dwóch wysokich rangą urzędników policji zrezygnowało z kluczowych stanowisk, czterech zostało zawieszonych, a kolejna ósemka usunięta w związku z podejrzeniami o współpracę policji ze Złotym Świtem.

Funkcjonariusze, którzy „dobrowolnie” zrezygnowali zrobili to rzekomo z „powodów osobistych”, natomiast ci przeniesieni ze stanowisk to szefowie departamentu sił specjalnych, bezpieczeństwa wewnętrznego, przestępczości zorganizowanej, saperów, a także komendant jednostki w dzielnicy Keratsini, gdzie doszło do morderstwa Pavlosa Fysassa.

Czterech innych funkcjonariuszy w mieście Evia zostało zawieszonych za ignorowanie doniesień o uzbrojonych mężczyznach, którzy odwiedzają lokalne biuro ZŚ, zlokalizowane kilkaset metrów od komendy.

Pamiętacie film, na którym widać grupę atakującą demonstrantów w dzień śmierci Pavlosa Fyssasa, a wszystko odbywa się pod okiem  prewencji ? Okazuje się, że człowiek widoczny na filmie w czerwonej koszulce to ta sama osoba, która widnieje na powyższym zdjęciu wykonanym na obozie letnim ZŚ. Dodajmy, że meżczyzna ten stoi obok mordercy Pavlosa Fysassa.

Trwa również dochodzenie w sprawie nalotu na biura Złotego Świtu w Halkidzie. Według doniesień, funkcjonariusze zezwolili niektórym aresztowanym członkom partii odejść wolno. Czterech urzędników, w tym miejscowy szef policji, zostało zawieszonych do czasu wyjaśnienia.

„W ciągu ostatnich trzech lat mieliśmy wiele przypadków nadmiernej tolerancji wobec aktów przemocy, której sprawcami okazywali się członkowie Złotego Świtu” – powiedział Christos Fotopoulos, szef federacji greckich policjantów (POASY) w rozmowie z telewizją Skai.

Fotopoulos ujawnił również, że federacja przedstawiła szereg takich sytuacji komendantom i prokuraturze, ale żadna ze stron nie reagowała.

special-guard

W trakcie starć po zabójstwie Pavlosa w tłum demonstrujących wjechał młody mężczyzna na motorze. Protestujący zaczęli dopytywać się o jego zachowanie, poglądy itd. Wtedy mężczyzna wyciągnął broń i oddał trzy strzały w powietrze. Był to policjant po służbie. Na powyższym zdjęciu widzimy go mierzącego do tłumu protestujących.

Dyskusja