Nie ustają protesty po zabójstwie Pavlosa Fyssasa

BUhsHxxCIAEhuyn

Nie ustaje fala protestów wywołanych politycznie motywowanym zabójstwem 34-letniego rapera i antyfaszysty Pavlosa Fysassa przez zdeklarowanego neofaszystę, członka Złotego Świtu, Giorgosa Pupakiasa. Po dwudniowych zamieszkach, które przemieniły ulice wielu greckich miast w pola bitwy, z całego świata napływają informacje o kolejnych aktach solidarności.

Marsze i pikiety zorganizowano już m.in. w Londynie, Berlinie, Brukseli, Barcelonie Amsterdamie, Kolonii, Madrycie, Dusseldorfie, Hamburgu, Walencji, Neapolu. Bannery przeciwko nacjonalistycznej przemocy zawisły także w Warszawie.

Protesty nie wygasają w samej Grecji, gdzie trzeci dzień z rzędu tysiące osób zbierają się nieopodal miejsca zabójstwa. We wtorek i środę, grecka policja w samych Atenach zatrzymała blisko 200 osób. Część z nich przebywa w komendzie głównej policji (GADA). Grożą im poważne zarzuty.

W sobotę na centralnym placu pireuskiej dzielnicy Nikaia zbiorą się stoczniowcy z Pireusu oraz innych części Attyki, aby uczcić pamięć Pavlosa. Protest miał zbiec się z akcją rozdawania żywności „tylko dla Greków” organizowaną przez Złoty Świt. Związkowcy chcieli zablokować wydarzenia, ale partia odwołała większość swoich akcji, również tą.

Niewiadomy udział policji

Matka Pavlosa Fyssasa twierdzi, iż 12 policjantów ze zmotoryzowanego oddziału DIAS, było świadkami morderstwa. W rozmowie z dziennikarzem Skai TV ujawniła informacje uzyskane od dziewczyny Pavlosa, która miała prosić znajdujących się w pobliżu policjantów o pomoc, gdy banda około 50 bandytów ze Złotego Świtu ścigała jej chłopaka i przyjaciół.

Według niej funkcjonariusze odmówili interwencji. Policja twierdzi natomiast, że funkcjonariusze przybyli na miejsce chwilę po tym jak Fyssas został pchnięty nożem. Matka zamordowanego antyfaszysty zaatakowała również media, potępiając je za „cichy przyklask dla Złotego Świtu i pomoc w dostaniu się tego ugrupowania do parlamentu”.

Na zdjęciu od prawej Giorgios Roupakias i przewodniczący klubu parlamentarnego Złoty Świt, Konstantonis Barbarousis

Giorgios Roupakias, który przyznał się do morderstwa, stanie przez śledczym w sobotę. Według zeznań jego żony, w noc morderstwa Roupakias oglądał w domu mecz, kiedy otrzymał telefon i wyszedł. To potwierdza wersje świadków. „Roupakias otrzymał tego wieczora sześc telefonów, jeden z nich był od szefa miejscowego biura ZŚ” – donosi dziennik To Vima.

Brutalne represje i nowe kontrowersje wokół Złotego Świtu

Lekarze ze szpitala Tzanio wyrazili „głębokie zaniepokojenie” agresywnością policji podczas tłumienia protestów. „Do naszego oddziału trafiło 31 protestujących. Wszyscy z ranami i obrażeniami głowy. Pokrzywdzeni opowiadali nam o ciosach policyjnymi pałkami, hełmami, tarczami oraz kopaniem po całym ciele przez funkcjonariuszy z oddziałów Delta oraz Dias (motocyklowe oddziały prewencji). Mamy także doniesienia o kamieniach i cegłach rzucanych w kierunku demonstrantów ze strony policyjnych kordonów, a także członków Złotego Świtu, którzy za tymi kordonami znaleźli schronienie.” Jeden z rannych może całkowicie stracić wzrok w wyniku bezpośredniej eksplozji granatu gazowego przed swoją twarzą.

26-letni mężczyzna pracujący jako kierowca i ochroniarz lidera Złotego Świtu, Nikosa Michaloliakosa, został aresztowany w swoim domu na terenie Aten w czwartek za nielegalne posiadanie broni. Policja działała po otrzymaniu anonimowego zgłoszenia.

Według doniesień, mężczyzna złożył wniosek o pozwolenie na broń na początku roku, który jednak odrzucono. Twierdził w nim, że pracuje dla Michaloliakosa. Mężczyzna jest również członkiem Złotego Świtu.

Dyskusja