Niemcy: ciąg dalszy procesu Soni i Christiana (bojowników Komórek Rewolucyjnych)
Przedstawiamy kontynuację relacji z procesu Sonji i Christiana. Ze wcześniejszą możesz zapoznać się tutaj. O kontekście całej sprawy oraz historii Komórek Rewolucyjnych dowiesz się TU
W listopadzie 2012 roku, podczas rozprawy przedstawiono protokół przesłuchania bojownika Hermana Feilinga, co spotkało się z protestem zebranych na sali osób, które rozwiesiły baner z napisem „Sąd okręgowy we Frankfurcie – współsprawcą tortur”. Czytanie protokołu przerwano, a solidarni towarzysze wspólnie opuścili salę, co sędzia skomentował słowami „Im mniej osób, tym lepiej”. Prawnicy natomiast po raz kolejny złożyli wniosek o zmianę sędziów z uwagi na ich stronniczość, lecz i tym razem spotkał się on z odmową.
14 grudnia 2012 roku, do Frankfurtu wyruszył z Berlina „solidarnościowy autobus”, wiozący ludzi na kolejną rozprawę towarzyszy z RZ. Już sam jej początek został zakłócony przez przybyłych ludzi, ponieważ odmówili oni powstania przy wejściu na salę sędziów, a przewodniczący zagroził im wszystkim karą grzywny w wysokości 100 euro. Od tego czasu powszechną praktyką stało się nie wpuszczanie na salę rozpraw ludzi bez wcześniejszego ich wylegitymowania, a oprócz dwóch lub trzech policjantów w cywilu i kilku urzędników sądowych, zaczęli pojawiać się również uzbrojeni gliniarze.
18 stycznia 2013 roku sąd rozpoczął przesłuchiwanie kluczowego świadka, Hansa Joachima Kleina. Z uwagi na panującą od początku rozprawy napiętą atmosferę, sędzia zagroził wyłączeniem publiczności z przesłuchania tego świadka. Nałożono w końcu ten środek przymusu na 5 osób, które z represjami ze strony sądu spotkały już na wcześniejszych rozprawach.
Oświadczenie Kleina stanowiło mieszaninę niejasnych i pogmatwanych zeznań. Wykazał się podczas nich problemem w przypomnieniu sobie szczegółów ze swojej dawnej działalności i zdrady.
Choćby nie wiadomo jak niedorzeczne stwierdzenia padłyby z ust Kleina, oczywiste jest, że mimo wszystko stronniczy sąd będzie w miarę możliwości wspierał jego zeznania. Udowadnia to arbitralny charakter tego procesu, oraz pokazuje, że fałszując historię niemieckiej partyzantki państwo chce dać przykład innym, kosztem życia Christiana i Sonji.
1 lutego 2013 roku adwokaci zażądali natychmiastowego uwolnienia Sonji, ponieważ nie ma żadnych uzasadnionych podstaw do przetrzymywania jej, po ujawnieniu wątpliwego charakteru wcześniej wspomnianego głównego świadka.
Opóźnianie uwolnienia Sonji (z więzienia) i Christiana (którego wolność ograniczają restrykcyjne warunki nałożone przez sąd) jest objawem desperacji sędziowskich najemników i samego państwa. Co więcej, podczas rozprawy 8 lutego, wiarygodność Kleina i jego wszystkich wypowiedzi została oficjalnie zakwestionowana.
Mimo trwającego już niemal rok procesu (rozpoczął się 21 września 2012 roku), Christian i Sonja nie tracą sił. Przez wszystkie miesiące spędzone w niewoli, pewności i sił do walki z szykanami sądu dodawali im pojawiający się na rozprawach solidarni towarzysze. Podczas pierwszej rozprawy w 2013 roku uczcili nawet 80-te urodziny Sonji, składając jej życzenia i śpiewając urodzinową piosenkę. Solidarność towarzyszy jednak nie kończy się jedynie na sali sądowej, lecz przełamuje sądowe mury i granice państw (również Polski).
Nie pozostawimy Sonji i Christiana samych, dopóki nie zostaną oczyszczeni ze wszystkich stawianych im zarzutów! Solidarność naszą bronią! To najlepszy czas by wyrazić nasze wsparcie, gdziekolwiek jesteśmy!
contrainfo.espiv.net
Starzy towarzysze Soni i Christiana demonstrują pod więzieniem, śpiewając Międzynarodówkę:
