Komunikat KKO po ataku na Ministra Sprawiedliwości (02.02.11)

Nieformalna Federacja Anarchistyczna / Konspiracyjne Komórki Ognia
Deklaracja odpowiedzialności za wysłanie paczki zapalającej do greckiego Ministra Sprawiedliwości

 

***

Nie czuję straty z powodu mojego aresztowania…
Nie czuje straty z powodu życia w konspiracji…
Nie czuję straty z powodu mojego uwięzienia…
Nie czuję straty z powodu walki, którą toczymy…

Michalis Nikolopoulos członek komórki więźniów KKO

Prawdziwa przegrana podczas wojny, nie polega na dostaniu się w niewolę wroga, lecz na kapitulacji, utracie sumienia, poddaniu się, na okazaniu skruchy, na oświadczeniu lojalności. Ponieważ, to właśnie w niewoli toczy się gra prowadzona przez władzę, gra dążąca do wywołania moralnego upadku i dewaluacji postawy dysydentów. Władza stara się zmusić rebeliantów, aby ugięli się i uklękli, stara się w jasny sposób pokazać, że “każda walka jest przegrana, wszelki opór jest bezużyteczny”. Jednakże jedyną przegraną walką jest ta, która nigdy się nie rozpoczęła. Rozkazy władzy są jasne “nie wolno ci myśleć, nie wolno ci stawiać oporu, nie wolno ci walczyć”. Gdy ta retoryka zawodzi, perswadowana pod postacią konsumpcyjnego szału lub pod postacią zagrożenia przemocą policyjnych pałek, pistoletów i gazu łzawiącego, wówczas jej miejsce zajmuje sądowe „duchowieństwo” oraz instytucje poprawcze, gotowe by na bliżej nieokreślony okres czasu, „zakwaterować” tych którzy są najbardziej nieposłuszni. W ramach specjalnego politycznego sądu wojennego, który prowadzi sprawę rewolucyjnej organizacji Konspiracyjne Komórki Ognia, sędziowie starają się także zakomunikować „to my decydujemy i my wydajemy tu rozkazy”.

Nie trzeba być antyautorytarystą, by dostrzec, że w sądzie specjalnym więzienia Koridallos, górę bierze jawny faszyzm. Brak zgody na zainstalowanie mikrofonów w celu nagrywania rozprawy, a także zatrzymywanie przez gliniarzy danych (dowodów? – przyp. tłum.) tożsamości osób, pragnących okazać nam solidarność, pragnących stać blisko oskarżonych, wszystkie te symptomy stanowią o „moralności” cudownego świata demokracji. Ci, którzy pod wpływem swego drapieżnego apetytu, zastawiają pod hipotekę życie całej populacji, mówią teraz o „nieuzasadnionych kosztach rejestrowania procesu”, podczas gdy jednocześnie lansują oni „ nowe zasady (nową teorię) zeznań procesowych” (przywracając tak naprawdę dla współczesności starą praktykę w tym zakresie – przyp. tłum.) poprzez gromadzenie danych personalnych osób, które chciałyby przyglądać się procesowi. Oczywiście robi się to nie w celu „niewinnego zebrania” tych danych, lecz na użytek policji i wydziału antyterrorystycznego.

Będziemy się streszczać.

Towarzysze z komórki uwięzionych członków KKO oraz szlachetni buntownicy P. Masouras i G. Karagianidis, tysiąc razy lepiej niż my, zwrócili uwagę na polityczną i represyjną strategię tego procesu.

Dla anarchistów, rewolucjonistów oraz osób solidaryzujących się z buntownikami, podstawową stawką, o którą w tym momencie toczy się gra, jest uniemożliwienie władzy wykonania kolejnego kroku wzmacniającego jej coup d’etat (zamach stanu – przyp.tłum.)

Komórka uwięzionych członków KKO oraz pozostali szlachetni towarzysze, wyznaczyli granicę życia i godności, rozpoczynając STRAJK GŁODOWY w dniu 3 lutego 2011 r.

“Podejmujemy tą walkę, nie dla niepewnego zwycięstwa w tym sądzie, ale po to, by narzucić, niepodważalne warunki, gwarantujące możliwość nieograniczonej obecności na sali rozpraw, wszystkich tych, którzy pragną dać wyraz swojej solidarności, w trakcie przyszłych politycznych procesów. W momencie rozpoczęcia strajku głodowego, zbliżamy się ku apogeum walki”. (Gerasimos Tsakalos- Michalis Nikolopoulos – członkowie więziennej komórki KKO)

Towarzysze przekształcili państwowy sąd w zwycięstwo nie tylko Konspiracyjnych Komórek Ognia, ale również w zwycięstwo szerszego frontu rewolucyjnego. Wszystko, co dotąd się wydarzyło i wszystko, co dopiero nastąpi, kształtuje nową spuściznę procesów sądowych i dochodzeń, jakie system przygotowuje dla swoich politycznych przeciwników. Towarzysze…! w tym sądzie odbywa się jedna z najważniejszych bitew, wykraczająca daleko poza działalność i historię organizacji rewolucyjnej. Państwo „testuje” skalę oporu i tolerancji ze strony radykalno-wywrotowego środowiska.

Pewne zbiegi okoliczności nie są przypadkowe. Na przykład, jeśli chodzi o łatwość z jaką policja i prokuratorzy umieszczają fotografie oskarżonych na ekranach telewizorów oraz na pierwszych stronach gazet. Mimo, że okazuje się, iż oskarżeni nie mają związku ze stawianymi im „zarzutami”, tak jak było to w przypadku anarchistki Fee Meyer czy K.S., który została/została aresztowany, gdyż podejrzewano go/ją o napad rabunkowy w Salonikach. (Odnośnie tego napadu chcemy dodać, że aresztowany w związku z nim Rami Surianos, bez wątpienia zasługuje na naszą solidarność, nawet jeśli jest niewinny. Natomiast, jeśli faktycznie jest winny, to tysiąc razy bardziej, również na nią zasługuje) Nowa moda na zatrzymywanie osób, oskarżonych o udział w nieznanej-anonimowej grupie terrorystycznej, także nie jest przypadkowa. Tak jak było to w sprawie szóstki i aresztowania czwórki towarzyszy z Salonik.

Każdy może pojąć, że to groteskowe powoływanie się na działalność nieznanej-anonimowej grupy terrorystycznej, stanowi „elastyczny argument”, wyciągany i stosowany, zależnie od potrzeb i interesów władzy oraz organów czuwających nad przestrzeganiem prawa. Argument ten stosuje się po to, by usprawiedliwić ogromne podwyższenie przyszłych kar i zarzutów (specjalne przepisy prawa dot. terroryzmu)

W przypadku F. Meyer, słyszeliśmy wypowiedź prokuratora, że „nie jest rzeczą rozsądną posiadanie tekstów pisanych przez osoby podejrzewane o terroryzm”. Oznacza to, że posiadanie takich tekstów ( wcześniej już upublicznionych, zawierających pewne opinie, obawy i propozycje) rozpatrywane jest jako czyn karalny, bez względu na to czy posiadająca je osoba, zgadza się z ich treścią czy też nie. Idąc tym torem, okazać się może, że czasy policji, tropiącej nasze myśli, nie są być może wcale tak odległe. Nie wolno nam zapominać, że jeśli oko z czymś się oswaja, to umysł podobnie. Jeśli ktoś pamięta reakcje, jakie przed laty wzbudził specjalny sąd, utworzony dla Rewolucyjnej Organizacji 17 Listopada, może porównać je z reakcjami, budzonymi przez obecny proces KKO. Fakt powołania specjalnych sądów, wydaje się być dziś czymś normalnym. Dziś reagują tylko nieliczni.( czym zasługują sobie na szacunek)

Dokładnie w tym punkcie, rozgrywających się wydarzeń, musimy przejść do kontrataku. Dokładnie w tym momencie, musimy porzucić nawyk dokonywania odwrotu. Dokładnie tutaj, musimy powstrzymać nasz lęk przed represjami. Represje istnieją, dlatego, że istnieją działania. Działania, jakościowe, ilościowe i nieugięte.

Uwięzieni członkowie KKO oraz pozostali szlachetni towarzysze rozniecili pewną iskrę. Nasi bracia, aresztowani w związku ze sprawą czwórki z Salonik oraz G. Skoyloudis, a także Stelios i Panos Anastasiadis (sprawa skłotu NADIR) przeobrazili swoją solidarność w działanie, odmawiając przyjmowania więziennej żywności. W tym miejscu chcielibyśmy nadmienić, że 4 towarzyszy: D. Dimtsiadis, D. Fessas, M. Tsilianidis i S. Tzifkas, dało nam wszystkim „lekcję” godności rewolucyjnej, okazując pogardę i obrażając system sądowniczy. Odmawiając wypowiedzenia choćby jednego słowa, nie uznając całego procesu, dali pokaz swojej dumnej postawy. Przypominamy im, że zawsze o nich myślimy i że niebezpieczna przygoda rewolucji, nie dobiegła jeszcze końca…

Nadszedł nasz czas. Czy my, „ludzie wolni”, pozostawimy naszych towarzyszy samych sobie? Każdy z nas, anarchistów i rewolucjonistów, mówiących, że odrzucamy ten świat, że walczymy o wolność, że obalamy ich fałszywego boga, jakim jest pieniądz, ponieważ naszym bogiem jest człowieczeństwo? Czy tolerować będziemy faszystowskie delirium bezwartościowego przewodniczącego (sądu) i jego współpracowników, ogłaszających (poprzez swoją obojętność – przyp.tłum.) wyroki „śmierci”, dla towarzyszy, którzy rozpoczęli strajk głodowy?

Nie ma potrzeby, by ktokolwiek kierował się emocjami, odpowiadając sobie na to pytanie. Nie ma tu miejsca na emocje, ani na humanitarne współczucie, ponieważ jest to kwestia czystego sumienia. Jeśli wyznawane wartości i system moralny osób nadal wierzących w anarchię i jej piękno, pozwalają im na zwlekanie z atakiem, na wymyślanie usprawiedliwień własnej opieszałości, to osoby te powinny trzymać się z dala od całej sprawy. Nie będziemy na nich czekać, ani my, ani historia…

Potrzeba, abyśmy uczynili nasz najbardziej stanowczy krok, teraz albo nigdy. Powtarzamy, ze strony władzy jest to gra o najwyższą stawkę. Sposób, w jaki rozwinie się i potoczy, sądowe postępowanie przeciwko KKO, stanie się matrycą, wzorem dla procesów, które dopiero mają nadejść. To, co pozostanie bez odpowiedzi, będzie uznane za naszą porażkę. Stawka, o którą oni grają, zależy też od nas, od nas zależy czy wykorzystamy tę okazję. Mimo, że czasy mogą być dla nas ciężkie, nasi głodujący bracia mogą stracić życie, a wielu towarzyszy może zostać wtrąconych do cel demokracji, to jednak zawsze może być to kolejną szansą do przeprowadzenia ataku, do zniszczenia systemu. Oczywiście, potrzeba odpowiedniej strategii staje się teraz wyraźniejsza, niż kiedykolwiek dotąd. Błyskawica nigdy nie przecina nieba powtarzalną, prostą linią. Uderza nagle. Nawet niezwykle głęboka „cisza”, nie oznacza całkowitego zaniku błyskawicy, a jedynie ciszę przed burzą…

Dając minimalny wyraz naszej solidarności z walką prowadzoną przez uwięzionych członków Konspiracyjnych Komórek Ognia i pozostałych szlachetnych towarzyszy, wysłaliśmy ministrowi Sprawiedliwości X. Kastanidiemu, paczkę zapalającą. Zrobiliśmy to, ponieważ odpowiada on za odrzucenie jednego z żądań naszych towarzyszy, domagających się zgody na nagrywanie transkrypcji procesu. Nie będziemy odpierać kłamstw ministra, dotyczących rzekomo potężnej siły naszych materiałów wybuchowych. Kłamstw, które rozpowszechnia on w celach socjotechnicznych, po to by kreować się na ofiarę. Powtórzymy tylko, że podjęte przez nas środki ostrożności, były takie same, jak w przypadku poprzednich 14 paczek, niemożliwe jest zatem, aby jakakolwiek postronna osoba została zraniona.

Co więcej, chcemy powiedzieć kilka słów na temat ostatnich wydarzeń na wydziale Prawa.

To czas dobry dla morderców. Jeśli ściany budynku mają większą wartość, niż 300 udręczonych dusz (chodzi o strajk głodowy 300 imigrantów zagrożonych deportacją, okupujących wydział prawa – przyp.tłum.), to pewnym staje się, że coś tu jest nie tak. W jednym z naszych poprzednich tekstów, mówiliśmy już o sprzecznościach dotyczących imigrantów, skoro jednak większość greckiego społeczeństwa, bardziej martwi się o drzwi i okna budynku (niż o ludzi – przyp.tłum.) nie szukajmy wówczas przestępców i morderców w osobach zdesperowanych ludzi, których bieda zmusza do kradzieży. Rozejrzyjcie się wokół siebie, prawdziwi przestępcy mówią biegle po grecku, a niektórzy z nich mijają was swoimi kosztownymi autami, ubrani pod krawatem. Dlatego powinniście wiedzieć, że jeśli ktoś przejawia okrucieństwo w słowach, rzadko wówczas na tym poprzestaje…

Na koniec naszego komunikatu ogłaszamy, że od chwili obecnej nielegalny sektor Konspiracyjnych Komórek Ognia będzie uczestniczył w działaniach Międzynarodowego Frontu Rewolucyjnego – Nieformalnej Federacji Anarchistycznej. Wybuchowe wyrazy solidarności w związku z procesem KKO, przeprowadzane na szczeblu międzynarodowym oraz przedstawione w tekstach, poglądy takich organizacji jak ELF-ALF (Meksyk) i grupa im. Praxedisa G. Guerrero, uważamy za gesty inicjujące zaistnienie mocnej podstawy dla uruchomienia rewolucyjnego dialogu poprzez działanie, ale również uważamy je za propozycję koordynacji działań.

Z tego powodu przesyłamy potężne rewolucyjne pozdrowienia towarzyszom rewolucjonistom na całym świecie, wierząc, że nasze głosy i działanie, mogą się spotkać i współdziałać tworząc nasz totalny atak przeciwko władzy.

Sabotaże w Turcji oraz ataki nieformalnych komórek insurekcji, ataki w Chile, listy z nabojami w Madrycie i Barcelonie, obrzucenie farbą greckiej ambasady w Austrii, podpalenie sądu w Szwajcarii, działania solidarnościowe w Polsce, w Bristolu, w Londynie, ale również w innych miejscach – w sercu kapitalistycznej cywilizacji ( na podstawie źródeł kontrinformacji: culmine, viva la anarquia, act for freedom, 325, safa.espiv itd.) napełniają nas siłą i odwagą, by nadal walczyć. Ale nie tylko, napełniają nas również siłą, by zobowiązać się, że czasy spokoju na zawsze się skończyły, wskutek naszego udziału w Nieformalnej Federacji Anarchistycznej – Międzynarodowym Froncie Rewolucyjnym.

Jednocześnie w tym samym momencie w siłę rośnie wróg wewnętrzny w Grecji (chodzi o ruch rewolucyjny – przyp.tłum.) stając się coraz bardziej skutecznym i przygotowanym do konfrontacji z systemem. Ataki Międzynarodowego Frontu Rewolucyjnego – Aspołecznego Zachowania na rzecz Rozszerzania Rewolucyjnego Terroryzmu, Nieformalnej Federacji Anarchistycznej – Komórki Agresywnej Linii, Nieformalnej Federacji Anarchistycznej – Komórki Rewolucyjnej Solidarności, Wojowników Rewolucyjnego Sumienia, ataki komanda Lambrosa Foundasa oraz rewolucyjnych formacji na rzecz rozprzestrzeniania chaosu, a także ataki przeprowadzane przez innych towarzyszy, spoza tych organizacji, pokazują tutaj i teraz, skuteczność perspektywy międzynarodowej sieci na rzecz tworzenia Nieformalnej Federacji Anarchistycznej i jej wartości. Obecnie, każda anarchistyczna grupa może uczestniczyć w tej otwartej platformie działania i wymiany opinii, przyczyniając się do jej rozwoju i koordynacji, poprzez wniesienie swojej własnej perspektywy. Przesyłamy również naszą gorącą solidarność anarchistkom Monice Caballero i Andrei Urzui Cid, które przebywają w kobiecym więzieniu w Chile, a także wszystkim aresztowanym w sprawie ataków bombowych oraz anarchistom Adrianowi Magdaleno i Brauliowi Arturo Duranowi (uwięzionym w Meksyku). Przesyłamy także, naszą gorącą solidarność naszemu bratu Gabrielowi Pombo Da Silvie, przetrzymywanemu w niemieckim więzieniu oraz Billy’emu Costa, Silvi, M. Camenischowi (więzień Szwajcarii)

Wreszcie bierzemy w objęcia naszych własnych ludzi, Michalisa, Gerasimosa, Panagiotisa, Xarisa i Takisa,zaciskamy nasze zęby oraz składamy im poniższą obietnicę i zobowiązanie:

Jak długo słońce podnosi się od wschodu, tak długo, nawet na moment, nie będziemy ustawać w walce o wasze o uwolnienie, byśmy znowu mogli być razem i zająć się niedokończonymi, naszymi najpiękniejszymi planami, realizacji najdzikszej i „szalonej” przygody rewolucji. Nasz dzień nadejdzie…
Dedykujemy wam tych kilka słów…

“Kochać niebezpieczeństwo. Cóż jest trudniejszego? Oto właśnie to, czego chcę.
Którą wybierzesz drogę? Najbardziej wyboistą pod górę.
Pokochaj odpowiedzialność.
Nie szukaj przyjaciół, szukaj towarzyszy.
Nie pytaj “wygramy ?” … ”czy zostaniemy pokonani ?”… tylko WALCZ…”

raf.espiv.net

Dyskusja

  • Sid'ka 5 lat temu

    O jakich akcjach solidarnościowych w polsce mowa?