Białystok: faszyści próbowali podpalić czeczeńską rodzinę

podlaenie

O 4 rano w poniedziałek doszło do kolejnej próby podpalenia czeczeńskiej rodziny mieszkającej na białostockim osiedlu Zielone Wzgórze. W domu mieszka pięcioro dorosłych osób i dwójka dzieci. Wszyscy mogli stracić życie, gdyby w porę nie zorientowali się, że drzwi od mieszkania stoją w ogniu. Na szczęście udało im się je ugasić, a do akcji tłumienia ognia przyłączył się jeden z sąsiadów. Jak wynika z ich wypowiedzi, sprawcy przygotowali sobie wcześniej wejście, pozostawiając w zamku od klatki ułamany klucz, tak iż drzwi po prostu nie dało się zamknąć.

Policja po przybyciu na miejsce zdarzenia nie pofatygowała się przesłuchać nawet mieszkańców klatki. To nie pierwszy tego typu atak na tle rasistowskim.  W Listopadzie 2012 również próbowano spalić Czeczenów, a podpalenie odbyło się według tego samego scenariusza. W mieszkaniu gdzie podłożono wówczas ogień znajdował się ojciec z pięciorgiem dzieci.

Kolejne ataki jakie miały miejsce rok wcześniej czyli w 2011, to próba podpalenia centrum muzułmańskiego oraz drzwi polsko-pakistańskiego małżeństwa. W obu przypadkach nie wykryto sprawców i sprawy zostały umorzone.

Gdy dziennikarze Gazety Wyborczej zapytali policję o sprawę podpalenia mieszkania w 2012 roku, rzecznik prasowy podlaskiej policji odparł:

„Stwierdziliśmy okopcone drzwi, framugę i podłogę. Osoby przebywające w mieszkaniu poinformowano, że w takiej sprawie czynności procesowe mogą być prowadzone wyłącznie na wniosek poszkodowanych. Do dzisiaj taki wniosek do nas nie wpłynął.”

Skąd my z kolei wiemy, że to byli faszyści? Każdy kto choć trochę orientuje się w realiach tamtego obszaru nie ma co do tego najmniejszej wątpliwości. Białystok to wylęgarnia faszystów. Działają tam i zazębiają się ze sobą środowiska neonazistów i kiboli, będących jednocześnie członkami przestępczego półświatka. Wymuszenia, pobicia, haracze, kradzieże, handel narkotykami – tym zajmują się białostoccy neofaszyści, zresztą nie tylko tamtejsi. Tajemnicą poliszynela jest, że  część tego środowiska para się narkobiznesem. Wszyscy oni są podglebiem i bojówkami, wspierającymi działania nacjonalistów.

W telewizji nacjonalizm ma twarz Rafała Ziemkiewicza, na politycznych wiecach twarz Winnickiego i Zawiszy, a późną nocą na białostockiej ulicy, ohydną mordę bandyty z wytatuowanym celtykiem oraz trupią czaszką ss.

Dyskusja