Manifestacje z okazji czwartej rocznicy śmierci Alexandrosa Grigoropoulosa (akt.)
Greccy uczniowie i studenci zorganizują dzisiaj szereg manifestacji z okazji czwartej rocznicy dokonanego przez policję zabójstwa piętnastoletniego Alexandrosa Grigoropoulosa, które dało impuls do zamieszek na niespotykaną skalę.
Część zaplanowanych akcji już się odbyła. Około 17:00 w Atenach demonstrowali członkowie lewicowych ugrupowań Syriza i Antarsya. Niedługo potem, wokół placu Omonia z prewencją starli się studenci. W stronę funkcjonariuszy posypały się kamienie i butelki z benzyną, co spotkało się z odpowiedzią w postaci gazu łzawiącego i granatów hukowych. Protestujący splądrowali jeden ze sklepów odzieżowych, atakując także samochód opancerzony należący do prywatnej firmy ochroniarskiej.
Podobna sytuacja miała miejsce w Salonikach. Tłum demonstrantów zaatakował Ministerstwo Macedonii i Tracji, obrzucając budynek koktajlami Mołotowa. Na ulice skierowano liczne odziały prewencji, które użyły gazu łzawiącego, próbując rozproszyć tłum atakujących. Dokonano 10 zatrzymań.
Na wieczór swoje działania zaplanował ruch antyautorytarny.
Alexis Grigoropoulos zginał z rąk policjanta w dniu 6 grudnia 2008 roku. Skutkiem tego zdarzenia były bezprecedensowe zamieszki, które przez ponad trzy tygodnie trawiły wiele greckich miast. Epaminondas Korkoneas, zabójca Alexisa, został skazany na dożywocie w 2010 roku. Jego partnera, Vassilisa Saraliotisa, skazano na 10 lat pozbawienia wolności za współudział i podżeganie do zabójstwa. Obecnie przebywa on na zwolnieniu warunkowym.
Obrona Korkoneasa do końca twierdziła, że ten oddał strzał ostrzegawczy w powietrze w odpowiedzi na agresywne zachowanie grupy nastolatków. Lekarz medycyny sądowej stwierdził jednak, że strzał, który ugodził ofiarę w klatkę piersiową nie był wynikiem rykoszetu, zgodnie z zeznaniami świadków, którzy wykluczyli również możliwość jakiejkolwiek prowokacji ze strony nastolatków.
Interes musi się kręcić. (wiersz dla Alexandrosa)
Aktualizacje:
[label style=”important”]21:30[/label] Gaz łzawiący i płonące kosze na śmieci tworzą duszną atmosferę w ateńskiej dzielnicy Exarchia, gdzie protestujący starli się z policją. W stronę kordonów prewencji posypały się kamienie i koktajle Mołotowa. Niewielkie grupy demonstrantów podejmują konfrontację z odziałami prewencji w wielu częściach miasta.