Berlin: 1-majowy atak dla pracowników w Bangladeszu

Bangladesz2

Liczba pracowników, którzy ponieśli śmierć w wyniku zawalenia się fabryki w Bangladeszu wciąż rośnie. Tymczasem w Niemczech podnoszą się głosy oburzenia po tym jak związki zawodowe podały wiadomość że w ruinach znaleziono produkty odzieżowe niemieckiej firmy Kik, (której oddział otwarto właśnie w Polsce). Kik zaprzecza jakoby prowadziła interesy ze szwalnią, która mieściła się w zawalonym gmachu. Jednak z dotychczasowej praktyki tej firmy wynika, że to nie pierwszy raz, kiedy korzystała ona z niewolniczej pracy robotników Trzeciego Świata. To już trzeci raz w ciągu ośmiu miesięcy, gdy obecność Kik zostaje ujawniona w miejscach w których doszło do katastrof. Jednym z nich była fabryka tekstylna w Pakistanie, gdzie we wrześniu 2012 żywcem spłonęło 250 pracowników.

Solidarność z ofiarami morderstwa w Bangladeszu okazali demonstranci protestujący w Berlinie z okazji 1 Maja. Pod koniec tego dnia, grupa osób w północnej części dzielnicy Neukolln, przeprowadziła atak na lokale znajdujące się na Ulicy Karola Marksa. Potłuczono szyby w sklepie H&M, w Rossmannie oraz filii Banku Santander, którego szyby wybite co do ostatniej. Na H&M sprawcy pozostawili wiadomość „Pamiętajmy o Savar”. Savar to właśnie nazwa fabryki zawalonej w Bangladeszu. Sabotażyści opublikowali komunikat na stronie directactionde.ucrony.net która jednak w ostatnich dniach zniknęła z internetu. Poniżej krótkie ujęcie z 1-majowego ataku na bank Sparkstrasse, jaki miał miejsce wcześniej tego samego dnia:

Dyskusja