Rosja: Przesłanie solidarności dla KKO oraz wszystkich uwięzionych rewolucjonistów
Ilekroć czytamy listy i komunikaty pisane przez naszych uwięzionych towarzyszy, nasze serca przenika nienawiść i odraza, jaką żywią oni wobec panującego status quo, odczuwamy i dzielimy je razem z nimi. Z każdą linijką, opisującą pragnienie budowy nowego świata poprzez zniszczenie dotychczasowego. Każda zdanie ich tekstu napełnia nas życiem, przenika do głębi i na zawsze pozostaje w naszych duszach. Spacerując zimnymi i ciemnymi ulicami miast, ciągle pamiętamy o tych setkach uwięzionych i tysiącach pozbawionych życia towarzyszy. Smutek mieszając się z gniewem, stają się częścią naszej rewolucyjnej świadomości, popychającej nas ku wcielaniu w życie, działań rewolucyjnych. Ciężko jest trwać przy swoim, ciężko jest nie popaść w depresję, apatię i zwątpienie, gdy przytłacza nas wszechobecna pustka i terror tego świata. I tylko jasne promienie niegasnącego światła gwiazd rozświetlają ciemność i dają nadzieję. Każdego dnia to światło utwierdza nas w zamiarze gorliwego działania. Każdego dnia umacnia ono naszą gotowość do zmieniania obecnego świata na lepszy, do ciągłego samodoskonalenia. Tym światłem jest solidarność.
Płomienne słowa prosto z płonącej Grecji oddalają od nas chłód rosyjskiej zimy. Nigdy się z wami nie spotkaliśmy, zapewne też nigdy się nie zobaczymy, towarzysze. Mimo to, jesteście nam bliżsi niż tysiące ludzi, których poznaliśmy w naszym dotychczasowym, krótkim życiu. Nasze ciepłe słowa mają przed sobą długą i krętą drogę do pokonania. Pędząc ponad dzikimi rosyjskimi lasami, gdzie uderzą i podpalą maszyny budowlane, dotrą nad szare ulice Aten, gdzie przeniosą ogień z płonących komisariatów, by w końcu, drwiąc z wszelkich środków bezpieczeństwa, przez więzienne kraty wejść do Waszych cel.
Realizując nasze najszczersze marzenia na ulicach miast, dotarliśmy do nowych ludzi, którzy z czasem stali się naszymi przyjaciółmi. Odnaleźliśmy osoby, na które liczyć możemy w każdej chwili. Bardzo się do siebie zbliżyliśmy, dzielimy się ze sobą wszystkim, co mamy. Władza próbuje nas dzielić, a nasz opór zdławić. Chce pozbywać się nas jednego po drugim. Przedstawiciele systemu starają się zaszczepić w nas paranoję i nieufność. Nie uda im się to. Na przekór ich oczekiwaniom, jedynie coraz bardziej nas do siebie zbliżają.
I choć nasza działalność stawia nas w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa, ciągle marzymy o dniu, w którym wszyscy staniemy się jedną wielką rodziną. Będziemy wtedy razem pić herbatę, którą wypracujemy własnymi rękami, będziemy rozmawiać o przyszłości, będziemy się śmiać i cieszyć. Opowiemy sobie wówczas o naszych wyczynach.
Wierzymy, że ten dzień jest już blisko.
Wierzymy, że i wy już niedługo będziecie mogli uścisnąć wszystkich swoich przyjaciół.
A wracając do chwili obecnej: podnosimy ku wam nasze pięści, życząc wam wolności. Ślemy gorące pozdrowienia i płomienne uściski. I pamiętajcie: w tej walce nie jesteście sami!
Nieformalna Federacja Anarchistyczna \ Międzynarodowy Front Rewolucyjny,
Konspiracyjne Komórki Ognia: Komórka Rosyjska
Tłum: Antynazi
raf.espiv.net