Chile: Deklaracja poparcia dla ‚Tortugi’ autorstwa więźniów wywrotowych i rewolucyjnych

Tekst powstał zanim Luciano znalazł się w szpitalnym więzieniu Santiago 1. Ukazuje się z opóźnieniem, ponieważ współtworzyło go wielu, różnych towarzyszy, rozrzuconych przez chilijskie państwo po różnych więzieniach, co utrudniło i spowolniło dotarcie do każdego z nich i jego wspólną edycję.

Do szerokiego i ogólnego środowiska rewolucyjno/wywrotowego:

My, bojownicy wolności, zabierający głos z wielu, różnych centrów eksterminacji, połączyliśmy nasze słowa, by tym mocnym, wspólnym gestem, przełamać izolację, przy użyciu której władza stara się zmusić nas do milczenia. Kierujemy nasze zjednoczone przesłanie do tych towarzyszy, którzy ani o krok nie ustąpili przed wrogiem. Zamierzamy w ten sposób przełamać logikę na której wspiera się demokracja, logikę tych, którzy w swej moralnej cnotliwości dążą do izolacji wszystkich towarzyszy i zesłania ich na zapomnienie. Nie uda im się jednak nas zastraszyć, zabieramy głos, kierując przesłanie siły i troski do towarzysza Luciano Pitronello, który został poważnie ranny w następstwie wydarzeń 1 lipca.

Rozróżnienie: winny-niewinny jest nam z gruntu obce, nie posługujemy się językiem Władzy i odrzucamy każdego kto chciałby osądzać nasze wybory; naczelne miejsce przyznajemy w tym względzie samym sobie. Nie rozliczamy się z naszych działań przez sądem oraz prawem, zakładając polityczną odpowiedzialność dopiero przed towarzyszami naszej walki, która nie ma nic wspólnego z państwowymi kodeksami prawa.

Postępujemy tak, przez wzgląd na całe wieki ucisku i eksploatacji, które w toku swojej historii, wytworzyły rozmaite doświadczenia ataku i oporu przeciwko opresorom. Na terenie Chile, od początku 20 wieku, mamy do czynienia z rozwojem praktyki wolnościowej i autonomicznej walki, która toczy się aż do dzisiaj. Dziś pod rządami demokratycznego reżimu, naturalnego spadkobiercy dyktatury tyrana Pinocheta, wciąż trwają rewolucyjno/wywrotowe walki, przybierając cały czas nowe formy. Przez lata znalazły one dla siebie wielotorowy wyraz, zarówno poprzez kampanie informacyjnej propagandy, mitingi, pokazy, publikacje itp, jak również pod postacią innych form walki, które burzą fałszywy spokój, narzucany przez uciskających. Anonimowe dłonie rozpoczęły regularne ataki na materialne symbole Władze, przy użyciu materiałów wybuchowych i ładunków zapalających. Ataki te przybrały na częstotliwości od 2004 roku, stanowiąc nic innego jak przedłużenie ofensywy i oporu, których po okresie transformacji dyktatury w demokrację, podjęli się bojownicy z polityczno-militarnych organizacji, takich jak MIR-FPMR-MJL. Różnica polega tylko na tym, że dzisiejsza działalność wywrotowa przybrała horyzontalną formę, opiera się na powinowactwu-więziach sympatii oraz ma nieformalny charakter.

Autonomiczni Mapuche, squatersi, anarchiści, byli więźniowie polityczni, i obecnie zbuntowana studencka młodzież – wszyscy oni są wewnętrznym wrogiem Władzy, każdego dnia starającej się o ich pozbycie. Posługując się dezinformacją mass mediów, uciskający torują drogę represjom, podobnie jak miało to miejsce w przypadku bolesnego wypadku Luciano, z którego władze uczyniły sadystyczny spektakl. Wszystko to odbywa się pod pretekstem rzekomej kampanii antyterrorystycznej. Ww tym właśnie miejscu się znajdujemy, nie dając się jednak zastraszyć. Każdą pojedyńczą osobę czy kolektyw ludzi podważających narzucony porządek, Władza klasyfikuje jako terrorystę, nie tyle nawet za stosowanie przemocy, co za same przekonania oraz decyzję walki. Dla nas jedynym terrorystą jest Władza, Państwo i Kapitał, ponieważ terroryzm polega na sianiu masowego strachu w społeczeństwie. To oni są jedynymi, posiadającymi tak rozległą zdolność oraz odpowiednie środki, by narzucać własne panowanie nad wszystkimi uciskanymi.

Mieliśmy już okazję widzieć jak władza świętowała, nieszczęśliwą śmierć Mauricio Moralesa, dzielnego anarchistycznego towarzysza, który dołączył do długiej listy bojowników poległych w walce z uciskiem. Nie tylko wówczas świętowano, ale poddano też kryminalizacji wszystkie jego związki, te przyjacielskie jak i polityczne. To właśnie w ramach tej samej walki, w podobnych okolicznościach zraniony i schwytany został dziś nasz towarzysz, wsparcie go staje się zatem obecnie czymś niezbędnym.

Choć jako jednostki, różnimy się od siebie, to jednak uznajemy w sobie nawzajem towarzyszy wspólnej walki, nawet jeśli nie znamy się osobiście, jednoczy nas umiłowanie wolności, dlatego różnice między nami paradkosalnie są dla nas czymś wzmacniającym. To właśnie z tego powodu apelujemy o solidarność z towarzyszem Luciano/Tortugą. Nie ulegajmy lękowi, poprzez, który system sądowy, stara się idizolować od nas naszego towarzysza. Rany Luciano, jego uwięzienie oraz czekający go proces sądowy, to ważne powody, abyśmy go wsparli i nie pozostawiali samego. Nie jesteśmy obojętni, podczas gdy władze zamieniają tragedię w spektakl, demonstrując jasno i wyraźnie swoją mściwość, przeciwko temu, którego twarz poznali i którego mają w swoich łapach, po długich latach antyautorytarnego oporu i ofensywy.

Nie zapominamy też o wsparciu, jakie otrzymali starzy więźniowie polityczni (weterani), skazani za zabójstwa, wywłaszczenia oraz ataki bombowe, co nie powstrzymało jednak ich zaangażowania w poparcie wielu mobilizacji, które umożliwiły niektórym towarzyszom wyjście na wolność, stanowiąc wartościowy przykład cennej walki.Niech nasze słowa miłości i wolności, przedostaną się poza mury i kraty, docierając do Luciano oraz jego bliskich, w tym trudnym dla nich wszystkich okresie. Towarzyszu, myślami jesteśmy przy Tobie, podziwiamy siłę, jaką wykazujesz się w obliczu wroga. Biorąc udział w społecznej wojnie nikt nie pozostanie zostawiony sam sobie, ponieważ solidarność jest naszą najpotężniejszą bronią.

Mając w pamięci wszystkich towarzyszy poległych w walce, naszym największym hołdem dla nich jest jej kontynuowanie. Bojowa młodzież, nieprzerwana insurekcja.

Niech pamięć o naszej historii pogrzebie potępiających i skazujących szlak ofensywy przeciwko Władzy!!

Bunt będzie trwał tak długo, jak długo jak istnieć będzie nędza!

Aż do Ostatecznego Wyzwolenia!!

Luciano – Tortuga, na wolność, teraz!

[P.S. 2] 2 listopada towarzyszowi postawiono zarzuty „podłożenia IED” (improwizowanego ładunku wybuchowego – przyp.tłum.) oraz ” użycia fałszywej tablicy rejestracyjnej”. Trwa także śledztwo usiłujące powiązać go z innymi atakami. Podczas posiedzenia tamtego dnia poddano go aresztowi prewencyjnemu, na czas dalszego trwania śledztwa przez kolejnych 70 dni.

Luciano przebywa Obszarze o Zaostrzonym Rygorze na terenie więzienia Santiago Jeden. Wymaga specjalnej i ciągłej opieki medycznej, której jakość zależy w tej sytuacji od rozporządzeń, woli i energii klawiszy, tworzący żandarmerię, rodzaj instytucji odpowiedzialnej za zdrowie aresztanta i to czy jego stan nie ulegnie pogorszeniu.

Podpisano:

Marcelo Villarroel
Juan Aliste Vega
Freddy Fuentevilla
Zerman Elias
Cristobal Franke- Mono
Gonzalo Zapata
Esteban Huiniguir
Miguel Sanchez
Juan Tapia Olivares
Alberto Olivares Fuenzalida

raf.espiv.net

Dyskusja