Niemcy: Anarchiści sabotują berlińską kolej

Od Redakcji serwisu faf.espiv.net: Mimo, że atak ten odbył się już dość dawno (maj 2011) zdecydowaliśmy się jednak opublikować towarzyszący mu komunikat, gdyż stanowił on ważne zdarzenie w trwającej nieustannie w Niemczech kampanii antymilitarystycznej i antyatomowej (Patrz TU). Swoim charakterem wpisuje się również w niedawne głośne ataki HEKLI na berlińską kolej, która obierając ten sam cel, również przybiera imię od nazwy wulkanu. Niewykluczone, że grupy te są ze sobą związane lub tworzą je Ci sami ludzie.

Uderzamy!

Dokonaliśmy dziś sabotażu infrastruktury kolei na Ostkreuz, centralnym węźle transportowym niemieckiego kapitału: Przecięliśmy kratę ochronną w moście prowadzącym okablowanie i podpalili kable elektryczne oraz światłowody i elementy służące przesyłaniu sygnałów telekomunikacyjnych. Zrobiliśmy to w taki sposób, aby wykluczyć zagrożenie dla ludzkiego życia. Odpowiednie systemy zabezpieczające dla zarządzania niemieckimi kolejami zostały naruszone. Nasza akcja to sygnał stop. Mamy dość!

Berlin jest stolicą jednego z wiodących eksporterów broni, Berlin to stolica najpotężniejszego kraju UE. W Berlinie został ogłoszony koniec energii jądrowej ale minie jeszcze sporo czasu nim elektrownie jądrowe zostaną całkowicie zatrzymane. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to co się dzieje. Wszyscy mamy możliwość powiedzenia: stop! Nie za naszą zgodą. Będziemy uderzać w tę bolesną i morderczą normalność. Muszą nadejść zmiany. Fundamentalne. Mobilność zapewnia sprawne działanie tej normalności. Naszą intencją było jej zakłócenie, choćby na moment. Tego typu mobilność nie ma nic wspólnego z wolnością lub swobodą przemieszczania się. Wolność przemieszczania się nie istnieje jednakowo dla wszystkich ludzi na ziemi. Na zewnętrznych granicach UE zatrzymuje się uchodźców odmawiając im prawa wjazdu.

Po tak wielu katastrofach mamy dość. Natychmiastowe zaprzestanie stosowania energii jądrowej nie podlega dyskusji. Zdjęcia z Fukushimy, bezsilni inżynierowie, synteza jądrowa trzymana w tajemnicy, przymusowa ewakuacja ofiar promieniowania i poświęcanie życia pracowników, działających w ruinie elektrowni są oczywiste. Ta technologia jest już skończona. Ponieważ ludzie nie chcą poświęcać swojego życia na ołtarzu zysków społek energetycznych. Komitety ekspertów, komitet etyki, komitet ds bezpieczeństwa reaktorów – wszysko to bzdura: natychmiastowe stop dla energii jądrowej. Nikt nie powinien powierzać swojego życia politykom, którzy są jedynie niewolnikami ekonomii. KOntrola i dominacja nad ludźmi stanowią podstawowy błąd i katastrofę ludzkości. Nie pasują nam barwy żadnego rządu.

Kolejami Deutsche Bahn transportuje się technologie nuklearne oraz odpady, co zapewnia dalszą pracę reaktorów. Dzieje się tak ze względu na lobby nuklearne oraz wysokie dochody przemysłu. Od zarania ruchu antynuklearnego, polityka atomowa była narzucana nam siłą, często wbrew społecznej woli. Nawet jeśli kolejny Castor (transport z promieniotwórczymi odpadami – przyp.tłum.) powinien dotrzeć do celu – nie będzie to już dłużej politycznie możliwe. Ponieważ tym razem może zabraknąć pomocy policji lub wojska. A to doprowadzi do insurekcji!

Państwowe koleje niemieckie AG, przewożą niemieckie systemy broni do portów i lotnisk, skąd wysyła się je na wojny całego świata. Systemy dominacji chroniły swoje panowanie tą bronią między innymi w Egipcie, Tunezji i Libii, ale nie tylko tam. Niedawno dostarczono do Libii technologie kontroli, broń i helikoptery aby ułatwić zatrzymanie strumienia uchodźców wojennych. Niemcy są jednym z głównych światowych eksporterów broni. Nieźle zarabiają na tym interesie i podsycają wojnę jeśli mogą na tym skorzystać. Na przykład w związku z kwestią źródeł energii. Berlin jest stolicą militarystycznych Niemiec.

Nie możemy zgadzać się na takie stosunki społeczne. Musimy je zmienić. Jak najszybciej. Mający dość, wszyscy razem. Bez zakłócenia obecnej normalności, bez obalenia klasy panującej, nie będzie pokojowego społeczeństwa. Impotencja protestów jest aż nadto oczywista. Dlaczego nie mielibyśmy posunąć się dalej, do zakłócenia pracy firm energetycznych? Blokowania dróg dojazdu. Okupowania ich miejsc pracy. Wymierzania uderzeń przeciw tej normalności pracy najemnej, konsumpcji, zginaniu z rezygnacją karku przed spekulantami. Sabotaż to dobre narzędzie którym możemy ich atakować. To forma odmowy dzięki której odrzucamy gówniane dni harówy, dreptania, płynięcia z prądem. Gdy pewne rzeczy przestają działać jak co dzień, wówczas inne stają się możliwe.

Społeczeństwo bez władzy jest możliwe!

Uderzamy i sabotujemy codzienną niszczycielską harówkę!

Zamknąć reaktory atomowe – natychmiast i nieodwołalnie. Na całym świecie!

Niszczmy spółki energetyczne i fabryki broni, niszczmy bronie oraz szlaki ich transportu!

Otwarte granice dla wszystkich uchodźców!

‚Grzmot Eyjafjallajökull’*

* – Grupa nazwała się od imienia wulkanu: rok wcześniej (w 2010) „uderzenie” islandzkiego wulkanu, wstrząsnęło europejską ekonomią. Wulkan wypluł wówczas z siebie tyle popiołu że cała przestrzeń powietrzna nad Europą została sparaliżowana na 7 dni – było to celne uderzenie.

Atak przeprowadzono w Maju 2011 r.

raf.espiv.net

Dyskusja