Grecja:Rok po rządowo-kapitalistycznej inwazji na Kerateę
Całkowity czas okupacji rozpoczętej nalotem policyjnych oddziałów MAT:
128 dni i 9 godzin (godzina 4:00, 11 grudnia 2010 – godzina 24:00, 18 kwietnia 2011).
Zatrzymano w sumie 37 młodych ludzi.
Krótko na temat ruchu oporu w Keratei
Chłodna noc 11 grudnia 2010 była ostatnią nocą spokoju i wolności w Keratei. Na zewnątrz panował mróz i padał śnieg. Za kilka godzin miał wstać nowy dzień – sobota. Większość ludzi tego dnia nie pracuje. Jedynymi, którzy z pewnością nie spali tej nocy, byli ludzie przebywający w drewnianym posterunku na wzgórzu Ovriokastro kilka kilometrów za miastem. Mieli powierzone jedno zadanie: monitorować okolicę i zabezpieczać lokalną populację na wypadek wystąpienia jakiegoś nagłego zagrożenia. A zagrożenie było blisko, tuż za rogiem.
Pierwsze godziny
Wskazówki zegarków pokazywały godzinę 4:30 gdy zaczęły bić dzwony we wszystkich kościołach. Krótko potem rozległ się dźwięk syren alarmowych. W tym samym momencie na ulicach wszystkich dzielnic i osiedli pojawiły się pojazdy służb miejskich, z których przez głośniki podawano komunikaty wzywające mieszkańców do wyjścia z domów. Światło zapalało się we wszystkich domach po kolei. Kerateańczycy nie byli jednak zaskoczeni. Nikt nawet nie pytał dlaczego wszędzie biją dzwony. Wszyscy wiedzieli gdzie mają się kierować, wiedzieli co im grozi. W końcu od lat byli na to przygotowani. Kwadrans później na telefony komórkowe wszystkich obywateli został przesłany sms o treści: „Do Ovriokastro przybyły policyjne oddziały MAT. Rodacy, wszyscy musimy udać się do Ovriokastro, by ratować nasze miasto. Nie pozwolimy na żadne składowisko odpadów.” Do pierwszych zamieszek doszło przy trasie Lavrion, jednak nie trwały one długo. Pomiędzy mieszkańcami i policją wybuchały kolejne uliczne bitwy. Policja używała „Aury”, czyli opancerzonego pojazdu wyposażonego w armatki wodne. Kilkoro ludzi, w tym osoby starsze, zostało poważnie rannych.
Pierwsze dni
Stawiane są barykady. Zamknięta jest trasa Lavrion, zamykane są szkoły średnie (gimnazja i licea). Uczniowie jednomyślnie podjęli strajk. Jednocześnie w samym Ovriokastro, wzdłuż trasy Lavrion, na okolicznych polach i wiejskich drogach rozstawionych jest ponad 800 gliniarzy, którzy m.in. blokują dostęp miejscowej ludności do pól i gospodarstw. Każdego dnia toczone są walki z oddziałami policji. Od samego początku na barykadach Keratei walczą setki mieszkańców okolicznych gmin, w tym burmistrzowie i duchowni. Ludzie z pobliskiego Lavrion w ramach solidarności z walczącą Kerateą postawili własne barykady blokujące część trasy Lavrion.
Pierwszy tydzień
Na obszarze całej Keratei widać czarne flagi i transparenty z napisami: „Keratea w stanie wojny”. Nadawanie rozpoczęło radio Ovriokastro 102.00 FM. To piracka rozgłośnia przekazująca wieści z całego ogarniętego zamieszkami regionu. Sprzęt niezbędny do jej uruchomienia został dwa lata temu zakupiony ze składek
przeprowadzonych przez Komitet Koordynacyjny Walki Przeciwko Wysypisku. Pierwsze słowa nadane przez radio brzmiały: „Mieszkańcy Keratei, miasto Keratea oraz cały rejon Lavreotiki są w stanie wojny.” Gminny samorząd zorganizował specjalną konferencję prasową na temat „Keratea w stanie wojny”. W samym mieście liczni przedsiębiorcy oraz wszelkiej maści specjaliści zdecydowali odłożyć na bok swoje interesy i zrobić wszystko co w ich mocy, by wspomóc walkę na barykadach. Pizzerie dostarczaj pizzę, cukiernie przesyłają słodycze, apteki sprowadzają potrzebne lekarstwa, lekarze świadczą usługi zdrowotne za darmo itd. Inni przynoszą krzesła, parasole, alkohol, kawę i herbatę. Od samego początku na barykady dostarczane jest drewno opałowe. To podstawowa potrzeba przy panującym mrozie. Podczas pierwszych nocy temperatura spadała do -5 stopni Celsjusza. W ciągu każdej doby nocne starcia trwają przez wiele godzin. Wielu mieszkańców przed ruszeniem do walki prosi duchownych o błogosławieństwo. Z czasem dochodzi do pierwszych aresztowań. Wszczynane są kolejne postępowania karne nawet wobec nieletnich. Oskarżonym zarzuca się dokonywanie serii przestępstw. Gdy zatrzymane osoby były doprowadzane przed oblicze prokuratora, dziesiątki kerateańczyków przyjeżdżały do sądu Evelpidon w Atenach, by wspierać ich swoją obecnością. Oddziały policji, zawsze w towarzystwie armatek wodnych, wielokrotnie używają wielu różnych rodzajów gazów łzawiących, często również plastikowych kul ognioodpornych. Na ateńskich murach pojawiły się napisy w stylu: „Keratea – Keratades [gr. ‘rogacze’] 1:0”* Powoli poprawiają się warunki życia na miejskich blokadach. Zainstalowana została energia elektryczna, w pobliżu zbudowano plastikowe kioski, otwarto aptekę, w rejonie autostrady postawiono ławki. Mieszkańcy przynoszą krzesła, stoły, duże parasole na wypadek deszczu, głośniki oraz toalety chemiczne.
*Brzmiące jak żargon stadionowy, satyryczne hasło „Keratea vs. Keratades 1-0” jest grą słów odnoszącą się do miasta Keratea oraz do rządowych dupków, określanych mianem ‘keratades’ [liczba mnoga], oznaczającym dosłownie ‘rogacze’.
Pierwsze miesiące – Boże Narodzenie i Nowy Rok
Mieszkańcy zawiesili bańki i ozdoby świąteczne na drzewach wzdłuż trasy Lavrion. Przeprowadzane są składki i organizowane są loterie, z których dochód przeznaczany jest na kontynuację działań ruchu oporu.
Wydawane przez lokalne samorządy kartki świąteczne są podpisane: „Żadnego wysypiska w Ovriokastro.” Miejskie chóry razem z mieszkańcami śpiewają kolędy policjantom. Wszyscy są przygotowani na bojowe świętowanie Sylwestra i Nowego Roku na barykadach. Kandydaci na wyższe uczelnie, laureaci i zdobywcy najwyższych wyników z egzaminów przeprowadzanych na szczeblu ogólnokrajowym, oficjalnie popierają i przyznają się do uczestniczenia w ulicznych blokadach. Pierwszy duży koncert na rzecz wsparcia protestujących zgromadził tysiące ludzi. Uczestniczyło w nim dziesiątki znanych artystów. Zorganizowane zostały również symboliczne blokady dróg dojazdowych do międzynarodowego lotniska Eleftherios Venizelos w Atenach. Ludzie przyszli tam z transparentami zawierającymi napisy w języku angielskim. Krótko przed Nowym Rokiem, decyzją Sądu Okręgowego w Lavrion zagwarantowano mieszkańcom czasowy zakaz podejmowania przez wykonawcę jakichkolwiek prac mających na celu utworzenie składowiska. Zgodnie z postanowieniem sądu, mieszkańcy mają również pełne prawo do przebywania na posiadanych przez siebie gruntach. Pomimo przekazania tej prawomocnej decyzji oficerowi kierującemu oddziałami policji, państwowe siły represji ciągle uniemożliwiają mieszkańcom dostęp do ich osobistych majątków.
Styczeń
Już kilka dni po Nowym Roku uliczne bitwy rozgorzały na nowo. Mieszkańcy znowu są spychani na odległości setek metrów od ustawionych barykad. Okazało się, że wiele prywatnych samochodów zostało uszkodzonych. Nie wiadomo dlaczego. Nie ma żadnych śladów. Przy samochodach nie ma również biletów parkingowych u
żywanych przez miejscową policję drogową. W mieście rośnie napięcie. Zarówno lokalna komenda policji, jak i posterunek drogówki, są atakowane przez wzburzony tłum liczący setki osób. Do środka tych budynków wrzucane są koktajle Mołotowa, wywracane są służbowe samochody. Przypadające 6 stycznia święto Trzech Króli obchodzone jest na barykadach. Kilka dni później miejscowi budowlańcy wznoszą „Aparto Kastro” (‘Zamek nie do zdobycia’). Jest to zbudowana z blachy i drewna wielka buda służąca lokalnej społeczności jako miejsce przeznaczone na organizowanie zgromadzeń publicznych, pogadanek oraz wieczorów muzycznych. W międzyczasie przedstawiciele greckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wybrali się do Brukseli, by osobiście poinformować urzędników UE, że 16 milionów euro przekazanych Grecji w ramach funduszu Zagospodarowania Regionalnego nie idzie na marne, gdyż właśnie rozpoczęły się prace w Keratei. Okazuje się, że dzień wcześniej doszło do spotkania delegacji gminnej i przedstawicieli właściwych komisji unijnych. Delegaci z Keratei udowodnili, że w sprawie budowy składowiska nic jeszcze nie zostało zrobione. Wreszcie, dochodzi do połączenia sił mieszkańców Keratei i ruchu przeciwko opłatom drogowym. Na skutek bojkotowania opłat drogowych podwyższane są ogólne ceny za przejazd autostradami.
Luty i „Czarny Wtorek”
Czarny Wtorek to dzień 8 lutego. Oddziały policji dokonują zmasowanego nalotu na Kerateę. Całe miasto wrze. Akcja ta została przeprowadzona przez policję w celu dokonania zatrzymań członków rodzin „podejrzanych” mieszkańców. Według naocznych świadków, wszystko działo się bez obecności prokuratora. W jednym z domów, do których policja wdarła się siłą, przerażona starsza kobieta ze strachu dostała zawału serca i musiała być odwieziona do szpitala. Setki ludzi ponownie przychodzą pod komendę policji, rozpoczynają się kolejne zamieszki. Dochodzi do masowego użycia chemicznych środków przymusu
bezpośredniego. Policja rozpyla gaz łzawiący nawet w kierunku balkonów mieszkalnych. Jednocześnie bici są duszący się gazem ludzie, w tym dzieci które przyszły na protest w obronie starszych mieszkańców. Dokonywane są aresztowania, ulice pogrążają się w ogniu, zamieszki nie ustają aż do świtu. Lokalne władze samorządowe ogłaszają na terenie miasta stan wyjątkowy. Zamykane są szkoły, sklepy oraz publiczne zakłady usługowe. Po wydarzeniach Czarnego Wtorku lekarze odnotowują wzrost występowania wysypek skórnych wśród małych dzieci. Dochodzi również do jednego poronienia. Utracone dziecko zostaje uznane przez wielu ludzi za pierwszą ofiarę toczonych walk. W celu sprawdzenia czy poronienie nastąpiło wskutek zastosowania policyjnych środków chemicznych, martwy płód zostaje poddany badaniom toksykologicznym. Wydarzenia Czarnego Wtorku kierują uwagę wielu środków masowego przekazu z całego świata na Kerateę. Poparcie dla walczących kerateańczyków wyraziło oficjalne przedstawicielstwo ruchu Zapatystów w Europie. Pikiety solidarnościowe odbywają się w Atenach, Salonikach, Werii i Heraklionie na Krecie. Przedstawiciele magistratu wspólnie z członkami komitetów koordynujących działania przeciwko budowie wysypiska zbierają podpisy pod petycjami wyrażającymi oficjalny protest przeciwko próbie zniszczenia cennego stanowiska archeologicznego w Ovriokastro. Petycje są adresowane zarówno do UNESCO, jak i do Rady Europy oraz do przedstawicieli greckiego rządu. Grupa ludzi z blokad w Lavrion wspięła się na budynek antycznej świątyni Posejdona w Sounion, gdzie rozwiesili oni transparent z napisem w języku angielskim: „Sprzeciwiamy się utworzeniu wysypiska śmieci na terenie cennego archeologicznie rejonu Ovriokastro”. Tego samego dnia rozpoczynają się akcje partyzantki miejskiej. Niewielkie grupy bojowe dokonują niespodziewanych ataków podpalając pojazdy greckiej policji, po czym znikają. W trakcie masowych protestów organizowanych 23 lutego w Atenach, grupa z Keratei zostaje serdecznie przyjęta i gorąco oklaskiwana przez pozostałych demonstrantów, którzy jednocześnie skandują chórem: „Zwyciężycie”.
Marzec
Sąd rejonowy w Lavrion ponownie przyznaje rację miejscowym. Odrzucona zostaje apelacja rządu, w której parlamentarzyści wnoszą o czasowe wstrzymanie wykonywania wcześniejszych postanowień sądu. W
międzyczasie mieszkańcy rozpoczynają bojkot i akcje protestacyjne wymierzone w placówki Eurobanku, który jest właścicielem 40% udziałów kapitału zakładowego firmy mającej być wykonawcą projektu budowy składowiska. Cały czas dokonywane są akcje partyzanckie. W ich wyniku spalone zostają wszystkie pozostające na terenie Ovrikastro koparki i spychacze należące do firmy wykonawczej. Kilka tygodni później podpalane są też policyjne suki. Początek Wielkiego Postu obchodzony jest na barykadach. Mieszkańcy Exarchii ponownie wyrażają poparcie dla walczącej Keratei. Zorganizowany zostaje mecz towarzyski pomiędzy Asteras (‘Gwiazda’) Exarchia i Keravnos (‘Piorun’) Keratea. Gminy Markopoulo, Saronikos, Koropi oraz Paiania organizują wspólną demonstrację w obronie Keratei. Mieszkańcy, domagając się rozwiązania całej sytuacji, wywierają naciski na radę miasta. Tymczasem Rada Państwa odracza rozpatrzenie apelacji w sprawie Keratei aż na dzień 4 maja. Jedyna od 2007 roku istotna pisemna decyzja odrzucająca żądania mieszkańców przedstawiana jest przez rząd i przez szereg korporacyjnych mediów jako porażka gminy. Kwestia
Keratei zostaje poruszona w ramach festiwalu filmów dokumentalnych w Salonikach. W Klayvii mieszkańcy obrzucili jogurtami samego wicepremiera Theodorosa Pangalosa, który uznawany jest za głównego inicjatora sytuacji, w jakiej od tak dawna się znajdują. Po ponad 100 dniach czynnego oporu i walki, mieszkający w Brukseli Grecy zawieszają w budynku Parlamentu Europejskiego transparent oraz ogłaszają, że „2500 lat po i 20 km od pola bitwy pod Maratonem ponownie toczona jest bitwa. Grecy, mieszkańcy miejscowości Keratea, walczą dzisiaj z nowoczesnymi barbarzyńcami. Ci barbarzyńcy nie przyjechali jednak z Azji. Oni również są z Grecji.”
14 kwietnia we wczesnych godzinach rannych ludzie wykopali głęboki na 2 metry rów ciągnący się wzdłuż trasy Lavrion aż do Keratei. Ruch pojazdów został zablokowany. Po paru godzinach wywiązała się przepychanka z gliniarzami, którzy pojawili się na miejscu.18 kwietnia, tuż przed wielkanocną przerwą, na skutek interwencji Kościoła, Ministerstwo „Bezpieczeństwa Publicznego” ogłosiło zamiar wycofania wszystkich sił policyjnych z Ovriokastro i Keratei. Z całego rejonu usunięte zostały również maszyny budowlane. Ogłoszono też, że Ministerstwo Ochrony Środowiska zamierza podjąć negocjacje z przedstawicielami gminy. Tego dnia na barykadach Keratei czuło się smak zwycięstwa.

Walka trwa…
Contrainfo.espiv.net
Tłumaczenie: Z.
