Grecja: 1 grudnia kolejny strajk generalny przeciwko rządowym oszczędnościom

Pracownicy zrzeszeni w największej centrali związkowej greckiego sektora prywatnego GSEE, przystąpią 1 grudnia do 24-godzinnego strajku, protestując w ten sposób przeciwko budżetowi na rok 2012 zakładającemu drastyczne oszczędności – poinformowała we wtorek GSEE, zrzeszająca 2,5 mln pracowników sektora prywatnego.

„Strajk wymierzony jest w budżet zakładający drastyczne oszczędności i cięcia wydatków na cele socjalne” – powiedział rzecznik GSEE, Stathis Anestis.

W proteście przeciwko drastycznym oszczędnościom i redukcji zatrudnienia stanowiska pracy na cztery godziny opuścili we wtorek pracownicy ateńskiego metra i kolejki elektrycznej.

To pierwszy duży strajk od czasu przejęcia sterów przez rząd jedności narodowej. Stanowi on sygnał, że związki zawodowe nie złagodzą swojego stanowiska wobec polityki oszczędnościowej prowadzonej w ramach nowej koalicji.

Nowy rząd zapowiedział m.in. redukcję deficytu budżetowego z obecnych 9 proc. do 5,4 proc. PKB.

W projekcie budżetu na przyszły rok przewiduje się wzrost wpływów do kasy państwa o 6 mld euro do 57 mld euro (z 51 mld w tym roku) oraz zmniejszenie wydatków z obecnych 71 mld euro do 66 mld w przyszłym roku. Rząd chce w 2012 r. po raz pierwszy wykazać tzw. pierwotną nadwyżkę.

W ciągu kilku najbliższych tygodni Ateny zamierzają sprywatyzować państwową loterię oraz liczne lotniska i porty regionalne. Na początku nowego roku rząd przedstawi plan reformy podatkowej.

W poniedziałek nowy premier Grecji Lukas Papademos zapewnił w Brukseli, że jego rząd jedności narodowej spełni warunki pomocy od eurolandu i MFW i przeprowadzi zapowiadane reformy.

Nad decyzją o przyłączeniu się do strajku debatuje największy związek sektora publicznego ADEDY.

Będzie to szósty w tym roku strajk generalny w Grecji. Ostatni – dwudniowy – centrale związkowy przeprowadziły w połowie października.

Zwyczajowo zapraszamy do obserwowania protestów towarzyszących strajkowi w naszej aktualizowanej relacji.

Na podstawie: PAP, Athensnews.gr

Dyskusja