USA: Historyczny strajk generalny w Oakland

W tym tygodniu w Oakland miał miejsce pierwszy strajk generalny w USA od 1946 roku, w którym dziesiątki tysięcy ludzi zablokowały jeden z największych portów w kraju.

W środę Oakland tworzyło historię. Dokładnie 65 lat po ostatnim strajku generalnym, jakiego doświadczyły Stany Zjednoczone — nota bene również w Oakland! — to liczące 400,000 mieszkańców miasto w Kalifornii zamarło, gdy dziesiątki tysięcy ludzi opuściły swoje miejsca pracy, szkoły i uniwersytety, by dołączyć do potężnego marszu na port.

Strajk był bezpośrednią odpowiedzią na brutalną policyjną eksmisję obozu protestacyjnego Occupy Oakland w ubiegłym tygodniu. Akcja policji niemal kosztowała życie 24-letniego weterana z Iraku, Scotta Olsena, który został trafiony w głowę policyjnym pociskiem i następnie hospitalizowany w stanie krytycznym z pękniętą czaszką i poważnym obrzękiem mózgu. Jego stan szczęśliwie się poprawił, ale oburzenie wywołane  jego ranieniem i brutalnością interwencji policyjnej wciąż wisi w powietrzu.

Podczas strajku, protestujący okupowali kilka budynków. Tim Simons, jeden z lokalnych organizatorów, powiedział telewizji Al Jazeera, że „po dzisiejszych demonstracjach, ludzie poszli przejąć opuszczony budynek — należący do banku przejęty zastaw — i zamienili go w centrum społeczne. Nie było żadnej prowokacji, poza okupowaniem jednego budynku, co jest częścią tego ruchu. To była spokojna, pokojowa sytuacja — dopóki do akcji nie wkroczyła prewencja”.

Raz jeszcze policja użyła gazu łzawiącego i granatów hukowych by rozpędzić tłum, aresztując przy tym ponad stu, głównie pokojowych, demonstrantów. Bardzo niewielka mniejszość anarchistów „czarnego bloku” znów wykorzystała okazję by niszczyć witryny sklepowe i malować sprayem po ścianach — ale dużo ważniejszy był moment, w którym ogromny tłum „skutecznie zamknął” port, jeden z największych w USA.

– Port w Oakland jest prawdopodobnie jednym z najbardziej wartościowych miejsc, przez które przepływają pieniądze — powiedział Simon. — Te przejęcia naprawdę mają możliwość zablokowania przepływu kapitału, przepływu pieniędzy, których używa 1 procent.

Marsz antykapitalistyczny zgromadził ponad tysiąc osób, z czego ponad 100 tworzyło czarny blok. Demonstranci niszczyli własność i malowali hasła na elewacjach banków, wzniesiono również barykady.

Jak dowodzi widok setek demonstrantów wspinających się na przyczepy, Oakland nie tylko wskrzesiło własne dziedzictwo radykalizmu z lat 40-tych i 60-tych, ale też pomaga podnieść globalny ruch protestu na nowy poziom. Przejęcie placu czy parku z kilkuset namiotami to jedno — wykorzystanie oddolnych form organizacji by wstrzymać funkcjonowanie całego miasta to coś zupełnie innego. Wydaje się, że jesteśmy świadkami intensyfikacji obywatelskiego nieposłuszeństwa w USA. A to dopiero początek.

przeł. Krzysztof J. Adamski

realna-demokracja.pl

Dyskusja