Atak na Turecki konsulat w Salonikach
Wczoraj (12.08) przed świtem miał miejsce atak na Turecki konsulat w Salonikach, który sprowokował kontakt pomiędzy dyplomatami z Aten i Ankary, władze miasta w północnej części Grecji podkreślają, że celem koktajli Mołotowa byli policyjni strażnicy, nie sam budynek.
Źródła policyjne twierdzą, że trzech mężczyzn w kaskach motocyklowych zbliżyło się do konsulatu, znajdującego się na ulicy Aghiou Dimitriou w centrum miasta, około 4 na ranem. Z dystansu zaczęli rzucać przekleństwa w stronę dwóch policjantów stojących na straży przed budynkiem. Jeden z trzech napastników rzekomo krzyknął: „Świnie, spalimy was” przed rzuceniem dwóch ładunków zapalających. Jeden koktajl Mołotowa wylądował kilka metrów od posterunku strażników i zapalił pnący bluszcz na ścianie konsulatu, drugi eksplodował w powietrzu. Nikt nie został ranny, nikogo nie aresztowano.
Władze traktują incydent jako jeden z wielu ataków ładunkami zapalającymi mających miejsce w północnej części miasta. Niemniej jednak ze względu na delikatny charakter sprawy, rząd grecki szybko potępił incydent „absolutnie i kategorycznie”. „Akty takie jak ten, bez względu na motywy, są niedopuszczalne i skierowane przeciwko samej Grecji”, powiedział rzecznik rządu Giorgos Petalotis. „Nasze społeczeństwo wykazuje zero tolerancji dla takich działań. Osoby odpowiedzialne zostaną aresztowane i osądzone”. „Wyrażamy swój żal dla rządu Tureckiego” dodał.
Zastępca ministra spraw zagranicznych Dimitris Droustas i minister spraw zagranicznych Turcji Ahmet Davutoglu omówi sprawę telefonicznie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że Droutsas zapewnił Davutoglu o dalszym śledztwie w tej sprawie oraz, że zrobi wszystko, by ująć napastników.
Źródło: actforfreedomnow.blogspot.com