Niemcy: Barykady w Hamburgu – zaatakowano bank i policję

[20 sierpnia 2011] Po przebiegającym w spokoju festiwalu ulicznym Schanzenfest, (odbywający się od ponad 20 lat sąsiedzki festiwal, organizowany przez mieszkańców dzielnicy Schanzenviertel, bez zezwolenia władz.) w nocy z soboty na niedzielę doszło do zamieszek i starć z policją. Dwóch policjantów odniosło lekkie obrażenia, aresztowanych zostało ponad 30 osób.

'Londyn jest wszędzie'

Około 22:30, grupka młodzieży odpalała petardy, podpalając następnie śmietnik znajdujący się na przeciw lewicowo-alternatywnego projektu ‚Rote Zora’ (Skłot). Część przechodniów próbowała ugasić ogień, ale niektóre osoby dokładały do niego kolejne przedmioty. Wkrótce grupa zamaskowanych osób dokonała ataku na pobliski odział banku Schulterblatt, wybijając przy pomocy młotków i tarana szyby. Wejście do budynku również stanęło w płomieniach.

Policja, trzymająca się do tego czasu na uboczu, przystąpiła do interwencji. Przywitano ją butelkami, kamieniami i petardami. Na ulicach zdążyło zgromadzić się kilka tyś osób.
Do gaszenia płomieni i rozproszenia tłumu użyto armatek wodnych. Starcia trwały do samego rana, uszkodzono 4 radiowozy oraz podpalono BMW.

Między godziną 23 a 5 rano, dzielnicę uznano za ‚strefę zagrożenia’. Pozwoliło to policji dokonywać zatrzymań i kontroli bez podejrzenia o popełnienie przestępstwa. Miejscową policję wsparły inne regionalne jednostki z Schleswig-Holstein, Mecklenburg-Vorpommern i Niedersachsen. Operacja kosztowała około 750 tyś euro.

Źródło: directactionde.ucrony.net

Dyskusja