Grecja: Wywiad z towarzyszem Giorgosem Voutsisem-Vogiatsisem oskarżonym o rabowanie banków

(Rozprawa odwoławcza George’a Voutsisa-Vogiatzisa była zaplanowana na 7 czerwca 2010, ale została przełożona na 6 maja 2011. Oto wywiad, którego udzielił on gazecie „Proto Thema” 9 maja 2010)


– Demonstracja, który odbyła się w zeszłą środę miała tragiczny bilans. Trzy ofiary śmiertelne, wśród nich kobieta w ciąży, która razem z pozostałymi była zamknięta wewnątrz banku Marfin. Winą za tą tragedię obarcza się anarchistów rzucających koktajlami mołotowa…


Nie do opisania jest emocjonalna pustka i polityczna konsternacja panujące tuż po tym jak te trzy osoby pracujące w banku zginęły w wyniku uduszenia. Nie da się tego określić za pomocą słów czy czynów, nie sposób tego uzasadnić ani racjonalnie wytłumaczyć. Nie ma na świecie rzeczy bardziej niewinnej i czystej niż ludzkie życie, o ile nie jest ono współodpowiedzialne za nikczemne plany władzy. Rzecz jasna za ten wypadek nie jest odpowiedzialny ruch anarchistyczny. Anarchiści nie reprezentują abstrakcyjnej przemocy. Jeśli stosują przemoc, jest to przemoc rewolucyjna. To przemoc, która wyraża się atakiem na państwo i kapitał. Operacja odpolitycznienia działań ruchu (poprzez sprowadzenie ich do działań przestępczych – przyp.tłum.) tym razem im się nie uda. Anarchiści dowodzą, a ma to miejsce zwłaszcza na przestrzeni ostatnich lat, że przeprowadzając ataki wymierzone we władzę przy użyciu koktajli mołotowa, butli gazowych czy innych środków, nigdy nie mają na celu skrzywdzenia pracowników. W każdym przypadku przeprowadzając akcję, upewniają się, że z zaatakowanego budynku ewakuowano ludzi lub atakują nocą, gdy budynki są opuszczone i zamknięte.

– Co jest waszym celem gdy decydujecie się napaść na bank? Czy chcecie po prostu ukraść pieniądze?


Praktyka rabowania banków jest tylko elementem ogólnego zerwania z systemem społecznej niesprawiedliwości. To zasadnicza różnica między anarchistycznym działaniem rewolucyjnym a zwykłym napadaniem na banki w celach rabunkowych. Na rewolucyjne doświadczenie składa się cała suma praktyk i taktyk walki, mających na celu zaatakowanie sił wroga oraz destabilizację sytuacji społecznej, by umożliwić przesunięcie w kierunku wolnego społeczeństwa. Poza tym, rabowanie banków od lat pozostaje przyzwoitym wyborem, jest to bowiem akt skierowany przeciwko łupieżczej i drapieżnej roli jaką odgrywają banki.

– Jak zareagowałeś gdy dowiedziałeś się o aresztowaniu członków „Walki Rewolucyjnej” ?

Od początku z uwagą śledziłem proces i rozmieszczenie towarzyszy, którym zarzucano uczestnictwo w „Walce Rewolucyjnej”. Po raz kolejny staliśmy się świadkami oraz adresatami kulturowego ubóstwa, tego załamującego się systemu. Rzecz jasna domniemanie niewinności i szacunek dla więźniów są kompletnie obce żarłocznym sępom z mediów, których bezczelność i w tym przypadku przekroczyła wszelkie granice.

– Co dokładnie masz na myśli twierdząc, że bezczelność przedstawicieli mediów przekroczyła granice?

Chodzi mi np. o zagadkowe okoliczności śmierci pewnego 15-letniego afgańskiego uchodźcy (15-letni chłopiec z Afganistanu zginął podczas wybuchu bomby, którą znalazł w śmietniku. W wybuchu ranna została również jego siostra), która stała się podporą kampanii „antyterrorystycznej”, a która posłużono się, dążąc do ideologicznej dewaluacji działań aresztowanych towarzyszy oskarżonych o udział w W.R.


Media nadały temu wydarzeniu rozgłosu za pośrednictwem otwarcie stosowanej obecnie techniki publikowania (sfabrykowanych) rozmów telefonicznych, które to rozmowy, choć nie są rezultatem policyjnego śledztwa, pochodzić miałyby z policyjnych przecieków.


Podczas jednej z takich rozmów, domniemani członkowie „WR”, mieli rzekomo zachowywać się w niewyobrażalnie cyniczny sposób, wybuchając śmiechem, gdy jeden z nich widzi dziecko zbliżające się do podłożonej bomby. Ta konwersacja nie jest zawarta w żadnych materiałach sądowych dotyczących śledztwa. Ponadto, chwalebny grecki rząd, pozostający w sojuszu z Amerykanami, współuczestnicząc oczywiście w ich ludobójstwach na terenie Afganistanu, w odpowiedzi na śmierć tego chłopca wzywa do szerokiego społecznego konsensusu, przeciwko „terroryzmowi”. Jak wielu podobnych chłopców zamordowała grecka armia podczas działań w Afganistanie? To interesujące porównanie – i wielka szkoda, że nigdy go nie dokonano – gdy uświadomimy sobie, że wystrzelenie pocisku rakietowego w amerykańską ambasadę (akcja przeprowadzona przez WR w 2…. r.) w Grecji, uznane zostaje za akt terrorystyczny, karalny kilkoma dekadami zamknięcia w więzieniu, podczas gdy zabójcze oddziały greckich trepów w Afganistanie, przedstawiane są jako „pomoc humanitarna” i odznaczane przez swoich bossów.

Przez cały czas, świadomie unikam potępiania jakiegokolwiek rewolucyjnego działania, broniąc nadal istoty oraz horyzontu praktyki, o udział w której jestem oskarżany. Naszym porywaczom chodzi nie tylko o to, by nas uwięzić, ale również o to byś, zwłaszcza gdy jesteś podmiotem politycznym, złożył oświadczenia skruchy i wycofania z własnych pozycji. Kapitulacja wobec opresorów oraz przyznawanie się do rzekomej daremności naszej walki niezbyt do nas pasują. Pozostałem niewzruszony w swej postawie, przechodząc przez ich więzienia i fabryki produkujące skruszonych. Należę do dumnej generacji, która nie przeprasza w sądach, nie rozmawia z siłami ochrony i przymusu, która nie zgina karku na więziennych spacerniakach. Jestem częścią generacji, wiedzącej jak uhonorować śmierć jednego spośród nas i ukarać za nią naszych wrogów.


– Policyjne przecieki podają, że należysz do „Rabusi w Czerni nr.2” (wykreowana przez media fikcyjna grupa terrorystyczno-anarchistyczna grupa napadająca na banki). Co Ty na to?

Że należę do „Rabusi w Czerni nr.3”. Ale nie mów nikomu….


– Czy reakcja młodzieży nie mogłaby znaleźć ujścia w ramach oficjalnych partii lewicowych? Co sądzisz na temat tego konkretnego ideologicznego ruchu?


Lewicowy reżim nie jest w stanie już dłużej wpływać na dużą część młodych ludzi. Z tych samych powodów, z jakich oficjalne związki zawodowe nie są w stanie już dłużej manipulować robotnikami. Odłamy młodzieży zrozumiały, że prawo do życia nie jest czymś o co żebrze się uczestnicząc w głosowaniach oraz pokojowych protestach, o co żebrze sie narzekając i zrzucając winę na innych.
Przesłanie ze strony młodych, jakie wykiełkowało w Grudniu jest o wiele jaśniejsze niż jakakolwiek dwulicowa, polityczna gadanina: „Jeśli nie będziecie się z nami liczyć, to zaczniecie się nas bać.”
Szczególne niebezpieczeństwo roli lewicowego reżimu, stanie się jasne w okresie, który dopiero nadejdzie. Sądzę, że jako alternatywni zwolennicy reżimu, pomogą oni jedynie załagodzić społeczne sprzeczności, gdyż ich praktyka nakreślona jest w ramach istniejącej prawomocności oraz akceptacji systemu parlamentarnego.


– Twój ojciec jest członkiem
SYRIZA (grecka skrajnie lewicowa partia polityczna). Jakie jest Twoje zdanie na temat polityków?

Dorastałem w dosyć ciepłym otoczeniu, pełnym książek, politycznych pism, pośród wartości i tradycji lewicowej kultury politycznej. Mój ojciec jako człowiek jest dla mnie moralnym punktem odniesienia i wzorem.

– Czy sądzisz, że Twój ojciec jest współodpowiedzialny za obecną sytuację kraju?

Mimo tego jak wdzięczny jestem ojcu za wychowanie, jakim mnie obdarzył oraz za drogę na jaką mnie wprowadził, to równocześnie moje polityczne przekonania nie pozwalają mi nie obarczać go polityczną odpowiedzialnością za obecną sytuację w kraju. Lewica jest współodpowiedzialna za to, czego aktualnie doświadczamy.

– Co chciałbyś przekazać ojcu przebywając w więzieniu?

Łączą nas z ojcem bardzo silne więzi, mocny kontakt osobisty i widujemy się regularnie w godzinach więziennych odwiedzin.

– Michalis Chrisohoidis (minister bezpieczeństwa obywatelskiego, były minister porządku publicznego) uznawany jest za postać która odniosła wiele sukcesów na ministerialnym stołku. Jaka jest Twoja opinia na jego temat?

Swego czasu powiedział on: „To jest wojna”.Trzeba jednak pamiętać, że przedmiotem tej wojny nie jest wendeta pomiędzy gliniarzami a antyautorytarystami jak celowo prezentują to przedstawiciele reżimu, starający się zniekształcić jej obraz, siejący niezrozumienie dla odseparowania całego społeczeństwa od wojny, która ostatecznie bezpośrednio je dotyka i obejmuje. Szefowie przeciwko uciskanym, martwi robotnicy w LARCO, Rurociąg Korynt, rejon naprawy statków w Peramie, strażnicy z pałami przeciw więźniom wtrąconym do lochów, torturujący psychiatrzy oraz eksperymenty na ludziach przeprowadzane w niebieskich celach, sadystyczni prokuratorzy przeciw ich ofiarom skazanym na życie w cierpieniu. Zabójcy gliniarzy, młodzi ludzie oraz imigranci pakowani do cel oraz policyjnych furgonetek. W demokracji również istnieją tortury i torturujący, jest ona jednak na tyle przebiegła, że inaczej definiuje przestępstwa jakich się dopuszcza.

Jak inaczej można określić tych, którzy przez 2 miesiące dopuszczali się przestępstw na umyśle, ciele i duszy bojownika Savvasa Xirosa (uwięzionego za udział w rewolucyjnej grupie „17 Listopada”) w szpitalu „Evangelismos” po tym jak aresztowano go w wyniku eksplozji bomby, która wybuchła mu w rękach?  Jeśli utożsamimy sukces z efektywnością, bez zważania na metody stosowane dla osiągnięcia celu, wówczas minister ochrony donosicieli jest z pewnością dobrym ministrem. Problem polega na tym, że społeczeństwo nie może zrozumieć, że obecnie sukces stał się synonimem społecznego kanibalizmu, egoistycznego interesu oraz osobistych ambicji. Aby odnosić sukcesy nie powinieneś posiadać moralności, powinieneś być raczej kłamcą i sprzedać swoją duszę diabły, czy też mówiąc ściślej Amerykanom.


– Opowiedz o warunkach panujących w więzieniu, o swoim życiu tam.

Więzienna rzeczywistość jest dosyć rutynowa. Kiedy znalazłem się w więzieniu, otrzymałem list od mojego serdecznego przyjaciela i towarzysza, byłego więźnia, który pisał, że więzienie to rewolucyjny klasztor. Nerwowo i ordynarnie odpowiedziałem, że więzienie to gówno, i że należy się z niego wydostać tak szybko jak to tylko możliwe. Po trzech latach odsiadki zrozumiałem sens tych słów. Więzienie to miejsce z dala od zwykłej codzienności, pozwalające człowiekowi odbudować na nowo samego siebie. To test, który zdajesz, jeśli uda Ci się wyjść z niego nietkniętym. Umocnienie osobistej wiary w prowadzoną walkę oraz wzrost rewolucyjnej samooceny to coś, czego nie da się zdobyć za żadne pieniądze. Wyższe idee nabierają głębszego znaczenia.

– Twoja rozprawa apelacyjna ma się odbyć 7 lipca. Gdybyś miał wyjść na wolność dzisiaj, jakie miałbyś plany?

Podczas pobytu w więzieniu nie planowałem życia na wolności. Każdego dnia starałem się zachować czujność, podtrzymywać własną umysłową i fizyczną żywotność. Żyję dniem bieżącym, na tyle intensywnie, na ile pozwalają na to warunki, zaś gdy drzwi więzienia staną przede mną otworem, wówczas dopiero spojrzę w przyszłość.

– Powiedziałeś: „Nie żałuję tego co zrobiłem, jednak nie zrobiłbym tego ponownie, ponieważ osobiste koszta okazały się zbyt duże, zarówno dla mnie, mojej rodziny jak i przyjaciół oraz towarzyszy” Czy to świadectwo skruchy?

Odwołanie się prokuratora od nałożonego na mnie obecnie wyroku kary 8 lat więzienia, który zapadł podczas procesu pierwszej instancji, jest poleceniem wydanym przez wyższe czynniki rządowe oraz policyjne i sądownicze przywództwo. Przebywam w więzieniu od blisko 3 lat, oskarżony o napad na bank.

Ci, którzy mają czelność wymagać ode mnie skruchy za odebranie ukradzionego majątku społecznego, są w głównej mierze odpowiedzialni za regularny terror, jakiego doświadcza greckie społeczeństwo. Prawdziwy terroryzm to właśnie banki, które odbierają ludziom domy czy nakładają na nich bandyckie stopy procentowe. Terroryzm to odbieranie człowiekowi pensji czy emerytury przez szefów, po tym jak pracowało się na nich przez całe swoje życie. Terroryzm to życie w ciągłej obawie o to czy uda ci się przetrwać. Terroryzm to próba sprzedawania nam kłamstw na temat dobrodziejstwa dyktatury I.M.F. (Międzynarodowego Funduszu Walutowego) Nie żałuje swoich czynów, jednak przyczyna dla której nie zdecydowałbym się ponownie obrabować banku związana jest z moim osobistym rozwojem jako człowieka, a także z nowymi priorytetami, które mam obecnie w życiu.

Georgios Voutsis-Vogiatzis

Źródło: raf.la.org.pl

tłum:Antynazi/Raf

Dyskusja