Malezja: Antyrządowe protesty w Kuala Lumpur

9 lipca, w Malezji odbył się marsz na rzecz wprowadzenia zmian w prawie wyborczym zorganizowany przez koalicję Bersih*. Założeniem wiecu był pokojowy protest, zamiast tego władze zamieniły ulicę Kuala Lumpur w policyjny koszmar. Zablokowane zostały wszystkie drogi dojazdowe do miasta, na ponad 16 godzin zamknięto sklepy i biura. Nie funkcjonował również transport publiczny.
Na terenie miasta rozlokowano ogromne siły policyjne w postaci 7 tyś funkcjonariuszy, eskortowanych z powietrza przez trzy helikoptery. Już w nocy rozpoczęło się polowanie na potencjalnych demonstrantów, przeszukiwano nawet lokalne hotele. Wynik tych działań to 250 zatrzymanych. Na koniec dnia liczba ta wzrosła do 1,5 tyś osób. Jedna osoba zginęła spadając z drabiny, na którą wspięła się uciekając przed policją i gazem łzawiącym.
Zanim marsz się rozpoczął, aresztowano niemal wszystkich liderów lewicowych organizacji oraz partii politycznych. Mimo to, ludzie zorganizowali się, by przemaszerować przez miasto. Szacunkowo w marszu udział wzięło od 20 do 40 tyś osób, malezyjski rząd mówi o 6 tyś demonstrantów. Policja użyła zmasowanej przemocy przeciwko uczestnikom wiecu.
Strzelano gazem łzawiącym do budynków, w których protestujący szukali schronienia. Wiele osób zostało bezpośrednio trafionych. Przemarsz zakończył się o godzinie 17.
Oczywiście, cel marszu przynosi wymierne korzyści wyłącznie lewicowym politykom, ale dla zwykłych ludzi celem wyjścia tego dnia na ulicę było pokazanie innym Malezyjczykom, że istnieją realne możliwości dla rewolucji społecznej. A także żeby pokazać prawdę o rządowej dyktaturze w tym kraju.
[Relacja uczestnika protestów]
*Bersih – koalicja zawiązana przez organizacje lewicowe, organizacje pozarządowe oraz grupy aktywistów domagających się zmian w ordynacji wyborczej. Więcej informacji o koalicji i jej działaniach na stronie: Bersih.org


Źródło: 325.nostate.net