Grecja: Komunikat Nowych Konspiracyjnych Komórek Ognia – komórka „Jądro Aktów Wandalizmu”

(4 czerwiec 2011)

Z całego serca dedykujemy ten tekst Anarchistycznemu Rewolucjoniście Teofilosowi Mavropoulosowi, który potwierdził swoją niezłomną postawą, że Rewolucja nie cofa się nawet, gdy do niej strzelają. Dedykujemy go również towarzyszowi Teofilosa, który uciekł skradzionym wozem policyjnym. Wyrażamy nasz bezwarunkowy szacunek dla obu towarzyszy, a także wielki żal, że żaden z gliniarzy nie został śmiertelnie zraniony.

4 czerwca, gdy formalna gorączka sobotniej nocy sięgała swojego zenitu, zrealizowaliśmy nowy, rewolucyjny plan. Spotkaliśmy się, zakryliśmy całkowicie nasze twarze, po czym używając młotków zaatakowaliśmy T-bank na skrzyżowaniu ulic Panormou i Achaia. W ten sposób „przeobraziliśmy go w przewiewny, letni sklep”, dostosowując do upalnego klimatu ostatnich dni. Wybierając ten cel, oparliśmy się na następujących kryteriach: Nie chodziło nam o przypadkowy atak, lecz o cel w centrum Aten. Przede wszystkim dlatego, że znajduje się on blisko centrali ateńskiej policji. Policyjne dziwki otrzymały w ten sposób jasne przesłanie: jak bardzo ten teren nie należałby „do was”, nieważne ile krążyło by po nim patroli, nasze plany i tak zawsze będą wyprzedzać was o krok (pamiętajcie wy mali gnoje, że śledzimy trasy waszych patroli). Ponadto, T-bank znajduje się blisko, pasażu sklepów na Panormou, miejsca „masowej rozrywki”. Dzięki temu mogliśmy wystawić obraz zniszczeń na publiczny widok, udostępniając go wielu przechodniom.

Zyskaliśmy zatem sposobność pokazania wielu ludziom w jaki z kolei sposób my „oddajemy się rozrywce”.
Przede wszystkim jednak, przypieczętowaliśmy w ten sposób nasze porozumienie. Postanowiliśmy o włączeniu naszej własnej sieci bojowników do szerszej struktury Konspiracyjnych Komórek Ognia, a także do struktury Międzynarodowego Frontu Rewolucyjnego. My również jesteśmy wewnętrznym wrogiem reżimu, gotowi poświęcić wszystko Rewolucyjnemu Przestępstwu oraz Rozprzestrzeniającej się Rewolucyjnej Partyzantce.
Jesteśmy permanentnym zagrożeniem wewnętrznym. Dość mamy znużenia pustką życia, oferowanego nam przez ten Świat, dość mamy jego cywilizacji, kształtowanej przez to społeczeństwo. Gardzimy stosunkami Władzy i nędzą Ekonomii. Wyczerpały nas zestandaryzowane zachowania. Czujemy wstręt do klinik psychiatrycznych, więzień, szkół, pracy, religii, jak również do wszystkich podporządkowanych im niewolników, utrzymujących przy życiu wymienione instytucje. Powinniśmy zwrócić się PRZECIWKO tym, którzy okaleczają Wolność. I powinniśmy dokonać tego nie tylko na papierze, lecz przede wszystkich poprzez przełożenie naszych pragnień na realne działanie, stanowiące część naszej codzienności.

Zdajemy sobie sprawę z ciężaru naszej decyzji, wiążącej się z ogromnym ryzykiem i poważnymi konsekwencjami, ponieważ stajemy naprzeciw najniebezpieczniejszego przeciwnika. Zwracamy się przeciwko tym, którzy posiadają armię i dysponują osiągnięciami nauki. Jednak ani groźby, ani więzienie, nie są w stanie wyleczyć naszych heretyckich umysłów. Rewolucjonista pozostaje wolny na zawsze. Aż do końca. Dlatego, z czystym sumieniem, my również dołożymy naszych starań w celu rozwoju Międzynarodowej Rewolucyjnej Nielegalności. Nasze kolejne plany – obecnie w trakcie przygotowań – wkrótce ulegną materializacji.


NIECH ŻYJE REWOLUCJA – NIECH ŻYJĄ KONSPIRACYJNE KOMÓRKI OGNIA

P.S. 1 Bezwarunkowa solidarność z towarzyszem Luciano Pitronello Schuffenegerem, rannym wskutek wybuchu własnej bomby, która eksplodowała gdy podkładał ją pod jednym z banków.

P.S. 2 Gorące uściski dłoni dla aresztowanego ostatnio „księdza”, który w 1997 r w Albanii, torturował i zabił gliniarza, innego zaś podpalił. Panie, pobłogosław jego dłonie!


Międzynarodowy Front Rewolucyjny
Konspiracyjne Komórki Ognia
Rewolucyjne Grupy na rzecz Rozprzestrzeniania Terroru
Jądro Aktów Wandalizmu

Źródło: raf.la.org.pl

Dyskusja

  • An-arche 15 lat temu

    Niech żyje solidarność dla Towarzyszy!

    Nie wiem, czy zdradzanie bastardom w oficjalnych oświadczeniach szczegółowych faktów, jak śledzenie tras ich patroli, to roztropny pomysł. Niech świnie wiedzą o taktykach Towarzyszy z KKO jak najmniej, bądź wcale.