Film: „Scena zbrodni” – wstrząsający obraz działań prawicowych bojówkarzy

7545366.3Warto zobaczyć ten film, żeby uzmysłowić sobie w jakich warunkach działają indonezyjscy anarchiści, oraz jako wstrząsający komentarz do naszej rodzimej fali prawicowej nienawiści.

Reżyser Joshua Oppenheimer spędził siedem lat z „emerytowanymi” dowódcami brygad śmierci, którzy w latach 60-ych mordowali działaczy organizacji komunistycznych w Indonezji. Przed puczem nielegalnie sprzedawali pod kinami bilety na amerykańskie filmy gangsterskie. W swojej „wyzwoleńczej” działalności wzorowali się – jak twierdzą – na hollywoodzkich produkcjach, ale w rzeczywistości ich działalność to po prostu połączenie szmalcownika z mordercą. Gdy reżyser proponuje im filmowe odtworzenie dokonywanych zbrodni, z wigorem załatwiają aktorów, dekoracje, kostiumy i dyskutują o możliwych scenariuszach rekonstrukcji. Praca przy filmie obiera jednak nieoczekiwany kierunek…

(…)

W „Scenie zbrodni” Amerykanin Joshua Oppenheimer przywołuje wydarzenia, które rozegrały się w Indonezji po puczu wojskowym w 1965 roku. W ciągu kilkunastu miesięcy bojówkarze reżimowych organizacji paramilitarnych wymordowały tam setki tysięcy osób (niektóre źródła mówią nawet o dwóch milionach ofiar). Czystki te dokonywano pod hasłem walki z komunizmem. Praktycznie każdy mógł być wtedy oskarżony i zabity bez sądu za sprzyjanie komunistycznej ideologii. Zbrodnie te nigdy nie zostały w Indonezji rozliczone. Co więcej – nadal po tylu latach nie mówi się o nich publicznie. A ci, którzy utracili swoich bliskich, boją się o tym wspominać. Natomiast mordercy są dziś szanowanymi obywatelami, często uznawanymi za bojowników w walce o demokrację.

Film obejrzysz TUTAJ. Poniżej Trailer pl:

Dyskusja