„Pomiędzy dwoma światam” – Komórki Ognia wzywają do solidarności z ich Strajkiem Głodowym

Pomiędzy dwoma światami

Międzynarodowe Wezwanie do Akcji Solidarnościowych ze Strajkiem Głodowym Prowadzonym aż do Śmierci przez Konspiracyjne Komórki Ognia (Grecja)

30 marzec 2015

PrintGdy piszemy te słowa nasz strajk głodowy trwa już od 25 dni i prowadzimy go o uwolnienie matki Christosa i Gerasimosa Tsakalosa oraz partnerki tego drugiego.

Areszt prewencyjny zarządzony wobec krewnych dwójki naszych towarzyszy to sposób w jaki władze sądowe mszczą się ze to, że przygotowywaliśmy ucieczkę z więzienia, planując podłożenie pod nim bomby.

Teraz, gdy dotarliśmy do punkt granicznego między życiem a śmiercią, pragniemy podzielić się pewnymi przemyśleniami z braćmi i siostrami, wspólnikami, towarzyszami i anarchistami z całego świata. Rzecz jasna, rozumiemy, że represje wzrastają nie tylko w Grecji. Nasiliły się one w obecnie w kilku innych krajach, gdzie władza stara się odegrać na anarchistycznych niszczycielach istniejącego. Ostatnio w Chile, gliny chciały wmieszać matkę towarzysza Juana Aliste (Sprawa „Bezpieczeństwa”) w sprawę próby ucieczki jej syna i jego towarzyszy. W Hiszpanii, podczas Operacji „Pandora” obiektem ataku władz stali się ludzie z kręgu przyjaciół anarchistycznej więźniarki Moniki Caballero, podczas gdy krewni Tamary Sol w Chile, spotkali się z mściwą i sadystyczną „troską” więziennych glin, którzy chcieli zmusić ich do upokarzającego przeszukania ciała.

Tego rodzaju ataki na krewnych i przyjaciół anarchistycznych więźniów zmierzają do wybudowania wokół nas nieprzekraczalnej fosy izolacji. Czego nie wskórały aresztowania, wyroki i więzienne kraty, załatwić powinny szantaż i wtrącenie pod klucz naszych ukochanych zamkniętych w celach demokracji. Szantaż jest jasny: albo okażemy skruche, albo nasi krewni pozostaną w więzieniu. Nie zamierzamy jednak podpisywać żadnego papierka skruchu ani kapitulować przed władzą. Pozostajemy niezłomnymi anarchistami i każdego dnia, gdy władze przetrzymują naszych ludzi jako zakładników, wściekłość wilk negacji i ataku wzbiera w nas coraz bardziej i bardziej…

Wiemy, że kilku towarzyszy na świecie z którymi łączy nas udział w anarchistycznym działaniu, odczuwa niechęć wobec naszej decyzji o strajku głodowym. Jak napisali do nas pewni bliscy nam towarzysze z Chorwacji, strajk głodowy, wysuwa żądania wobec władzy, a więc w pewnym sensie ją legitymizuje, gdy żąda od niej ich spełnienia. Ktoś jeszcze mógłby powiedzieć, że strajk głodowy wygląda jak gra na emocjach, z czego skorzystają hadlarze nadziei i humanizmu, wykorzystując go do rozgrywania swoich gierek na naszych plecach. Rozumiemy niektóre obawy dotyczące strajku głodowego jako metody, ponieważ w przeszłości sami je podzielaliśmy. Co więcej, w kilku przypadkach gdy doświadczalismy zemsty władz, reagowalismy w sposób inny niż poprzez głodówkę. Mówiąc wprost: na wojnę odpowiadamy wojną. Ponieważ zawsze wybieramy atak. Lecz w tym momencie nie mówimy o sobie. Zakładnikami stali się nasi bliscy. Dlatego tym razem wybraliśmy strajk głodowy, aby ujawnić ohydę i zgniliznę władzy. Gdy piszemy ten list nasz strajk głodowy trwa już od 25 dni, a my wciąż nie widzimy by władza ustąpiła nam choćby o milimetr. Zdajemy sobie jednak w pełni sprawę, że wolność zdobywa się dzięki przemocy naszych własnych akcji i nie dadzą nam jej żadne z ich praw. Nasi krewni nie podzielają jednak stanu wojny, jaki zadeklarowaliśmy wobec władzy, dlatego uwięzienie również nie powinno stać się ich udziałem. Z tego właśnie powodu domagamy się ich natychmiastowego wypuszczenia z cel demokracji.

 Wiemy, że strajk głodowy oznacza powolną śmierć. Ale to nie my umieramy. To śmierć społeczeństwa, które pozostaje uśpione i spokojne w obliczu faszyzmu władzy. Dlatego też, bierzemy odpowiedzialność za to by obnażać go dalej… Oto czemu nasza głodówka nie jest bierną postawą, lecz krzykiem ataku, który poprzez akcje solidarności staje się żywą praxis. To zawołanie wojenne, które zbiega się z tysiącami głosów na demonstracjach, z setkami rąk malujących na murach hasla solidarnościowe, wieszającymi transparenty, skłotującymi budynki, stacje radiowe, rządowe biura, i podkładającymi tysiące ogni pod bankami, pojazdami rządowymi, biurami partii politycznych, sądami w Grecji, Włoszech, Chile, Meksyku, Argentynie, Czechach, Hiszpanii, Anglii, Turcji i na ziemi walczącego Kurdystanu.

Tak więc, strajk głodowy, kiedy pozostaje w łączności z akcjami ataku, nie jest błaganiem o litość, lecz wezwaniem do działania. Dlatego właśnie od dziś nasz strajk głodowy staje się stawką dla ludzi anarchii, z Czarnej Międzynarodówki anarchistów praxis, z komórek FAI/IRF, dla towarzyszy, dla każdego kto decyduje się wystąpic przeciwko panującemu porządkowi, ciszy i prawom tego świata i jego cywilizacji. Od dziś,  poprzez ataki na całym świecie, wysuńmu na czoło następujący dylemat: albo z władzą, albo po stronie anarchii.

Ponieważ tłem strajku głodowego o uwolnienie krewnych towarzyszy z KKO, w rzeczywistości są dwa ścierające się ze sobą światy: z jednej strony świat władzy, porządku, regularności, prawa, sądów i więzień, a z drugiej świat buntu, ulicznych starć, ognia, wolności, anarchii…

WSZYSTKO ALBO NIC

STRAJK GŁODOWY O BEZZWŁOCZNE UWOLNIENIENIE CZŁONKÓW RODZIN TOWARZYSZY Z KONSPIRACYJNYCH KOMÓREK OGNIA

O ZWYCIĘSTWO WSZYSTKICH PROWADZĄCYCH GŁODÓWKI

NIECH ŻYJE ANARCHIA

Konspiracyjne Komórki Ognia – FAI/IRF

Komórka Więźniów

Greckie Więzienia

Greek Prisons
27/3/2015

P.S. SIła i współudział ze wszystkimi uwięzionymi anarchistami na całym świecie a zwłaszcza z naszymi braćmi Alfredo Cospito i Nicola Gai, przetrzymywanymi w greckich więzieniach.

 

Dyskusja