Grecja: Dobiega końca proces w sprawie śmiertelnego w skutkach podpalenia banku Marfin

BCD0F0D2FE65947F71864195A233A522

Proces dwóch mężczyzn oskarżonych o podpalenie ze skutkiem śmiertelnym banku Marfin oraz księgarni „Ianos” w maju 2010 roku został odroczony do 21 września 2015. Ogień, który podłożono w trakcie wielkiej demonstracji przeciwko cięciom budżetowym, doprowadził do śmierci trzech pracowników banku.

Jednym z oskarżonych w tej sprawie jest towarzysz Thodoris Sipsas, który rzekomo wraz z dwiema innymi osobami (tożsamość jednej z nich jest nieznana) miał wrzucić do budynku koktajl Mołotowa. Wszystko wskazuje jednak na to, że został wrobiony na podstawie sfałszowanych i stronniczych zeznań. Thodoris zażądał włączenia do akt sprawy nagrań z monitoringu miejskiego. Jego zdaniem potwierdzają one, iż w momencie ataku znajdował się w innej części Aten. Na drugim z towarzyszy ciążą zarzuty o podpalenie księgarni.

Oskarżeni przebywają na wolności. Nałożono na nich środki zapobiegawcze, w tym zakaz opuszczania kraju i konieczność stawiania się na lokalnym posterunku policji.

W lipcu 2013 roku, ateński sąd uznał winnymi śmierci poprzez zaniedbanie oraz skazał na 10 lat pozbawienia wolności dyrektora generalnego banku Constantinosa Vasilakopoulosa oraz szefa ochrony Emmanouila Pelonakisa. Dla obu wyznaczono kaucję w wysokości 30,000 euro. Manager feralnego oddziału Anna Vakalopoulou otrzymała wyrok 5 lat więzienia, a jej zastępca Anastasia Kokou została oczyszczona ze wszystkich zarzutów.

W trakcie rozprawy mającej ustalić okoliczności tragedii, czterech pracowników zaatakowanej filii Marfin-Egnatia zeznało, iż bank nie posiadał żadnego protokołu bezpieczeństwa, choć placówka nie raz padała ofiarą zamieszek. Ponadto załoga wielokrotnie formułowała obawy o przemoc w tym konkretnym dniu.

„Nasza placówka była jedyną operującą tego dnia i gotową do transakcji” – powiedział jeden z pracowników, zwracając uwagę na fakt, że wszystkie pobliskie obiekty zostały zamknięte jeszcze rano w oczekiwaniu na potężną demonstrację.

„Nigdy nie widziałem planu ewakuacji z banku, ani żadnej instrukcji na wypadek takiej sytuacji” – stwierdził inny pracownik. Sąd wysłuchał także listu przesłanego do szefostwa banku przez vice-dyrektora spalonej placówki, który domagał się zamontowania w oknach metalowych rolet zabezpieczających przez atakami.

W sprawie powyższych wydarzeń głos zabrały same Konspiracyjne Komórki Ognia, wydając oświadczenie zatytułowane przez nas roboczo „O przemocy rewolucyjnej i metodach walki„. Oryginalny tytuł brzmi „O wydarzeniach związanych z Marfin Bank”

Dyskusja