Sieradz: Leszek Miller oblany nieznaną substancją
W piątek, 31 stycznia, 55-letni mężczyzna zaatakował Leszka Millera, który wraz z innymi politykami SLD, uczestniczył w koncercie muzyki poważnej w Sieradzu. Napastnik, wznosząc okrzyki, uderzył w głowę byłego premiera, workiem wypełnionym nieznaną substancją, która oblała zaatakowanego. Następnie napastnik wycofał się z sali. Jak podają oficjalne media, mężczyzna został już zatrzymany przez policję i przebywa w izbie zatrzymań. Choć w tym momencie niewiele wiadomo na temat motywów i tożsamości politycznej sprawcy, media podają, że jest on znany policji jako uczestnik innych akcji politycznych.
Leszek Miller znajduje się ostatnio w szczególnym ogniu medialnej i społecznej krytyki w związku z ujawnieniem informacji, że za jego rządów (premier w latach 2001-2004), amerykańskie służby wywiadowcze (CIA), przetrzymywały i torturowały arabskich jeńców na terenie polskiej bazy w Starych Kiejkutach, płacąc za to polskim władzom 15 mln dolarów.
Miller jest jednym z najdłużej utrzymujących się na politycznej scenie, aparatczyków starego reżimu, który z powodzeniem przechrzcił się na neoliberała i zwolennika nowego porządku. Konsekwentnie robi „karierę”, podszywając się pod lewicowca.
jak bardzo żal mi tych więźniów.Miller to lis farbowany z krwią na rekach
miller to kurwa jednak akcja to robota macierewiczJugend więc nie ma się czym jarać.