Grecja: Piąta rocznica morderstwa Alexisa Grigoropoulosa i „Rewolty Grudniowej”

burning-christmass-tree-syntagma-square-athens-december-2008Dziś mija pięć lat od wydarzeń, które dla wielu stały się istotnym punktem zwrotnym. Z tej okazji w Atenach, Salonikach oraz wielu innych miastach odbędą się spotkania, marsze, demonstracje, koncerty.

Ulicami Aten przemaszerują dwie manifestacje, odbędzie się także dyskusja na Uniwersytecie Ateńskim. Wieczorem kolejne spotkanie będzie miało miejsce w dzielnicy Exarchia, skąd uczestnicy wyruszą pod budynek parlamentu.

W związku z możliwymi niepokojami, grecka policja została postawiona w stan „najwyższej gotowości”. Zamknięto stacje metra Syntagma, Panepistimio i Evangelismo oraz zmieniono rozkład jazdy autobusów. Podobne środki zastosowano w Salonikach, gdzie również zapowiedziano dwie demonstracje.

Alexis Grigoropoulous został zastrzelony przez policjanta Epaminondasa Korkoneasa na rogu ulic Mesolongiou i Dzavela w dzielnicy Exarcheia około 21:13 w dniu 6 grudnia 2008 roku. Według dokumentacji medycznej, Alexis zginął na miejscu, a kula przeszła przez jego serce zatrzymując się na dziesiątym kręgu grzbietowym.

Wiadomość o morderstwie natychmiast obiegła całe miasto, ludzie zaczęli gromadzić się na ulicach formując ostatecznie gigantyczny pochód. Sytuacja szybko dojrzała do bardziej zdecydowanych działań. Zamieszki, który później wybuchły trwały ponad miesiąc rozprzestrzeniając się na cały kraj i wywołując akcje solidarnościowe na całym świecie.

197399-n898235166_4848576_1957

Epaminondas Korkoneas, zabójca Alexisa, został skazany na dożywocie w 2010 roku. Jego partnera, Vassilisa Saraliotisa, skazano na 10 lat pozbawienia wolności za współudział i podżeganie do zabójstwa. Obecnie przebywa on na zwolnieniu warunkowym.

Obrona Korkoneasa do końca twierdziła, że ten oddał strzał ostrzegawczy w powietrze w odpowiedzi na agresywne zachowanie grupy nastolatków. Lekarz medycyny sądowej stwierdził jednak, że strzał, który ugodził ofiarę w klatkę piersiową nie był wynikiem rykoszetu, co pokrywa się z zeznaniami świadków, którzy wykluczyli również możliwość jakiejkolwiek prowokacji ze strony nastolatków.

Laboratorium przemocy

Fala zamieszek, jakie nastąpiły po śmierci Alexisa, była również wielowymiarowym laboratorium wyzwolicielskiej przemocy w trakcie której wielu anarchistów przeszło inicjację walki z policją i starcia z państwem, nabywając dzięki temu niezbędnego doświadczenia, które pozwoliło im na dalszy rozwój działań wywrotowych i rewolucyjnych projektów.  W efekcie od tamtego Grudnia datuje się odrodzenie i nowy wzrost działań anarchistycznych grup partyzanckich takich jak Konspiracyjne Komórki Ognia, Walka Rewolucyjna, Aspołeczne Zachowania na Rzecz Rozprzestrzeniania Terroryzmu i wiele innych. Grupy te działają do dziś zasilone przez nowe pokolenie buntowników, a śmierć Alexisa splata się z ich historią.

Nikos Romanos, przyjaciel Alexisa i świadek jego zabójstwa, pod wpływem tych burzliwych wydarzeń zszedł do podziemia współtworząc grupę, która dokonała między innymi napadów na bank i urząd pocztowy w północnogreckim mieście Kozani. Celem rabunku było zdobycie finansów na dalszą działalność konspiracyjną. Anarchistów tych schwytano, a obecnie rozpoczyna się ich proces sądowy. Mimo to dumnie deklarują oni swą anarchistyczną postawę, nie wyrzekając się swoich czynów, nie okazując skruchy przed sądem.

Z kolei uwięzieni członkowie Konspiracyjnych Komórek Ognia dwukrotnie usiłowali wymierzyć sprawiedliwość zabójcy Alexisa, który w pewnym momencie przebywał w tym samym skrzydle więzienia co anarchistyczni partyzanci. Dla zabójcy skończyło się to pobiciem, dla anarchistów przeniesieniem i karami dyscyplinarnymi.

Więcej na temat grup zbrojnych dowiesz się z broszury „Czas Rewolucyjnych Sumień”

Aktualizacje:

23:30 Około dwie godziny temu skończyła się demonstracja zorganizowana przez antyautorytarystów. Uczestnicy wyruszyli w kierunku placu Syntagma krótko po 19:00 czasu lokalnego. Na miejscu czekały na nich duże siły policyjne strzegące budynku parlamentu.

Marsz zakończył się na placu Omonia, skąd większość uczestników wyruszyła do dzielnicy Exarchia. Pierwsze starcia wybuchły przed budynkiem Politechniki chwilę po 20:00. Grupa demonstrantów obrzuciła policję kamieniami i koktajlami Mołotowa. Funkcjonariusze odpowiedzieli granatami hukowymi i gazem łzawiącym. Następnie zamieszki rozprzestrzeniły się na spory obszar Exarchi, tłum podpalił kilka zaparkowanych samochodów.

16:40 Kilka tysięcy uczniów, studentów i anarchistów wzięło udział w marszu, który zakończył się na placu Syntagma, przed budynkiem parlamentu. Odziały prewencji zostały obrzucone kamieniami, odpowiadając gazem łzawiącym. Zatrzymano co najmniej 3 osoby.

Za kilka godzin rozpocznie się kolejna demonstracja, o bardziej oddolnym charakterze.

________________________________________________________________________

Czas wziąć odwet, nie tylko za śmierć Alexisa,
także za tysiące godzin, które skradła nam praca, za tysiące chwil w których czujemy się poniżani w biurze szefa;
za tysiące chwil, w których musieliśmy dławić nasz gniew w obliczu pieprzonego obojętnego klienta!
Za nasze sny, które stały się reklamami;
za nasze ideały, które zmieniły się w głosowanie i politykę rządu;
za nasze nieustannie pogarszające się życie;
po prostu za nas samych,
tych, którzy na własnych oczach powoli zmieniają się w cienie w mechanicznie powtarzającym się codziennym życiu…
Idziemy razem, za wszystko to!
Bo odmawiamy bycia cieniami!
Bo jesteśmy wściekli!
Bo chcemy to wszystko zmienić!
Brzydzimy się wami wszystkimi, skorumpowani politycy, dziennikarze, media, sędziowie, księża
bogaci prawnicy, psy, alfonsi, dilerzy. Stworzyliście ogromne wysypisko śmieci.
WSTYDŹCIE SIĘ ŚWINIE!

Pierwsze minuty starć w Exarchii, od których wszystko się zaczęło:

Polecamy również  film Grudzień 2008 – potencjał rozszalałego nieba

alexis

Dyskusja

  • Rumun 8 lat temu

    https://www.youtube.com/watch?v=l_Cid4eP9us Nie sądzicie, że potencjał buntu i furii, nawet wśród greckich anarchistów, powoli opada? Że szerząca się nędza, bezrobocie i beznadziejne perspektywy powoli weszły już do życia codziennego na stałe i ludzie z wolna przywykają do takich warunków? Czy potencjał rewolucyjny w Grecji i na szeroko rozumianym południu Europy nie wypala się z czasem?

  • Redakcja2 8 lat temu

    Nie śledzę jak reaguje samo społeczeństwo. Ono ogólnie jest przyzwyczajone do zniewolenia i nawet rytualne wielotysięczne manifestacje wcale nie są oznaką, że naprawdę ma dość obecnego stanu rzeczy. Natomiast jeśli chodzi o bunt anarchistów to normalne że ma on swoje przypływy i odpływy, bo wszystko na świecie przemija, rodzi się i umiera. Bunt grecki też zapewne się kiedyś wypali, ale blask jego ognia będzie ogrzewał kolejnych buntowników i kolejne przyszłe akty nieposłuszeństwa w innych miejscach na świecie. Jego pamięć pozostanie jako wkład w anarchistyczną rewolucję tu i teraz, która zawsze będzie się odradzać i powstawać przeciw opresji.