Niemcy: Antymilitarystyczny atak na Bundeswehre

Wojna zaczyna się tutaj – o zdemilitaryzowany Hannover!

Rankiem 6 czerwca 2012 roznieciliśmy ogień na terenie centrum zaopatrzenia niemieckiej armii na starym lotnisku Hannover-Vahrenheide celem spalenia floty pojazdów. Armia niemiecka uczestniczy w różnych działaniach wojennych od czasu jej zaangażowania w 1999 podczas konfliktu w Jugosławii. Wojny te nie znają granic czasu ani przestrzeni.

Stan wyjątkowy staje się normalnością. Wojna staje się głównym narzędziem porządku nakierowanym na zabezpieczanie gospodarki kapitalistycznej. Hasło „wojny z terroryzmem” ma zdobyć przychylność ludzi dla nieustającej globalnej wojny. Służy ona zachowaniu swobody obrotu bronią i surowcami. Służy zarazem niszczeniu tych regionalnych struktur, które uznaje się za niezyskowne ekonomicznie, jak również „stabilizacji” regionalnych struktur państwowych, którym zagraża wojna domowa oraz nieopanowane rzeki uchodźców.

Niemcy, z ich fregatą Berlin, odgrywają przewodnią rolę w ramach sponsorowanej przez UE Operacji Atlanta. Od połowy maja żołnierze UE otrzymali zezwolenie na ostrzeliwanie „pozycji piratów” znajdujących się na lądzie. Poza bezpośrednim udziałem w działaniach wojennych, Niemcy dążą także do wielostronnej eskalacji zbrojeń poprzez eksport uzbrojenia. Dostarczając Arabii Saudyjskiej czołgów Leopard 2, rząd świadomie wzmacnia siły konserwatywne w procesie zbrojnej eskalacji konfliktów społecznych.

Niedawna dostawa łodzi podwodnych Izraelowi stanowi, w kontekście nasilającego się konfliktu z Iranem, kolejny przykład obecnej polityki wojennej.

 

Nieustająca wojna doprowadziła do militaryzacji zachodnich miast a także pozostawiła ślad w codziennej świadomości.

Od 11 Września i „wojny z terroryzmem” kolonialne klisze i rasistowskie stereotypy są wszechobecne. Muzułmanie „brodaci i w islamskich zasłonach” urośli do rangi symbolu wroga świata zachodniego. Coraz większa polaryzacja debat jest zdeterminowana logiką wojny: czarno-biały obraz świata wymuszony koniecznością opowiedzenia się po jednej ze stron. Również współpraca cywilno-wojskowa, np. „organizowanie pomocy” wydaje się nie mieć alternatywy. NGO’som, które odmawiają poddania się koncepcji „połączonego bezpieczeństwa,” grozi wstrzymanie publicznego finansowania.

Armia, którą szkoli się do globalnej walki przeciw możliwym powstaniom, zostanie wykorzystana przeciw wrogom wewnętrznym. Ulokowanie myśliwców Tornado przeciwko demonstracjom w  Heiligendamm było tu zaledwie spektakularnym otwarciem.

Zawieszenie przymusowego poboru zaostrzyło problemy związane z tym rozkwitem wojskowości. Niemiecka armia nasila więc starania, by pozyskiwać rekrutów w szkołach, na uczelniach i w urzędach pracy. Wszędzie, gdzie wojsko wciska się w sam środek społeczeństwa, możliwy jest opór. Wojna zaczyna się tam, gdzie niemiecka armia szykuje wojny, w firmach produkujących broń, na uczelniach prowadzących badania dla celów wojskowych, wszędzie, gdzie promuje się wojnę i uzasadnia ją. Wielobarwny opór to piętnowanie, blokowanie i sabotaż. Wojna zostanie powstrzymana jedynie tam, gdzie się nad nią pracuje, planuje ją i gdzie jest koordynowana – w sercu bestii. Co unieszkodliwimy tutaj, nie spowoduje szkody gdzie indziej.

Letni obóz 1-ej Dywizji Pancernej był w ostatnich latach ośrodkiem antymilitarystycznego oporu w Hannoverze. Protesty odniosły pewien skutek. Pojawiły się pewne skuteczne i udane akcje i inicjatywy.  Wydaje się, że obecnie działania przeciw obozowi letniemu osiągnęły już swój najwyższy punkt. Właściwie, obawiamy się, że przeniesienie sztabu 1-ej Dywizji Pancernej – który stanowi największą jednostkę armii i jako naczelna jednostka organizuje zagraniczne operacje – do miasta Oldenburg może spowodować osłabienie działań antymilitarystycznych.

Nie wiemy, czy obóz letni nadal będzie miał miejsce w Hannoverze. Jednakże wierzymy, że to istotne, by poprzez nasze działania dawać jasny znak tego, co składa się na stabilną i ciągłą antymilitarystyczną politykę i praktykę, wychodzącą poza wydarzenie jakim jest obóz letni. Faktycznie, Hannover pozostaje ważnym ośrodkiem niemieckiej armii.  Mieści się tutaj główna szkoła policji wojskowej i, mówiąc o reszcie regionu, można odnaleźć tu lotnisko Fliegerhorst Wunstorf, wojskowy port lotniczy o wysokim znaczeniu strategicznym.

Nie sądzimy, że nasze akcje mogą cokolwiek zmienić w kwestii obecnej słabości politycznej antymilitarystycznej lewicy. Jednakże, mimo to postrzegamy siebie jako przeciwstawiających się niemieckiej armii, która zabezpieczając dostawy surowców i dyspozycyjność szlaków handlowych prowadzi wojny, mające początek między innymi w Hannoverze; armii, która wytrwale trenuje, aby tłumić rebelie i powstania.

Ze względu na ten stan rzeczy, jak też z powodu rozszerzającej się współpracy instytucji cywilnych i wojskowych, nie będziemy jedynie biernie się przyglądać. Wojna ma początek także w Hannoverze. Tylko,. Gdy Hannover bezwarunkowo ogłosi się strefą całkowicie zdemilitaryzowaną, ogłosimy pokój – aby działać przeciwko wojnie i militaryzacji gdzie indziej.

Rewolucja społeczna przeciw wojnie i barbarzyństwu kapitalizmu!

Atakować obóz letni! Spalić niemiecką armię!

Przeł. B.W.

 

http://actforfree.nostate.net/

Dyskusja